szukaj
Wyszukaj w serwisie

Proboszcz katedry ukraińskiej w Paryżu: „Jesteśmy ludźmi kochającymi wolność”

ks. Tomasz Sokół / AH / 12.03.2022
Ks. Igor Rantsya, fot. ks. Tomasz Sokół / polskifr.fr
Ks. Igor Rantsya, fot. ks. Tomasz Sokół / polskifr.fr

Dla Rosji i reżimu Putina my, jako wolny kraj, nie istniejemy, a jesteśmy wciąż postrzegani jako grupa etnograficzna wchodząca w skład państwa rosyjskiego. My Ukraińcy jesteśmy ludźmi kochającymi wolność i nasza wspólna decyzja przynależności do państw cywilizacji zachodniej nie może być zaakceptowana przez Rosję – powiedział w rozmowie z polskifr.fr ks. Igor Rantsya, proboszcz katedry ukraińskiej św. Włodzimierza Wielkiego w Paryżu.


Diecezja greckokatolicka w Paryżu obejmuje pięć krajów Europy Zachodniej. Jej częścią jest wspólnota w Paryżu, której przewodzi ks. Igor, a do której należy ok. 600 wiernych. Są to przede wszystkim Ukraińcy przebywający poza swoją ojczyzną.

Ks. Igor Rantsya pochodzi z miasta Sokal w rejonie lwowskim. W rozmowie z nami opowiedział o aktualnej sytuacji w jego ojczyźnie: “Na Ukrainie Zachodniej w moich rodzinnych stronach jest jeszcze dość spokojnie, ale jest bardzo dużo osób uciekających z Ukrainy Wschodniej. Na wschodzie kraju mam dużo przyjaciół i znajomych, wielu z nich już wyemigrowało z tamtych terenów, np. do Polski przed działaniami wojennymi. Kiedy rozpoczęła się wojna wywołana przez Rosję zaczęła się pojawiać wśród mieszkańców tamtego terenu wielka panika, dlatego jedynym wyjściem była ucieczka. Większość z nich z tą wojenną zawieruchą spotkała się po raz pierwszy w swoim życiu i zupełnie na taką sytuację nie byli gotowi”.

Proboszcz katedry ukraińskiej w Paryżu nie ma wątpliwości, że obecna wojna rozpoczęła się już w 2014 r., kiedy Rosja zajęła Krym. Podkreślił też, że Ukraińcy, także ci przebywający poza ojczyzną w chwili wybuchu konfliktu w lutym br., spontanicznie odpowiedzi na rosyjską agresję i przystąpili do zaciętej obrony kraju. “My Ukraińcy jesteśmy ludźmi kochającymi wolność i nasza wspólna decyzja przynależności do państw cywilizacji zachodniej nie może być zaakceptowana przez Rosję. To jest fakt cywilizacyjno-historyczny oraz etniczny” – zaznaczył nasz rozmówca.

Zdaniem ks. Igora wojna na Ukrainie może potrwać długo, a wynika to przede wszystkim z trudnego do przewidzenia charakteru dalszych działań Kremla. Proboszcz katedry ukraińskiej dodał jednocześnie, że obecny konflikt wpłynął na diametralną zmianę postrzegania prezydenta Zełenskiego przez rodaków: “Początkowo nasz prezydent Zełenski nie był liderem akceptowanym przez wszystkich Ukraińców. Ta wojna z Rosją zrobiła go naprawdę wielkim autorytetem w naszych oczach. Jestem przekonany, że mamy dobrego i właściwego prezydenta” – uważa ks. Igor.

