szukaj
Wyszukaj w serwisie

“Szukałem tego w Paryżu (…), a to za oknem było i miało polskie imię” – Julian Tuwim we Francji

Artur Hanula / 27.09.2019
Julian Tuwim i wieża Eiffla, fot. wikimedia (domena publiczna) i Pixabay.com
Julian Tuwim i wieża Eiffla, fot. wikimedia (domena publiczna) i Pixabay.com

13 września obchodziliśmy 125 rocznicę urodzin polskiego poety żydowskiego pochodzenia Juliana Tuwima. Ostatnio gościliśmy go już na portalu w roli tego, który zamieszany jest w sprawę dwóch niezwykłych wierszy, brzmiących prawie tak samo po polsku i francusku. Spróbujmy przyjrzeć się związkom autora m.in. “Lokomotywy” i “Pana Hilarego” z Francją.


Pewnego razu Julian Tuwim, już jako bardzo znany poeta, udał się na pocztę, żeby nadać depeszę. Pani nie mogła jednak odczytać jego nazwiska i musiała dopytać. Poeta postanowił je przeliterować: T – jak tlen, U – jak uran, W – jak wodór, I – jak iperyt, M – jak magnez. Wtedy podobno kobieta krzyknęła uradowana: “Ach, Tuwim!”. Julian powiedział jej, że teraz to pani już wie, kim jestem. A ona na to: “Naturalnie! Na pewno jest pan znanym chemikiem!”… Trudno powiedzieć czy ta anegdota opowiada o prawdziwym zdarzeniu, ale faktem jest, że w młodości autor “Lokomotywy” interesował się chemią. Przeprowadzał nawet doświadczenia pirotechniczne.

Wróćmy jednak do poważniejszych kwestii z jego życia.

Ławeczka Tuwima w Łodzi, fot. HuBar – Praca własna, wikimedia (na licencji CC BY-SA 2.5)

Tuwim – łodzianin, wrocławianin, warszawiak i…

Od najmłodszych lat mały Julek interesował się humanistyką, a szczególnie grami językowymi. Jego ojciec, łódzki korespondent i urzędnik bankowy, znał kilka języków obcych; ukończył studia we Francji. Natomiast matka była córką właściciela zakładu drukarskiego. Julian zdecydowanie chętniej poznawał egzotyczne języki niż tajniki matematyki, z której to przyczyny musiał powtarzać jedną klasę. Już jako siedemnastolatek młody Tuwim przełożył na esperanto kilka wierszy autorstwa Leopolda Staffa, którego twórczością się pasjonował.

W 1905 r. rodzina Tuwimów przeniosła się do Wrocławia. Osiem lat później w Kurierze Warszawskim ukazał się pierwszy poważniejszy utwór Juliana pt. “Prośba”. Ciekawostką jest, że autor podpisał go inicjałami swojej przyszłej żony – Stefanii Marchew.

Stanisław Ignacy Witkiewicz, Portret Stefanii Tuwimowej, 1929, pastel, papier, fot. wikimedia (domena publiczna)

W 1916 r. Julian rozpoczął studia prawniczo-filozoficzne w Warszawie, ale szybko je porzucił. W roku 1919 r. z kilkoma znajomymi założył słynną grupę towarzysko-literacką Skamander i poślubił Stefanię. Okres wojny polsko-bolszewickiej spędził w biurze prasowym Józefa Piłsudskiego.

… i paryżanin

Po wybuchu II wojny światowej Julian Tuwim w towarzystwie kilku innych znanych polskich poetów przez Rumunię i Włochy dostał się do Francji. Poeci spotykali się w paryskiej kawiarni Café de la Régence. Nastrój tych spotkań nie był zbytnio optymistyczny, ale trudno się dziwić.

Chociaż pobyt Juliana Tuwima nad Sekwaną trwał zaledwie około roku, to jednak odcisnął piętno w kilku utworach poety. Jednym z nich jest “Cel”, którego fragment widnieje w tytule tego tekstu. Ciekawostką jest, że został on wykorzystany swego czasu przez premiera Morawieckiego pod adresem liderów opozycji. Oto nieco dłuższy cytat zaczerpnięty z wiersza:

Szukałem tego w Paryżu, szukałem w Berlinie i Rzymie,
A to za oknem było i miało polskie imię.
Myślałem że to potęga, świat nowy, nowe dzieje,
A to ogródek wiejski, co się kwiatami śmieje.

W utworze pobrzmiewa swoista tęsknota za tym co polskie, swojskie.

