szukaj
Wyszukaj w serwisie

Kapelan: w relacji z chorym każdy jest obdarowany

Ks. Tomasz Sokół / Artur Hanula / 11.02.2024
Szpital, blok operacyjny, fot.
CC-BY Mirek Krajewski / Family News Service
Szpital, blok operacyjny, fot. CC-BY Mirek Krajewski / Family News Service

W posłudze chorym zaciera się granica między obdarowującym i obdarowanym. Oni są niesamowitym darem dla nas zdrowych. Pamiętajmy, że obydwie strony są obdarowywane – powiedział portalowi Polskifr.fr ks. Piotr Boraca, który od dwóch lat jest kapelanem największego szpitala Paryża i Francji Pitié-Salpêtrière. 11 lutego obchodzimy XXXII Światowy Dzień Chorego.


„Idziemy do chorych z przeświadczeniem, że ich obdarowujemy, a gdy wracamy czujemy, jak mało ofiarowaliśmy, a jak bardzo sami zostaliśmy obdarowani przez chorych w ich trudnościach, rozterkach, dramatach” – podkreślił ks. Boraca, opowiadając o swojej pracy. „Wiara pomnaża się, gdy jest przekazywana; podobnie jest z miłością” – dodał.

Zdaniem kapelana relacja z chorym nie jest powodem do stresu, ale niesie ze sobą pozytywny ładunek doświadczenia ogromnej wewnętrznej radości płynącej ze wzajemnego otwarcia się na bogactwo i wrażliwość drugiej osoby i wspólnego obdarowania. „Życzyłbym każdemu z nas, żebyśmy chcąc być szczęśliwymi, obdarowywanymi, szukali osób chorych, by ich obdarować, wspierać fizycznie, duchowo, moralnie. Gwarantuję każdemu z nas, że po takim darze wychodzi człowiek obdarowany” – zaznaczył ks. Piotr.

fot. Polskifr.fr / ks. Tomasz Sokół

Codzienność katolickiego kapelana w szpitalu pięciu wyznań

„Posługa kapelana każdego dnia rozpoczyna się Mszą św.” – opowiedział ks. Piotr Boraca. „Uczestniczą w niej: personel szpitala, chorzy, wolontariusze naszego duszpasterstwa oraz inni świeccy. Następnie wszyscy ruszają do swojej posługi, czyli wizyt wśród chorych” – dodał. Poinformował, że w tym szpitalu jest też oddział więzienny, gdzie kapelani posługują bardzo często. Niemało jest również nagłych wezwań do chorych w ciągu dnia i nocy. Ks. Piotr w szpitalu posługuje przez połowę tygodnia. Drugą połowę tygodnia poświęca na pracę duszpasterską w polskiej wspólnocie w Paryżu.

Kapelan udaje się do osób, które uprzednio wyraziły takie życzenie, np. telefonicznie, poprzez rodzinę, personel szpitala, w czasie wizyty wolontariuszy lub poprzez specjalny serwis internetowy. Odwiedziny na życzenie chorego to jedno, zaś wizyty od drzwi do drzwi to drugi wymiar pracy duszpasterskiej kapelana oraz wolontariuszy. Wszyscy oni wędrują od sali do sali, przedstawiają się i proponują zwykłą wizytę, sakramenty lub modlitwę.

We Francji pięć religii i wyznań ma prawo do własnej kapelanii szpitalnej. Swoich kapelanów mają katolicy, protestanci, prawosławni, muzułmanie i Żydzi. Tylko katolickie duszpasterstwo działa systematycznie, 24 godziny na dobę pozostając cały czas dzień i noc pod telefonem, inni natomiast kapelani zjawiają się okresowo, jeśli zachodzi taka potrzeba.

fot.
CC-BY Mirek Krajewski / Family News Service

Jak podał ks. Boraca, jedynie niewielka ilość personelu szpitala Pitié-Salpêtrière to katolicy. „Mimo to niesamowite wrażenie wywiera na mnie tutaj zaangażowanie personelu w to, by utrzymać kontakt z naszym duszpasterstwem. Nawet nie będąc wierzącymi, są zaangażowani w to, żeby skontaktować chorego z kapelanem, zauważają oni ich potrzeby duchowe i namacalny związek kondycji fizycznej i duchowej” – zaznaczył rozmówca Polskifr.fr.

„Pacjenci proszą o Komunię Świętą, spowiedź, namaszczenie chorych, czy po prostu o modlitwę” – wyliczył kapelan. „Niektórzy nie są gotowi na wspólną modlitwę, ale chcą porozmawiać. Z drugiej strony są muzułmanie lub Żydzi, którzy nas proszą o modlitwę wspólną. I to jest niesamowite” – dodał kapelan.

