szukaj
Wyszukaj w serwisie

Normandia 2023: homilia ks. Pawła Pietrusiaka, dyrektora Seminarium Polskiego w Paryżu

Ks. Paweł Pietrusiak / MD / AH / 29.08.2023
Zdjęcie z galerii autorstwa: Zofia Dukalska, Zbigniew Adamek i Maria Dembińska
Zdjęcie z galerii autorstwa: Zofia Dukalska, Zbigniew Adamek i Maria Dembińska

W dniach 26-27 sierpnia odbyły się uroczystości w Normandii upamiętniające generała Stanisława Maczka i jego Żołnierzy z 1. Dywizji Pancernej. W niedzielę 27 sierpnia w Grainville-Langannerie, gdzie na Nekropolii Polskiej spoczywają polscy Żołnierze, odbyła się Msza św., którą celebrował Rektor Polskiej Misji Katolickiej we Francji ks. Bogusław Brzyś w asyście ks. dr. Pawła Pietrusiaka, nowego dyrektora Seminarium Polskiego w Paryżu i jednocześnie wicerektora PMK.


Za zgodą autora, publikujemy treść homilii:

 

27.08. 2023

Grainville-Langannerie

79 anniversaire de la fermeture

de la poche de Falaise-Chambois

„O głębokości bogactw, mądrości i wiedzy Boga! Jakże niezbadane są Jego wyroki i nie do wyśledzenia Jego drogi! Kto bowiem poznał myśl Pana albo kto był Jego doradcą?” (Rz 11,33-34). Te słowa św. Pawła o niepojętej głębi Bożych planów i o Jego mądrości, brzmią szczególnie dzisiaj i w tym miejscu. Kiedy w obłędzie wojny leje się ludzka krew, kiedy niewinni doświadczają upokarzającej bezsilności i pozostaje im jedynie modlitwa, milczenie lub przekleństwo; kiedy pragnienie wolności ojczyzny, wolności pozostawionych w domach matek, żon, dzieci i sióstr, daje siłę do złożenia ofiary z życia  – to właśnie wtedy rodzi się pytanie o mądrość Bożą i o sens tego wszystkiego, co po ludzki zdaje się nie mieć sensu.  Wojna zawsze jest znakiem porażki człowieczeństwa i zaprzeczeniem tego orędzia z jakim Chrystus przyszedł na ziemię (aniołowie śpiewali: „A na ziemi pokój ludziom dobrej woli!” <Łk 2,14>) i jakie wypowiedział jako zmartwychwstały Pan: „ Pokój wam!” (J 20,19). Kiedy człowiek nie dorasta do przyjęcia i do troski o Boży dar pokoju, Bóg nie pozostawia go na pastwę siebie samego.  Nie zostawia go samego i pośród  absurdu wojny, piekła stworzonego przez ludzi, wzbudza w sercu człowieka pamięć o jego pierwotnym pięknie i wielkości, jakim Bóg obdarza każdego człowieka stworzonego na Jego „obraz i podobieństwo” (por. Rdz 1,27). Wzbudza w sercu człowieka takie natchnienia i pragnienia, które generują postawy najczystszej szlachetności, odwagi i miłości gotowej do całkowitego daru z siebie. Jest zatem prawdą, że wojna stworzona przez ludzi – w niepojętej dla nas Bożej opatrzności – może stać się kuźnią pięknego człowieczeństwa, które odzwierciedla piękno jakim Bóg obdarzył każdego człowieka. Zaprawdę „niezbadane są jego wyroki i nie do wyśledzenia Jego drogi!” (Rz 11,33).

II wojna światowa była z jednej strony obrazem zdziczenia człowieka, z drugiej zaś czasem narodzin wielkich bohaterów. Był to czas ofiary i krwi. Płacąc ogromną cenę polski żołnierz z honorem walczył w kampanii wrześniowej broniąc barbarzyńsko zaatakowanej przez Niemców ojczyzny. Potem rozpoczęła się trudna droga, która miała doprowadzić do Polski Niepodległej: droga zwyciężonych, ale niepokonanych! Szedł nią rząd Rzeczypospolitej na Uchodźstwie, ukazując światu, że państwo polskie nie zeszło ze sceny i Polskie Państwo Podziemne, które w okupowanej Ojczyźnie stworzyło sprawnie i skutecznie działające konspiracyjne struktury życia narodu. Szli ofiarnie żołnierze Armii Krajowej i Polskich Sił Zbrojnych na Zachodzie oraz Armii sformowanej na Wschodzie. Na tej drodze wiodącej ku wolności szczególne miejsce zajmuje heroiczny zryw Warszawy w sierpniowym powstaniu.  Jakże ważnym odcinkiem tej wędrówki ku wolności była odwaga i ofiara krwi bohaterskiej 1. Dywizji Pancernej gen. Maczka i jej rola odegrana w bitwie o Normandię.

Odwaga i męstwo naszych żołnierzy, czego znakiem jest ten wzruszający las białych krzyży, pozostają dla nas niezatartą inspiracją i lekcją, która wciąż pozostaje do odrobienia.