“Muszę tu wspomnieć, że jestem bardzo mile zaskoczony reakcją mieszkańców Paryża, którzy nieustannie przychodzą i ofiarują w naszym biurze i pomieszczeniach parafialnych potrzebne wsparcie od nich. Nie tylko przychodzą do nas katolicy, ale przedstawiciele innych religii oraz ateiści, chcący pomóc Ukrainie. Jest to reakcja często bardzo spontaniczna tychże mieszkańców żyjących nad Sekwaną” – relacjonuje w rozmowie z polskifr.fr ks. Igor Rantsya, nie kryjąc radości i wdzięczności.

fot. ks. Tomasz Sokół / polskifr.fr

fot. ks. Tomasz Sokół / polskifr.fr

Jak obecnie przejawia się pomoc dla Ukrainy w Paryżu? “Tu w Paryżu jest dużo instytucji, asocjacji i osób prywatnych, które wychodzą nam naprzeciw z rożnego rodzaju pomocą i my, jako wspólnota parafialna, przyjmujemy: odzież, medykamenty, produkty trwałe czasowo, ofiary pieniężne i kierujemy te wszystkie rzeczy na ziemię ukraińską. Przygotowujemy się także do przyjmowania osób uciekających z Ukrainy przed zawieruchą wojenną” – zaznacza ks. Igor.

fot. ks. Tomasz Sokół / polskifr.fr

Jednocześnie jest jednak realistą i ma obawy co do pomocy w przyszłości: “Jest to tzw. pierwsza reakcja, a jak będzie dalej – czas pokaże. Kiedy ktoś przyjmuje do swojego domu osoby potrzebujące na tydzień, na miesiąc nie stanowi to ogromnego obciążenia, ale na dłużej, może ona – z biegiem czasu – rodzić rożnego rodzaju trudności lub konflikty – spawa wtedy będzie bardziej skomplikowana”. Ks. Rantsya ma jednak głęboką nadzieję na szybkie zakończenie wojny i możliwość powrotu Ukraińców do swojej ojczyzny i budowania tam życia osobistego i rodzinnego na nowo.

Nasz rozmówca szczególne słowa podziękowania skierował do Polaków: “Serdecznie dziękuję Polakom, polskiemu Kościołowi i władzom Rzeczpospolitej za wszystko, co robicie dla nas i dla Ojczyzny Ukrainy. Polska jest pierwszym krajem, który ofiarował nam tak ogromną pomoc. Półtora miliona naszych obywateli, którzy do was przybili, naprawdę robi wrażenie. Wy Polacy ich przyjmujecie – bardzo wam dziękuję za ten gest serca”.

 

Ks. Igor Rantsya przed laty przyjechał do Paryża studiować i uczyć się języka francuskiego, a wcześniej ukończył seminarium duchowne we Lwowie. Po kilku latach pobytu we Francji rozpoczął licencjat w Instytucie Katolickim w Paryżu. Obecnie jest na studiach doktoranckich. Jest również proboszczem katedry ukraińskiej w Paryżu.

fot. ks. Tomasz Sokół / polskifr.fr

fot. ks. Tomasz Sokół / polskifr.fr

fot. ks. Tomasz Sokół / polskifr.fr

fot. ks. Tomasz Sokół / polskifr.fr

fot. ks. Tomasz Sokół / polskifr.fr

 

Publikujemy pełną treść wywiadu:

Ks. Tomasz Sokół: Na początek proszę krótko opowiedzieć o sobie i swojej wspólnocie w Paryżu.

Ks. Igor Rantsya: Mam na imię Igor, jestem księdzem proboszczem katedry ukraińskiej św. Włodzimierza Wielkiego w Paryżu. To jest kościół greckokatolicki dla przebywających tutaj Ukraińców. Pochodzę z regionu lwowskiego z miasta Sokal. Przyjechałem do Paryża studiować i uczyć się języka francuskiego, a wcześniej ukończyłem seminarium duchowne we Lwowie. Po kilku latach pobytu we Francji rozpocząłem licencjat w Instytucie Katolickim w Paryżu. Teraz jestem na studiach doktoranckich, choć czas obecny nie jest łatwy do pracy naukowej, bo wcześniej mieliśmy problem z pandemią, a teraz przyszła wojna na nasz kraj. Życie moje w Paryżu nie należy do łatwych, jestem tu od niedawna, ale cieszę się, że w tym miejscu mogę realizować swoje kapłańskie powołanie. Jestem proboszczem paryskiej katedry greckokatolickiej i nie mam jeszcze wielkiego doświadczenia, jeśli chodzi o rzeczywistość duszpasterską we Francji, ale z pomocą moich współpracowników księży dajemy sobie radę z pojawiającymi się trudnościami i wyzwaniami.