Szpital olbrzym – 34 hektary, 90 budynków, kaplica na 5 tys. ludzi

Szpital Uniwersytecki Pitié-Salpêtrière (Hôpital Universitaire Pitié-Salpêtrière) to największy szpital w Paryżu i we Francji, jeden z większych w Europie. Jego początki sięgają XVII wieku. Jak poinformował ks. Piotr Boraca, jego powierzchnia wynosi ok. 34 hektary. Do niedawna zatrudniał ok. 10 tysięcy pracowników. Przed covidem miał 3 tysiące łóżek, a teraz ze względu na problemy kadrowe pozostało ok. 2 tysiące. Placówka ciągle jest rozbudowywana.

Szpital Pitié-Salpêtrière, rycina Adama Pérelle’a, około 1660 r., fot. Par Jean-Pol GRANDMONT — Travail personnel, CC BY 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=92809449

„Od początków jest to szpital o specjalizacji neurologicznej, ale oprócz pediatrii, znajdują się tam specjalizacje wszystkich dziedzin zdrowotnych. Dwie trzecie szpitala to jednak oddziały typowo neurologiczne z różnymi specjalnościami” – wyjaśnił rozmówca Polskifr.fr.

Tereny szpitalne są szczególnym miejscem spotkań nie tylko zdrowych z chorymi, ale i całych rodzin. „Gdy zrobi się cieplej na plantach, na trawnikach nieraz całe rodziny urządzają pikniki. To przyjemny widok: i zdrowych, i chorych, i lekarzy, i pielęgniarek będących wspólnie razem” – ocenił ks. Boraca.

Co ciekawe kaplica szpitalna pw. św. Ludwika to tak naprawdę wielki, zabytkowy kościół. Może pomieścić nawet ok. 5 tys. osób.

Na terenie Paryża, u początków historii szpitala, znajdowały się tłumy osób bezdomnych, biednych, a czasem ludzi z marginesu, a przyciągał ich tutaj urok stolicy i złudna nadzieja łatwego życia i zdobycia pożywienia. Dlatego też w XVII w. król Ludwik XIV zdecydował o utworzeniu swego rodzaju przytułku, gdzie te osoby znajdą pomoc, a miasto pozbędzie się trudnego problemu z bogatych dzielnic. Niewielu chciało podjąć się pracy w tak niełatwych dziełach. Na pracę w tym miejscu zgodził się św. Wincenty a Paulo wraz ze swoimi towarzyszami. „Tutaj była jego pierwsza placówka. Jego czasów sięgają również początki kapelanii szpitalnej” – wyjaśnił ks. Piotr. Ze szpitalem związani byli m.in. Zygmunt Freud, Jean-Martin Charcot i francuski lekarz polskiego pochodzenia Józef Babiński.

Szpital Pitié-Salpêtrière, fot. Par Mbzt — Travail personnel, CC BY-SA 3.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=12883051

Wolontariat w szpitalu liczy obecnie ok. 20 osób. „Są siostry zakonne, osoby emerytowane, adwokaci, inżynierowie, pielęgniarki, nauczyciele, ale są też biznesmeni, katechumeni, studenci. Jest młodzież, która naprawdę nadaje takiego radosnego i dynamicznego charakteru tej naszej wspólnocie” – wyliczył kapelan Pitié-Salpêtrière. W szpitalu kapelanem wolontariuszem jest m.in. ksiądz sekretarz arcybiskupa Paryża Laurenta Ulricha.

Co drugi tydzień duszpasterstwo szpitala, czyli kapłani i świeccy, odbywa spotkanie formacyjne. „To dzielenie się spostrzeżeniami, doświadczeniami, sytuacjami różnych chorych, żeby zrozumieć ich potrzeby. Pochylamy się m.in. nad dokumentami Kościoła czy Ojca Świętego, nad ważnymi przekazami. Te spotkania są bardzo praktyczne i konkretne” – podsumował ks. Piotr Boraca.

Ks. Piotr Boraca pochodzi z diecezji tarnowskiej. Od 2002 roku pracował z przerwami w Afryce. Od 2022 r. posługuje w Polskiej Misji Katolickiej we Francji. Jest duszpasterzem polskiej wspólnoty w parafii Matki Bożej Królowej Rodzin z Belleville w Paryżu. Jest też kapelanem szpitala Pitié Salpêtrière.

Światowy Dzień Chorego ustanowił papież św. Jan Paweł II. Obchodzony jest on co roku 11 lutego, we wspomnienie Matki Bożej z Lourdes, która objawiła się św. Bernadecie Soubirous w 1858 r., w grocie, znajdującej się w tej miejscowości. Dziś, słynące cudami sanktuarium, odwiedzają setki tysięcy pielgrzymów z całego świata.

 

czytaj też:

Kodeks Etyki Lekarskiej i Konstytucja RP są pro-life >>>

Z Serca Afryki do Paryża, czyli zmiany na Belleville >>>


2024-03-03 00:15:11