szukaj
Wyszukaj w serwisie

101 lat temu podpisano porozumienie o warunkach przyjęcia Polaków przez Francję

Artur Hanula / 03.09.2020



Dokładnie 101 lat temu oficjalnie rozpoczął się okres międzywojennej ekonomicznej emigracji Polaków do Francji. Wszystko za sprawą porozumienia, które podpisano 3 września 1919 r. Odtąd Polacy mieli przybywać na ziemię francuską, która dotkliwie odczuwała brak rąk do pracy, co było skutkiem I wojny światowej.


Po ustaniu działań wojennych sytuacja demograficzna między Wisłą i Odrą prezentowała się mimo wszystko dość obiecująco, ze względu na znaczący wzrost liczby urodzeń. Tymczasem Francuzi pilnie potrzebowali ludzi do pracy. Polacy mieli ją zapewnić, choć początkowo nad Sekwaną próbowano wykorzystać do tych celów niemieckich jeńców wojennych. Musieli oni jednak być zwolnieni ze względu na nakaz Traktatu Wersalskiego. W 1924 r. powstała SGI Société générale d’immigration. Jej powołanie do życia było efektem połączenia organizacji specjalizujących się w naborze kandydatów do pracy we Francji.

Oto fragment wstępu do konwencji polsko-francuskiej o przedmiocie emigracji i imigracji:

Naczelnik Państwa Polskiego w imieniu Rzeczypospolitej Polskiej i Prezydent Rzeczypospolitej Francuskiej, dążąc do unormowania sposobem najbardziej przyjaznym stosunków wychodźczych i pragnąc zapewnić obywatelom obu państw wzajemność korzystania z dobrodziejstw ochrony pracy i obowiązującego ustawodawstwa o odszkodowaniach za nieszczęśliwe wypadki przy pracy, postanowili zawrzeć w tym celu konwencję.

Tekst dokumentu można znaleźć tutaj >>>

Dla bardzo wielu Polaków, którzy wyjeżdżali do Francji, ważnym punktem na trasie była miejscowość Toul położona w Lotaryngii.

W kontekście emigracji warto wspomnieć pokrótce o tzw. “Westfalczykach”. Tym pojęciem określa się polskich emigrantów wywodzących się z Mazur, Śląska i Poznania, którzy po 1871 r., a więc po wojnie francusko-pruskiej, udali się do Zagłębia Ruhry. Tam nabyli niemieckie obywatelstwo. Gdy w 1918 r. Polska wróciła na mapy Europy część “Westfalczyków” powróciła na ziemię ojczystą, inni natomiast zasili grupę emigrantów do Francji. Tam zostali Francuzami. Gdy Zagłębie Ruhry przeszło w ręce francuskie w 1923 r. ponad 100 tys. nowych “Westfalczyków” osiedliło się we Francji. Ciekawostką jest, że Polacy mieli znaczący udział w początkach historii jednego z najsłynniejszych niemieckich klubów piłkarskich – chodzi o Schalke 04 Gelsenkirchen, który jest ekipą właśnie z Zagłębia Ruhry. Szacuje się, że w latach 1920-1940 ponad 30 graczy Schalke wywodziło się z Polski. W związku z tym do końca lat 30. klub nosił przydomek Pollackenklub (klub Polaczków).

Ernst Kuzorra (1987) – jedna z legend Schalke 04 mająca polskie korzenie, wikimedia (domena publiczna)

Jeśli chodzi o polskich emigrantów zarobkowych we Francji okresu międzywojennego, największe ich skupiska znajdowały się w Nord-Pas-de-Calais, Pikardii, Lotaryngii i w środkowej Francji. Wedle danych z roku 1931 we Francji przebywało już ok. pół miliona Polaków, których liczebnie przewyższali jedynie Włosi, pomijając oczywiście Francuzów.

Najliczniej Polacy byli reprezentowani w kopalniach węgla i rud żelaza. Hutnictwo i rolnictwo były dla Polaków wiodącymi branżami.

Na szczególną uwagę zasługuje zaangażowanie Polaków we Francji w tworzenie organizacji oświatowych i kulturalnych, a także kościelnych. Z drugiej strony można było spotkać głosy, że tego typu aktywność blokuje proces integracji Polaków z kulturą francuską. Wspomnijmy przy okazji, że jednym z najważniejszych pism polonijnych tamtego okresu był “Narodowiec”, ukazujący się w Lille.

Pogorszenie koniunktury gospodarczej w latach 30. XX w. przyniósł słynny krach gospodarczy. W tej sytuacji Francję musieli opuścić niektórzy działacze związków zawodowych i lewicy.

Wśród polskich emigrantów we Francji dość znaczny odsetek stanowiła ludność pochodzenia żydowskiego, która udawała się głównie do Paryża (Marais, Belleville, dodatkowo dzielnice 19 i 20). Jej przedstawiciele pracowali zazwyczaj jako uliczni handlarze, szewcy czy krawcy. Nie brakowało ludzi bardzo ubogich, wspieranych przez stowarzyszenia. Jako ciekawostkę podajmy, że Saint Paul w Paryżu nazywano “Pletzl”, czyli “mały palec”; było to zapożyczenie z języka jidysz.

Saint Paul w Paryżu. Miejsce to było kiedyś nazywane „Pletzl”, kiedy okoliczna dzielnica była zamieszkana przez Żydów pochodzących ze wschodniej Europy pod koniec XIX i na początku XX wieku, by Utilisateur:Djampa – Own work, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=5389032

Podsumowując, konwencja z 3 września 1919 r. na pewno nie była ideałem. Niekorzystny dla Polski był choćby zapis o przydzielaniu polskich robotników do konkretnych miejsc pracy. 14 października 1920 r. podpisano dodatkową umowę (Konwencja dot. przemocy i opieki społecznej). Na jej mocy nastąpiło zrównanie emigrantów polskich z robotnikami francuskimi jeśli chodzi o świadczenia z francuskiego ubezpieczenia społecznego.

Tak czy inaczej umowa z września roku 1919 regulowała ważne kwestie polsko-francuskie i stanowiła istotny element w historii emigracji Polaków do Francji.

Źródła informacji: heritage.bnf.fr, prawo.pl, rp.pl, journalofhumanitiesandsocialsciences.com, histmag.org

Czytaj też:

Eugenia Wiśniewski – przedstawicielka Polaków z północy Francji >>> 

Sto lat Polonii na Północy Francji >>> 


2024-03-01 00:15:11