szukaj
Wyszukaj w serwisie

Wspomnienie daru serca i trudu s. Marii od Krzyża (+1997)

Krystyna Szajda / 17.12.2021
fot. zdjęcie z Janem Pawłem II od lewej: Théo Lombard, Teresa Skawińska, s. Maria i ks. T. Tomasiński SAC - arch. GK.
fot. zdjęcie z Janem Pawłem II od lewej: Théo Lombard, Teresa Skawińska, s. Maria i ks. T. Tomasiński SAC - arch. GK.

W tym roku, 12 listopada, minęło 40 lat od otwarcia w Paryżu, przy ulicy Lourmel 37, Foyer Jana Pawła II. Dzieło to, nad którym pieczę sprawują dziś księża Pallotyni, zostało przeniesione w 2000 r. do Arcueil. Nadal, zgodnie z pragnieniem założycieli, przyjmuje Polaków, pozostało miejscem modlitwy i spotkań. Międzynarodowy Dom Studenta im. św. Jana Pawła II kontynuuje, w poszerzonej formie, tradycje paryskiego foyer. Dyrektorem tej polskiej placówki jest od 1982 r. ks. Marian Faleńczyk SAC.


Czytaj też >>>

Historia powstania Foyer Jana Pawła II jest pięknym fragmentem polskiej obecności w Paryżu. Warto o niej wspomnieć. U źródeł tak pomysłu, jak i realizacji była wspaniała postać, siostra Maria od Krzyża (Wanda Horszowska). Dla osób, które ją spotkały w latach siedemdziesiątych, osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych pozostała znakiem świętości, wielkości serca i siły ducha. Urodziła się w 1899 r. we Lwowie. Tuż po maturze, wstąpiła w Szwajcarii do zakonu świętej Klotyldy. Była uczennicą Jacques’a Maritaina. Przez czterdzieści lat uczyła filozofii w prestiżowym paryskim liceum La Tour. Z chwilą przejścia na emeryturę przeznaczyła wszystkie swoje oszczędności i siły, aby służyć Ojczyźnie. Nie szczędząc trudu, zmobilizowała dawne uczennice i francuskich przyjaciół, aby stworzyć Foyer dla przybywających nad Sekwanę Polek. Ten dom, w podparyskim Bagneux, był otwarty w 1974 r., nosił imię św. Maksymiliana Kolbe.

Po otwarciu Domu dla dziewcząt, marzenia siostry Marii stały się jeszcze śmielsze, tak że wydawały się przerastać możliwości jej i jej przyjaciół: siostra postanowiła otworzyć w Paryżu także Dom dla mężczyzn, dla Polaków. Potrzeba takiej placówki stawała się pilna.

Do współpracy siostra Maria pozyskała wiele niezwykle szlachetnych osób, wśród nich Teresę Skawińską, polonistkę, pracownika biblioteki Uniwersytetu Jagiellońskiego, która jeszcze jako studentka przyjaźniła się w Krakowie z ówczesnym duszpasterzem akademickim, księdzem Karolem Wojtyłą. Do Paryża, gdzie pozostała przez resztę życia, przyjechała wtedy tylko na rok, aby wspomóc siostrę Marię w jej pracy dla polskich dziewcząt. To dzięki niej siostra Maria mogła spotkać kardynała Karola Wojtyłę, a później papieża Jana Pawła II. Z wielkim oddaniem pomagała s. Marii w tworzeniu męskiego foyer, które prowadziła przez pierwsze lata wraz z ks. Pankiem. Pomysł tego domu dla młodzieży męskiej, przedstawiony został kard. Karolowi Wojtyle, podczas jego wizyty – 3 lipca 1977 r. – w Foyer w Bagneux, i spotkał się z aprobatą dostojnego gościa. Zaczęła się ciężka praca nad urzeczywistnieniem pomysłu. Przeszkody piętrzyły się, a s. Maria nie dopuszczała żadnych wahań ani wątpliwości – to słowa współpracującej z nią Teresy Skawińskiej. Działała i stanowiła nieustanny doping do działania.  W 1980 r. podczas pierwszej wizyty we Francji, już jako Jan Paweł II, papież ponownie usłyszał o projekcie i poparł jego realizację. Zaowocowało to wzmożoną pracą Siostry nad rejestracją stowarzyszenia, mającego na celu otwarcie Foyer Jana Pawła II. Jego prezesem został Théo Lombard, adwokat. wice prezesem s. Maria od Krzyża, sekretarzem ks. Tadeusz Tomasiński SAC, a skarbnikiem André-Jean Sanson. Ważnym momentem w realizacji tego projektu była wizyta jego założycieli u Ojca św.