Po pierwsze, jesteśmy zaproszeni, abyśmy nie zagubili pamięci o tym wydarzeniu i o tych wspaniałych ludziach. Ktoś powiedział, że „ci, co nie znają własnej historii, są skazani na jej powtarzanie”. My chrześcijanie jesteśmy ludźmi pamięci, gdyż każdego dnia celebrujemy Eucharystię, „pamięć – pamiątkę” Męki i zmartwychwstania Pana. Czynimy to, gdyż Jezus w Wieczerniku powiedział: „to czyńcie na moja pamiątkę” (Łk 22,19). To  celebracja Eucharystii sprawia, że nieustannie potwierdzamy naszą chrześcijańską tożsamość. Podobnie jest z pamięcią historyczną: to ona sprawia, że pozostajemy tym samym narodem i tą samą cywilizacją, za którą walczyli i umierali nasi ojcowie.  Kardynał Wyszyński mówił: „Naród bez dziejów, bez historii, bez przeszłości, staje się wkrótce narodem bez ziemi, narodem bezdomnym, bez przyszłości. Naród, który nie wierzy w wielkość i nie chce ludzi wielkich, kończy się”. Nie wolno zapominać, że nasze dzisiaj jest budowane na ofierze krwi naszych bohaterów i pamięć o nich nie jest jedynie gestem historycznej kurtuazji, ale aktem utrwalania naszej  tożsamości, polskiej i europejskiej. Utrata pamięci prowadzi do utraty tożsamości, a utrata tożsamości prowadzi do utraty sumienia. Nasz współczesny poeta, Herbert, pisał, że „naród, który traci pamięć, traci sumienie”.

Po drugie, nasza obecność tutaj jest inspiracją do godnego przeżywania naszej ludzkiej i chrześcijańskiej tożsamości dzisiaj. Polegli żołnierze wzywają nas do pielęgnowania cnoty odwagi i męstwa w obecnej kulturze europejskiej. Są zaproszeniem do odważnego przekraczania swoich ludzkich lęków, egoistycznego myślenia i życia tylko dla siebie. “W czyjem sercu miłość tleje i nie toczy go zgnilizna, W tego duszy wciąż jaśnieje: Bóg, rodzina i ojczyzna!” Z chrześcijańskiego punktu widzenia, życie człowieka ma sens tylko wtedy kiedy jest życiem „dla”: „nikt z nas nie żyje dla siebie i nikt nie umiera dla siebie!” (św. Paweł, Rz 14,7).  Leżący na tym cmentarzu żołnierze nie byli samobójcami, ale młodymi ludźmi kochającymi życie jak każdy człowiek. Wiedzieli jednak, że godne życie jest możliwe jedynie w wolności. To właśnie dlatego stać ich było na tak heroiczny gest ofiary ich życia. Generał Maczek, w rozkazie z 6 sierpnia, pisał tak: „Bijcie się tak, jak bił się zawsze żołnierz polski w ciągu naszej historii. Bijcie się twardo, ale po rycersku! (…). I pamiętajcie wszyscy o jednym – Żołnierz Polski bije się o wolność narodów, ale umiera tylko dla Polski. Wierzymy wszyscy, że z trudu naszego i znoju Polska powstanie, by żyć” .

Po trzecie, nasza obecność tutaj, jest wyrazem wdzięczności. Wdzięczność jest piękną ludzką cechą, jest cechą ludzi wielkich. Św. Paweł pisał: “za wszystko dziękujcie!” (1 Tes 5,18). Nie sposób nie wypowiedzieć w sercu słów wdzięczności wobec tysięcy polskich żołnierzy poległych  za wolność Europy i Ojczyzny. Nasza wdzięczność wyraża się chrześcijańską modlitwą i wiecznym szacunkiem dla ofiary ich życia. Nie wolno nam zapominać, że nasza dzisiejsza wolność została okupiona ich krwią. Niechaj słowa poety, Artura Oppmana, wielkiego piewcy chwały narodowej z okresu przedwojennej Młodej Polski, zapraszające nas do modlitwy za poległych, zakończą dzisiejszą homilię:

„A po tych wszystkich, którzy szli przed nami

Z krzykiem: Ojczyzno – i z męką szaloną,

A po tych wszystkich, co ginęli sami,

Aby nas zbawić swoją krwią czerwoną,

Za śmierć dla jutra, za ten lot słoneczny,

O Polsko! Odmów: „odpoczynek wieczny!…”

 

Gdzie są ich groby? Polsko! Gdzie ich nie ma?

Ty wiesz najlepiej – i Bóg wie na niebie!

On się przyglądał z sędziego oczyma,

Gdy oni marli, z uśmiechem; za Ciebie,

I swoją śmiercią opłacali żyzną

Promyczek słońca dla ciebie – Ojczyzno! …”

 

Autor homilii: ks. dr Paweł Pietrusiak

 

czytaj też:

Nowy dyrektor Seminarium Polskiego w Paryżu: „warto kontynuować pierwotną intuicję” >>>

Normandia 2023: homilia ks. Pawła Pietrusiaka, dyrektora Seminarium Polskiego w Paryżu >>>


2024-03-01 00:15:11