Nasza diecezja greckokatolicka w Paryżu obejmuje pięć krajów Europy Zachodniej. Wspólnota nasza jest dość liczna; w każdą niedzielę sprawujemy w katedrze św. Włodzimierza Wielkiego pięć Mszy św., a jedną Eucharystię niedzielną odprawiamy w sobotę wieczór. Mamy ok. 600 wiernych, prowadzimy katechizację młodzieży z naszej grupy, prowadzimy również katechezy przygotowujące kandydatów do przyjęcia sakramentów św. np. chrztu lub małżeństwa. Mamy wiele modlitewnych spotkań i szerokich duszpasterskich akcji dla kobiet i mężczyzn.

Jak wygląda sytuacja na rodzinnej ziemi z Księdza perspektywy?

Na Ukrainie Zachodniej w moich rodzinnych stronach jest jeszcze dość spokojnie, ale jest bardzo dużo osób uciekających z Ukrainy Wschodniej. Na wschodzie kraju mam dużo przyjaciół i znajomych, wielu z nich już wyemigrowało z tamtych terenów np. do Polski przed działaniami wojennymi. Kiedy rozpoczęła się wojna wywołana przez Rosję zaczęła się pojawiać wśród mieszkańców tamtego terenu wielka panika, dlatego jedynym wyjściem była ucieczka. Większość z nich z tą wojenną zawieruchą spotkała się po raz pierwszy w swoim życiu i zupełnie na taką sytuację nie byli gotowi.

Mogę to wspomnieć, iż wielu moich znajomych wstąpiło do ukraińskiej armii lub do obrony terytorialnej. Wielu przyjaciół kapłanów – jako kapelani – pomaga też duszpastersko naszym żołnierzom.

Skąd wziął ogromny zapał Ukraińców do obrony swojej Ojczyzny? Oni przecież wracają z rożnych krajów, aby jej bronić.

Myślę, iż agresja Rosji sprowokowała taką reakcję ludzi, była i jest to reakcja bardzo spontaniczna tychże ludzi, aby odważnie i z narażeniem własnego życia bronić oraz chronić Ukrainę.

Jakie są przyczyny, które sprowokowały Rosję do tychże działań wojennych?

Praktycznie takie działanie Rosji zaczęło się w 2014 r., a dzisiaj jest już nowa strategia rosyjskiego ataku na nasz kraj. Dla mnie jest oczywiste, iż obecna wojna zaczęła się nie 24 lutego br. ale właśnie w 2014 r. Dzisiaj obserwujemy nową eskalację tej wojny. Dla Rosji i reżimu Putina my, jako wolny kraj, nie istniejemy, a jesteśmy wciąż postrzegani jako grupa etnograficzna wchodząca w skład państwa rosyjskiego. My Ukraińcy jesteśmy ludźmi kochającymi wolność i nasza wspólna decyzja przynależności do państw cywilizacji zachodniej nie może być zaakceptowana przez Rosję. To jest fakt cywilizacyjno-historyczny oraz etniczny.

Ile może potrwać ta wojna? Jaka jest rola i postawa prezydenta Ukrainy?

Początkowo nasz prezydent Zełenski nie był liderem akceptowanym przez wszystkich Ukraińców. Ta wojna z Rosją zrobiła go naprawdę wielkim autorytetem w naszych oczach. Jestem przekonany, że mamy dobrego i właściwego prezydenta.

Obecna wojna w naszej Ojczyźnie może potrwać dość długo, jesteśmy dużym państwem, a obecne działania rosyjskie mogą być o wiele bardziej skomplikowane i trudne do przewidzenia.

