szukaj
Wyszukaj w serwisie

Rosyjski „Memoriał” – ważny i dla Polaków

NN / 10.12.2021
Demonstracja „Nie damy zgasić Memoriału” przed ambasadą Rosji w Warszawie, 21 listopada 2021, fot. Autorstwa Tomasz Molina - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=112721102
Demonstracja „Nie damy zgasić Memoriału” przed ambasadą Rosji w Warszawie, 21 listopada 2021, fot. Autorstwa Tomasz Molina - Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=112721102

Słowo „Memoriał” – w języku rosyjskim „Мемориал” – wiąże się z pamięcią. Pamięcią o przeszłości, taką jaka ona była. Od ponad 30 lat temu zadaniu – pamiętaniu o przeszłości w wersji niezależnej od nacisków Kremla – służy rosyjski „Memoriał” – organizacja pozarządowa, która nie tylko dokumentuje zbrodnie stalinowskie, ale także broni praw człowieka. Działalność „Memoriału”, ogromnie zasłużonego również dla polskiej pamięci historycznej, stała się jednak zagrożona.


„11 listopada 2021 roku około godziny 16.30 otrzymaliśmy od Sądu Najwyższego zawiadomienie, że Prokuratura Generalna złożyła pozew o likwidację +Międzynarodowego Memoriału+ z powodu systematycznego łamania ustawy o +agentach zagranicznych+ (chodzi o nieoznakowanie materiałów organizacji)” – głosi niedawne oświadczenie organizacji, której działacze podkreślili zarazem, że nie ma uzasadnionych podstaw do likwidacji ich organizacji, likwidacji – jak ocenili – motywowanej decyzją polityczną. „Wielokrotnie powtarzaliśmy, że ustawa ta od samego początku miała być narzędziem do rozprawienia się z niezależnymi organizacjami i nalegaliśmy, aby została uchylona” – dodano w oświadczeniu.

Groźba likwidacji

Informacja o tym, że rosyjska Prokuratura Generalna zwróciła się do Sądu Najwyższego Federacji Rosyjskiej o likwidację „Memoriału” obiegła cały świat i wywołała reakcję nie tylko części rosyjskiej opinii publicznej, ale także międzynarodowej. W związku z możliwością zamknięcia „Memoriału”, a także w związku z rewizjonizmem historycznym w Rosji, zaniepokojenie wyrazili wspólnie prezydenci Polski, Litwy, Łotwy i Estonii.

„Niezwykle doceniamy poświęcenie oraz determinację pracowników +Memoriału+ w upamiętnieniu ofiar sowieckich zbrodni dokonanych na narodzie polskim, litewskim, łotewskim i estońskim, a także na milionach Rosjan, Ukraińców oraz przedstawicieli innych narodowości” – napisali przywódcy czterech państw: Andrzej Duda (Polska), Gitanas Nauseda (Litwa), Egils Levits (Łotwa) i Alar Karis (Estonia). W wielu miastach na świecie, również w Warszawie przed ambasadą Federacji Rosyjskiej, odbyły się protesty w obronie tych, którzy dbają o pamięć o ogromie i cierpieniu ofiar Związku Sowieckiego.

Wniosek rosyjskiej Prokuratury Generalnej dotyczący likwidacji „Memoriału” Sąd Najwyższy rozpatrzył 25 listopada, jednocześnie wyznaczając kolejny termin rozprawy w grudniu. W ocenie prokuratorów, organizacja naruszyła ustawę o tzw. zagranicznych agentach. To przyjęte w Rosji w 2012 r. przepisy, które w powszechnej opinii mają za zadanie blokować krytyczne wobec władz organizacje. Za „agenta zagranicznego” może być uznana każda instytucja w Rosji (także osoba fizyczna), która – w ocenie władz – czerpie korzyści z zagranicy (materialne, ale i inne, niezdefiniowane) i prowadzi działalność polityczną. Przy pomocy tych i innych przepisów w ostatnich kilku latach zniszczono w Rosji już dziesiątki organizacji, które od czasu przełomu końca lat 80. i upadku komunizmu budowały społeczeństwo obywatelskie.

Podczas posiedzenia sądu, obserwowanego na miejscu w Moskwie przez media i mieszkańców stolicy Rosji, można było usłyszeć ze strony prokuratury, że powodem likwidacji „Memoriału” mają być przypadki, gdy na publikowanych przez niego materiałach brakowało informacji, że posiada status „zagranicznego agenta”, co jest wymagane przez prawo („Memoriał” jest na liście „agentów” od kilku lat). Pełnomocnicy prawni organizacji przekonywali jednak, że w każdej sytuacji, gdy okazywało się, że takiej informacji nie było, była ona natychmiast dodawana. Zgłosili także wątpliwości wobec kwalifikacji ekspertów, którzy przygotowali z kolei dla moskiewskiej prokuratury ekspertyzę dotyczącą likwidacji stowarzyszenia, ponieważ dodatkowo prokuratura ta postawiła zarzut „Memoriałowi” usprawiedliwiania ekstremizmu i terroryzmu – w części działalności dotyczącej praw człowieka.

