szukaj
Wyszukaj w serwisie


O znaczeniu małżeństwa i rodziny na VI Światowym Kongresie Rodzin Polonijnych

AH / 15.09.2023
fot. KUL
fot. KUL

„Wybrać małżeństwo i rodzinę” – to temat pierwszej sesji VI Światowego Kongresu Rodzin Polonijnych, który rozpoczął się dziś w Gdańsku. W Kongresie bierze udział blisko 500 osób z 28 krajów, w tym z Francji. W pierwszym dniu obrad abp Stanisław Gądecki, przewodniczący KEP, wręczył medale „Pro Polonia et Ecclesia” osobom i instytucjom zasłużonym w duszpasterstwie polskich emigrantów.


Niektóre konferencje można śledzić również za pośrednictwem transmisji online w języku polskim i angielskim: https://kongresrodzinpolonijnych.pl/online.qbpage

Na rozpoczęcie Kongresu odbyła się Msza św. w kościele pw. św. Anny i Joachima w Gdańsku pod przewodnictwem przewodniczącego Episkopatu Polski abp. Stanisława Gądeckiego, metropolity gdańskiego abp. Tadeusza Wojdy i delegata KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej bp Piotra Turzyńskiego.

W trakcie pierwszej sesji Kongresu pt. „Wybrać małżeństwo i rodzinę” o tożsamości polskiej rodziny na emigracji mówił bp Piotr Turzyński, delegat KEP ds. Duszpasterstwa Emigracji Polskiej. Podkreślił, że każdy człowiek niesie ze sobą swoje korzenie, historię rodziny i miejsca, z którego pochodzi. Zaznaczył też, ze kwestia tożsamości jest szczególnie ważna w dzisiejszym świecie, który staje się światem we mgle i chaosie.

Biskup podkreślił, że tożsamość polskiej rodziny zakorzeniona jest w wierze chrześcijańskiej i polskości. Zwrócił uwagę, że elementem polskiej kultury jest całowanie kobiety w rękę czy mówienie o ciąży jako „stanie błogosławionym”. Zaznaczył, że w polski etos wpisują się postawy takiej jak o. Kolbe, który ofiarował siebie, by ojciec mógł wrócić do żony i dzieci, Stanisławy Leszczyńskiej, która odebrała 3 tys. porodów w Auschwitz czy Marianny Biernackiej, która poświęciła się za ciężarną synową. – W tę tradycję wpisuje się też Rodzina Ulmów – powiedział. – Z tego wyrastamy. Problemem jest wierność tym korzeniom – dodał.

Mówiąc o przestrzeniach budowania tożsamości rodziny polonijnej mówił o kościołach budowanych przez Polonię, nawet w sytuacji trudności materialnych, o sieci poradni rodzinnych, o szkołach sobotnich z nauką m.in. języka polskiego, historii i religii, do których, często kosztem dużego wysiłku rodziców, uczęszcza wiele polonijnych dzieci.

Podkreślił też, że zachowanie tożsamości rodzin polonijnych jest wyzwaniem. Pierwsze to przezwyciężenie pedagogiki wstydu, przekonania, że być Polakiem lub być wierzącym to wstyd. – Jako naród jesteśmy tak jak inne narody – mamy swoje słabości ale mamy też swoją wielkość – powiedział. Wyzwaniem jest tez sekularyzacja. Bp Turzyński zwrócił uwagę, że na Zachodzie do kościoła chodzi średnio 10 proc. Polaków. – Wielu zostawia Kościół, choć bywa, że to emigracja jest okazją, by wiarę na nowo odkryć – powiedział. Kolejnym wyzwaniem, o którym wspomniał jest kultura tymczasowości i kultura singli, która staje się coraz szerzej obecna wśród młodych a stanowi ogromne zagrożenie dla cywilizacji. Na koniec mówił o trudnościach w małżeństwach mieszanych, gdzie istnieje pewna pokusa obojętności i odejścia od własnej tożsamości.