Forma pomocy dla Ukrainy – Jak ona jest organizowana w Paryżu?

Tu w Paryżu jest dużo instytucji, asocjacji i osób prywatnych, które wychodzą nam naprzeciw z rożnego rodzaju pomocą i my, jako wspólnota parafialna, przyjmujemy: odzież, medykamenty, produkty trwałe czasowo, ofiary pieniężne i kierujemy te wszystkie rzeczy na ziemię ukraińską. Przygotowujemy się także do przyjmowania osób uciekających z Ukrainy przed zawieruchą wojenną. Chciałbym tu zobaczyć, co ja, jako proboszcz katedry ukraińskiej św. Włodzimierza Wielkiego, mogę zrobić i pomóc jednocześnie tym kobietom i dzieciom, które straciły przez wojnę własne domy. Na obecny czas szukam jakichkolwiek możliwości w tym trudnym temacie. Jestem przekonany, że na obecny czas jest to nasza najważniejsza misja – pomóc ludziom i rodakom z Ukrainy.

Dary, które posiadamy w paryskiej parafii, wysyłamy do Lwowa, tam jest Uniwersytet katolicki i ukraińskimi kanałami transportowymi idą dalej na Wschód Ukrainy. Próbujemy również dotrzeć z tymi potrzebnymi darami do Iwano-Frankiwska. Chcielibyśmy zatem, aby one trafiły w rejony wschodnie naszego państwa, tam są dużo większe potrzeby.

Muszę tu wspomnieć, że jestem bardzo mile zaskoczony reakcją mieszkańców Paryża, którzy nieustannie przychodzą i ofiarują w naszym biurze i pomieszczeniach parafialnych potrzebne wsparcie od nich. Nie tylko przychodzą do nas katolicy, ale przedstawiciele innych religii oraz ateiści, chcący pomóc Ukrainie. Jest to reakcja często bardzo spontaniczna tychże mieszkańców żyjących nad Sekwaną.

Musimy być tu również realistami; jest to tzw. pierwsza reakcja, a jak będzie dalej – czas pokaże. Kiedy ktoś przyjmuje do swojego domu osoby potrzebujące na tydzień, na miesiąc nie stanowi to ogromnego obciążenia, ale na dłużej, może ona – z biegiem czasu – rodzić rożnego rodzaju trudności lub konflikty – spawa wtedy będzie bardziej skomplikowana.

Mam wielką nadzieję, iż szybkie zakończenie wojny sprawi, że ludzie powrócą na swoją ojcowiznę i zaczną własne życie rodzinne i społeczne na nowo w Ukrainie.

Na koniec proszę o słowo do Polaków.

Serdecznie dziękuję Polakom, polskiemu Kościołowi i władzom Rzeczpospolitej za wszystko, co robicie dla nas i dla Ojczyzny Ukrainy. Polska jest pierwszym krajem, który ofiarował nam tak ogromną pomoc. Półtora miliona naszych obywateli, którzy do was przybili, naprawdę robi wrażenie. Wy Polacy ich przyjmujecie – bardzo wam dziękuję za ten gest serca.

czytaj też:

Bp Gonczaruk: „Jesteśmy zbudowani postawą Polaków” >>>

Parafie i wspólnoty Polskiej Misji Katolickiej we Francji pomagają Ukrainie >>>

 

Inne inicjatywy pomocowe

Można dołączyć do pomocy organizowanej przez polski rząd:

www.pomagamukrainie.gov.pl

Profil Facebook Ambasady Ukrainy we Francji:

Ambasada Ukrainy we Francji >>>

Zbiórki organizuje także kilka urzędów miejskich, stowarzyszenia polskie, ukraińskie i humanitarne oraz Kościół.

Père Brzyś : La MCP lance une initiative nationale pour aider l’Ukraine >>>

Ks. Brzyś: PMK we Francji uruchamia ogólnokrajową inicjatywę pomocy dla Ukrainy >>>

Polonia we Francji zbiera dary dla mieszkańców Ukrainy >>>