Siostra Maria, wraz z Teresą Skawińską postarały się dla Stowarzyszenia o pisemne poparcie Papieża, list, w którym Głowa Kościoła katolickiego osobiście prosi o wsparcie projektu. Był to krok o kapitalnym znaczeniu, gdyż na list Jana Pawła II odpowiedziało wiele osobistości, proponując pomoc i akceptując członkostwo w komitecie honorowym. Byli to między innymi: arcybiskup Paryża kard. François Marty, arcybiskup Marsylii kard. Roger Etchegaray, prymas Polski kard. Stefan Wyszyński, mer Paryża Jacques Chirac, znany pisarz, członek Akademii Francuskiej Jean d’Ormesson. Na apel papieża odpowiedzieli także liczni anonimowi Francuzi, a merostwo Paryża przeznaczyło na ten cel ogromną, jak na tamte czasy sumę.

Międzynarodowy Dom Studenta im Jana Pawła II w Arcueil (Résidence Internationale des Étudiants); widoczny dyrektor ks. Marian Falenczyk SAC, PolskiFR/TS

Wspólny trud przynosi efekt w 1981 roku. Na korzystnych warunkach, zostaje pozyskany od stowarzyszenia Maurice Maignen (związanego z zakonnikami św. Wincentego a Paulo) budynek w Paryżu XV, przy ulicy Lourmel 37. Nie wymaga dużego remontu. W krótkim czasie może w nim znaleźć dom pierwszych pięćdziesięciu Polaków! Przez 19 lat jego istnienia w Paryżu, a przed przeprowadzką do Arcueil, schronienie znalazły tu setki młodych przybyszy z Polski.

Coś, co wydawało się nierealnym marzeniem polskiego serca s. Marii od Krzyża, stało się rzeczywistością. Dom zaczął działać dokładnie wtedy, kiedy był najbardziej potrzebny. Oficjalne otwarcie miało miejsce 12 listopada 1981 r., czyli na miesiąc przed wybuchem w Polsce stanu wojennego. Przybyli na nie: nowy prymas Polski arcybiskup Józef Glemp, nowy arcybiskup Paryża Jean-Marie Lustiger, nuncjusz apostolski Angelo Felici, ówczesny rektor PMK ks. prał. Zbigniew Bernacki, rektor seminarium polskiego ks. Antoni Banaszak.

Obecny był też mer Paryża Jacques Chirac. 16 października 1981 r., czyli jeszcze przed oficjalnym otwarciem, Dom odwiedził Lech Wałęsa. Obecność tych osobistości świadczy o wadze jaką – tak Polacy, jak i Francuzi przywiązywali do tej szlachetnej inicjatywy, świadectwa solidarności Francji z Polską.

Ostatnim dziełem siostry Marii jest otwarty w Żołędowie koło Bydgoszczy dom dla samotnych matek, gdzie siostry Pasterki przyjmują od 1992 r. kobiety w ciąży i matki z małymi dziećmi.

O siostrze Marii trzeba przypominać, ku pokrzepieniu serc i na świadectwo prawdzie. Bez s. Marii od Krzyża nie byłoby domów dla młodzieży polskiej. Dzięki niej znalazły dach nad głową setki Polaków, którzy przybyli nad Sekwanę w trudnych czasach komunizmu w naszej Ojczyźnie. Osoby, które przyjęła pod swój paryski dach nie mają wątpliwości, że miały szczęście spotykając na swej drodze wielkiego, świętego człowieka. Jej przykład pokazuje, jak wspaniałych dzieł można dokonać poprzez wiarę i pracę. Pamiętajmy o Niej!

Za całokształt swojej dobroczynnej działalności s. Maria została odznaczona w 1992 r. Złotym Krzyżem Zasługi RP.

czytaj też:

Pacyfikacja kopalni “Wujek” – gdy gaśnie pamięć ludzka, dalej mówią kamienie >>>