Wystawa malarstwa polskich artystów z kręgu paryskiej bohemy

Portret Meli Muter, mal. Bolesław Nawrocki (1903), fot. Autorstwa Bolesław Nawrocki - www.muzeum.gliwice.pl, Domena publiczna, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=66946402
Obrazy polskich artystów z kręgu École de Paris – Meli Muter, Zygmunta Menkesa i Eugeniusza Zaka – oraz prace ich kolegów z paryskiej kolonii mozna oglądać na wystawie w salonie DESA Unicum.
czytaj też: >>> Rękopis „Dziadów” Adama Mickiewicza przyciąga do Kórnika gości całej Polski <<<
Wystawa jest formą uhonorowania wybitnych polskich malarzy z kręgu Szkoły Paryskiej z okazji 150. rocznicy urodzin Meli Muter, 130. urodzin Zygmunta Menkesa i w związku ze wspomnieniem o Eugeniuszu Zaku w stulecie śmierci artysty. Na początku XX wieku artyści ci tworzyli w jednym, niezwykle żywym kręgu paryskiej bohemy obok m.in. Pabla Picassa i Marca Chagalla, wystawiając swoje prace na tych samych wystawach.
„Trzy ważne rocznice to świetny pretekst, by spojrzeć na Szkołę Paryską nie tylko przez pryzmat historii sztuki, ale również niezwykłych biografii i stylu życia, który ją ukształtował” – zaznaczają organizatorzy wystawy.
École de Paris nie była szkołą w tradycyjnym rozumieniu. Nieformalną grupę tworzyli artyści, który przybyli do Paryża z Europy Środkowo-Wschodniej. Stolica Francji stanowiła miejsce, gdzie wszystko wydawało się możliwe. I tam właśnie powstała jedna z najbardziej inspirujących „kolonii” w historii sztuki. Mela Muter, Zygmunt Menkes i Eugeniusz Zak należą do najwybitniejszych reprezentantów tego środowiska.
„Dzisiaj twórczość polskich artystów z tamtego okresu stanowi fundament najważniejszych prywatnych zbiorów budowanych w latach 80. i 90., a kolekcjonerzy przywracają im należne miejsce w historii sztuki, czego przykładem była niedawna wystawa w Musée de Montmartre, prezentująca prace z kolekcji Marka Roeflera” – podkreślają organizatorzy ekspozycji.
Mela Muter to kobieta o wyrazistej osobowości, nieprzeciętnych zdolnościach i niebywałej urodzie – tak opisywano Marię Melanię Mutermilch, jedna z najwybitniejszych polskich artystek. Sama uważała się za samouka, co pozwalało jej na swobodę łączenia różnych stylów. W rzeczywistości ukończyła roczny kurs w Szkole Rysunku i Malarstwa dla Kobiet. Po wyjeździe do Paryża wynajęła pracownię w dzielnicy Montparnasse, tuż obok atelier Olgi Boznańskiej, co umożliwiło jej kontakt ze środowiskiem artystycznym i doprowadziło do podjęcia nauki w Académie de la Grande Chaumiere.
Istotny wpływ na jej twórczość miała sztuka Paula Cézanne’a, Vincenta van Gogha oraz Édouarda Vuillarda. Publiczność i krytyków fascynował jej niekonwencjonalny proces twórczy – artystka malowała bezpośrednio na niezagruntowanym, grubym i chropowatym płótnie. Tworzyła niezwykłe portrety, w których często sięgała po tematykę związaną z dziećmi i macierzyństwem. Na lata 20. XX wieku przypadł największy sukces malarki. Wielokrotnie wystawiała w kraju i za granicą. Jej życie naznaczyły jednak również osobiste tragedie – w 1924 r. artystka straciła jedynego syna, a po wybuchu II Wojny Światowej jej karierę na kilkanaście lat przerwała postępująca choroba oczu.
Na wystawie w DESA Unicum można zobaczyć trzy prace: dwa dwustronne obrazy: „Akt dziewczyny (recto) / Portret mężczyzny (verso)” oraz „Kanał Saint-Martin w Paryżu (recto) / Rodan w Awinionie (verso)”, a także portret „Kobieta w różowej sukience”.
Zygmunt Menkes, urodzony w 1896 roku, zaczynał skromnie – jako student we Lwowie zarabiał na życie, odnawiając kościoły i obrazy religijne. Do Paryża przyjechał w 1923 roku. Utrzymywał się z malarstwa, a jego talent dostrzegł wpływowy grecki krytyk Tériade, znany m.in. z promowania Marca Chagalla.
Menkes zapisał się w pamięci współczesnych nie tylko jako znakomity malarz, ale też człowiek o dużym poczuciu humoru. W Paryżu poznał swoją przyszłą żonę, Stanisławę, która trafiła do jego pracowni na sesję portretową. Tuż przed wybuchem II wojny światowej, dzięki jej przezorności, małżeństwo wyjechało do Nowego Jorku. Tam Menkes wszedł w krąg polskiej emigracji, przyjaźniąc się z takimi twórcami, jak Julian Tuwim, Jan Lechoń, Kazimierz Wierzyński. Zmarł w Stanach Zjednoczonych. Jego prace trafiły do najważniejszych kolekcji, m.in. The Metropolitan Museum of Art oraz Whitney Museum of American Art. Na wystawie w DESA Unicum pokazane są aż cztery prace artysty – zarówno portrety, jak i „Pejzaż z Karpat”.
Eugeniusz Zak przybył do Paryża w wieku zaledwie siedemnastu lat. Pierwszej wystawy indywidualnej doczekał się dekadę później w Galerie Drouet. Wyróżniał się talentem i był szanowany w towarzystwie. Przyjaźnił się z Melą Muter. Mieszkał z Menkesem i Chagallem. Był również członkiem Stowarzyszenia Artystów Polskich „Rytm”, do którego należeli m.in. Władysław Skoczylas i Zofia Stryjeńska.
Był moment, gdy Eugeniusz Zak był ceniony niemal tak samo jak Pablo Picasso. Zmarł nagle na atak serca w wieku 41 lat, a jego dorobkiem po śmierci opiekowała się żona; twórczość Zaka była wielokrotnie pokazywana na wystawach m.in. w Warszawie, Duesseldorfie, Nowym Jorku i Londynie. Na obecnej wystawie zobaczymy dwie charakterystyczne dla twórczości Zaka prace: „Matka z dzieckiem” oraz „Chłopiec na tle krajobrazu”.
Na wystawie w DESA Unicum eksponowane są 54 dzieła, m.in. Mojżesza Kislinga, Henryka Haydena, Tadeusza Makowskiego, Szymona Mondzaina, Olgi Słomczyńskiej. Można oglądać je do 14 maja.
źródło: PAP
Dodaj komentarz