W grudniu 1939 r. w Paryżu powstał dość sentymentalny utwór Tuwima zatytułowany “Gawęda rymowana o ojcu i synu o dwóch miastach i starej piosence”. Znajdziemy w nim wspomnienia chwil, kiedy w Łodzi ojciec opowiadał synowi o swoim dawniejszym pobycie nad Sekwaną, “miasto Paryż rysował na stole”. Już jako dorosły człowiek ten syn sam zawitał do francuskiej stolicy, targanej dramatem II wojny światowej. Łatwo możemy się domyślić, że ojcem i synem z wiersza są Julian Tuwim i jego ojciec Izydor.

Oto fragment utworu:

W mieście Łodzi, czterdzieści lat temu,
Pewien ojciec synkowi małemu
Miasto Paryż rysował na stole.
Najpierw rzeki szerokie półkole
Na serwecie paznokciem zataczał,
Wyżej, krążkiem, Etoile naznaczał
I w bok kreskę. Tą kreską się szło
Na róg rue Tilsit i avenue Carnot.
Tutaj mieszkał. Stąd spacer zaczynał (…).

A syn stał się poetą, gdy podrósł,
Coraz częściej w niebo wznosił oczy,
Aż na łódzki, czarodziejski obrus
Siadł jak w bajce i na Paryż zeskoczył.
I od razu - za łódzkim staruszkiem -
W kręty ulic labirynt, jak w mit...
Wtedy w Łodzi, na Alei Kościuszki,
Ojciec był przy Carnot i Tilsit… (…).

Szkoda ojcze, mój przyszły sąsiedzie,
Że już nigdy do Paryża nie pojedziesz...
Ale syn do polskiej Łodzi wróci -
I z Alei Kościuszki, co dziś zwie się
"Hermann Goeringstrasse" - syn przyniesie
Wieść na grób - i Marsyliankę zanuci.

Warto pamiętać, że jeszcze w 1918 r. Julian Tuwim napisał długi, dwudziestojednostrofowy wiersz satyryczny pt. “Przed Paryżem” związany z dwoma ofensywami niemieckimi na Paryż. Dedykował go marszałkowi Fochowi. W utworze użył mocnych sformułowań przeciwko napastnikom, którzy postanowili zagrozić Paryżowi, miastu “światłości”.

Przeczytajmy dwie ostatnie zwrotki tego wiersza:

Lecz otośmy ujrzeli, z zapartym oddechem,
Jak na polach francuskich piechota i tanki
Działa, pułki, pędzone zwycięskim pośpiechem
Poszły naprzód w cudownym rytmie marsyljanki!

I dokonały dzieła! Zmiażdżyły świat stary
Chwała krwi, co zmoczyła francuskie okopy,
Na sztandary przerzućcie czerwone pożary.
I — hurra! wolne ludy — wolnej Europy!

Julian Tuwim nie tylko pisał wiersze o Paryżu czy Francji, ale był też tłumaczem literatury francuskiej.

I znów w Polsce

Po II wojnie światowej Julian Tuwim wrócił do Polski i zyskał duże uznanie oraz sympatię władzy ludowej. Sympatyzowanie z komunizmem jest chyba jedną z najpoważniejszych rys na jego życiu i twórczości.

Państwo Tuwimowie adoptowali po 1945 r. córkę Ewę, która w 2006 r. założyła fundację zajmującą się dorobkiem artystycznym Juliana Tuwima i jego siostry Ireny. Fundacja działa do dziś.

Końcowy okres życia poety był raczej mniej płodny literacko. Mimo to zwłaszcza z tłumaczenia zagranicznej poezji na język polski Tuwim nie zrezygnował nigdy.

Zmarł 27 grudnia 1953 r. w Zakopanem. Spoczywa na Powązkach.

Grób Juliana Tuwima i jego żony Stefanii na Cmentarzu Wojskowym na Powązkach w Warszawie, fot. Adrian Grycuk – Praca własna, wikimedia (na licencji CC BY-SA 3.0 pl)

Jak widać Julian Tuwim powinien nam się kojarzyć nie tylko z utworami dla dzieci. Zostawił także sporą dawkę polskości na francuskiej ziemi.

Źródła wykorzystane na potrzeby tego tekstu oraz miejsca, gdzie można znaleźć cytowane wiersze: juliantuwim.pl, literatura.wywrota.pl, sapijaszko.net, zbaszyn.com, wpolityce.pl, pch24.pl, bibliotekanr9.blogspot.com

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Avatar użytkownika, wgrany podczas tworzenia komentarza.


2024-04-17 23:15:11