Fałszywa polityka historyczna

„+Memoriał+ jest niewygodny dla władz z dwóch powodów. Po pierwsze prowadzi działania sprzeczne z polityką historyczną Kremla (przywraca pamięć o ofiarach masowego terroru, publikuje dane sprawców, realizuje programy z zakresu edukacji historycznej dla młodzieży). Po drugie zajmuje się obroną praw człowieka (m.in. zamieszcza listy więźniów politycznych i osób represjonowanych przez reżim Putinowski)” – czytamy w analizie Ośrodka Studiów Wschodnich, którą przygotowała dr Maria Domańska.

Ekspertka przypomniała także, że organizacja była już wielokrotnie karana grzywnami za naruszanie przepisów o „agentach” (ich łączna kwota przekroczyła 6 mln rubli, czyli ponad 75 tys. euro), a także nękana na inne sposoby. Między innymi głośnym echem odbiła się w tym roku sprawa wtargnięcia nieznanych osób do biura organizacji w Moskwie podczas pokazu filmu „Obywatel Jones” Agnieszki Holland.

„Atak władz na +Memoriał+ wpisuje się w zaostrzający się kurs Kremla w polityce wewnętrznej i agresywną retorykę wymierzoną w +agentów Zachodu+ i +wrogów Rosji+, a także potwierdza skrajnie woluntarystyczne, instrumentalne wykorzystywanie prawa o +agentach zagranicznych+ przez przejawiający w coraz większym stopniu ambicje totalitarne reżim” – podkreśliła dr Domańska.

Zwróciła też uwagę, że ze względu na „wyjątkowy, symboliczny status Memoriału w rosyjskim społeczeństwie obywatelskim” jego likwidacja byłaby jakościowym przełomem i wyraźnym sygnałem determinacji rządzących do zaostrzenia walki ze środowiskami niezależnymi. „Świadczy to o pogłębiającym się niepokoju Kremla w kwestii rozwoju sytuacji wewnętrznej w najbliższych latach, w warunkach spadającego poparcia dla reżimu” – dodała.

Cel „Memoriału”: mówić prawdę

„Memoriał”, którego pełna nazwa brzmi Międzynarodowe Stowarzyszenie Historyczno-Oświatowe, Dobroczynne i Obrony Praw Człowieka „Memoriał”, jest ogromnie zasłużony dla polskiej pamięci historycznej. Jego działacze i historycy byli wielokrotnie doceniani w Polsce, m.in. za badania dotyczące zbrodni katyńskiej, obławy augustowskiej czy mniej znanej zbrodni popełnionej na Polakach przez NKWD w latach 30. XX wieku. W liście protestacyjnym „Memoriał dobrem świata” polscy intelektualiści i instytucje takie jak np. Ośrodek KARTA, Centrum Polsko-Rosyjskiego Dialogu i Porozumienia, Klub Inteligencji Katolickiej w Warszawie, Kolegium Europy Wschodniej czy Polski PEN Club przypomniano też „o wielkim dziele dysydentów, z którego też wywodzi się autorytet ludzi +Memoriału+”.

Obok honorowanych przez Rzeczpospolitą Polską m.in. Arsienija Roginskiego, Jana Raczyńskiego, Aleksandra Gurjanowa, Aleksieja Pamiatnycha, Nikitę Pietrowa przypomniano też zmarłego w tym roku Siergieja Kowalowa – rosyjskiego dysydenta z czasów ZSRS i obrońcę praw człowieka. Warto przypomnieć jego słowa z 2015 r., gdy gościł w Polsce na zaproszenie IPN. „Władza w Rosji chce, żeby naszą przeszłość widzieć tylko jako pełną heroizmu i bohaterstwa. Jeśli ktoś się z tym nie zgadza, traktowany jest jako piąta kolumna. Kto się z tym nie zgadza, automatycznie staje się agentem” – mówił Kowalow.

„Jestem nawet zadowolony, że zostaliśmy wpisani na listę zagranicznych agentów. W dzisiejszej Rosji to jest hańba dla każdej organizacji, nie znaleźć się na liście agentów obcego państwa” – podkreślił. Dodał też: „Celem +Memoriału+ jest mówić prawdę o tym, co było, o tym, co jest teraz i o tym, co będzie w przyszłości. Na szczęście te cele zależą od nas i władza na to nie ma wpływu”.

Mottem „Memoriału”, w powołaniu której ważną rolę odegrał laureat Pokojowej Nagrody Nobla Andriej Sacharow, są słowa: „Prawda o przeszłości w trosce o teraźniejszość i przyszłość”. Obecnie w stowarzyszeniu działają głównie społecznicy, historycy, nauczyciele i publicyści. „+Memoriał+ jest raczej ruchem społecznym niż pojedynczą organizacją – ruchem koncentrującym się z jednej strony na ujawnianiu prawdy historycznej o masowych represjach politycznych w Związku Sowieckim, a z drugiej strony na prowadzonej obecnie obronie praw człowieka” – napisali o sobie działacze „Memoriału”, który w oczach świata już od dawna ma opinię sumienia współczesnej Rosji.

czytaj też:

Enigma – zagadka rozwiązana >>>

To oni chronią interesy polskich obywateli za granicą >>>

Można było na nią liczyć w 100 proc. >>>

„Wolność nie jest dana nam raz na zawsze” >>>

Wojenne historie – tajemnicza jednostka >>>

„Stolen Memory”, czyli skradziona pamięć >>>


2024-03-01 00:15:11