O tym, że ataki na rodzinę związane są z projektem wytworzenia nowego człowieka – singla – który nie będzie czerpał siły z trwałych więzi i przekazu tradycji, mówił ks. prof. dr hab. Robert Skrzypczak z Akademii Katolickiej w Warszawie. Podkreślił, że istnieje ścisły związek między jakością wiary a miłością w rodzinie. Nie tyle jednak słaba wiara osłabia rodzinę, co osłabienie więzi rodzinnych prowadzi do upadku wiary. Dlatego – zdaniem prelegenta – tak destrukcyjna dla duchowości stała się antykoncepcja i mentalność antykoncepcyjna. – Im więcej pigułki, tym mniej wiary w Boga – mówił.

Zwrócił uwagę, że współczesne myślenie o seksualności w oderwaniu od miłości, małżeństwa i płodności ma wiele wspólnego z myśleniem gnostyckim, krytykowanym przez chrześcijan już w starożytności. To myślenie, które oddziela radykalnie ludzkiego ducha od ciała i nie widzi między nimi związku. Przykłady takiego myślenia ks. Skrzypczak przywoływał odnosząc się do naiwnych przekonań osób uwikłanych w prostytucję czy sponsoring, twierdzących, że w pewnym momencie zakończą ten proceder i z dnia na dzień wejdą w rolę wiernego męża czy żony.

Nawiązując do św. Grzegorza z Nysy mówił o destrukcyjnej sile rozwiązłości. Podkreślił też, że małżeństwo , otwarte na życie, pełne miłości – to bastion ludzkiej wolności.

– Po 40 latach pracy z małżeństwami mogę powiedzieć, że tylko te małżeństwa się rozwodzą, które odchodzą od Boga i Jego przykazań. Te zaś małżeństwa, które powracają do Boga, przekazań i łask sakramentalnych – powracają do siebie, nawet po wielu latach – mówił dr inż. Jacek Pulikowski z Duszpasterstwa Rodzin w Poznaniu w wykładzie pt. „Dzieci – inwestycją i źródłem szczęścia w rodzinie”

W rozważaniu o szczęściu nawiązał do Rodziny Ulmów. – Po ludzku spotkała ich tragedia. Po Bożemu – miłowali siebie, dzieci i innych ludzi. I doszli w komplecie do zbawienia. Kto z nas by tego nie chciał? – mówił.

Podkreślił, że szczęście możemy osiągnąć odkrywając Boży plan wobec nas. Gdy postawimy się w pozycji stwórcy – to się nam nie uda.

Dr Pulikowski zwrócił uwagę, że na poziomie cielesnym możemy osiągnąć tylko przyjemność, na poziomie psychicznym – radość, natomiast szczęście – jedynie na poziomie duchowym. Możliwe jest ono jedynie poprzez relację miłości – do Boga i do innych ludzi, miłości rozumianej jako bezinteresowny dar z siebie samego.

Zaznaczył, że celem wychowania jest doprowadzenie dzieci do szczęścia – na ziemi i w wieczności. Dlatego pierwszym krokiem wychowania jest wychowanie do wolności, gdyż aby dać samego siebie, trzeba najpierw siebie posiadać. W tym kontekście w wychowaniu bardzo ważny jest duch ascezy, panowania nad sobą, po to, by wybierać dobro. Drugi krok to zachęta dzieci do tego, by zamarzyły o miłości. Trzeci – by były wierne wybranemu powołaniu.

– Z dobrze wychowanych dzieci płynie dożywotnia lawina szczęścia – powiedział dr Pulikowski. – Dlaczego ludzie z tego nie korzystają? Bo zapominają, że twórcą małżeństwa jest Pan Bóg. Posłuszeństwo Jego przykazaniom to gwarancja szczęścia – zakończył.

O budowaniu relacji z dzieckiem mówiła s. dr Maria Kwiek UJSK. Podkreśliła, że budowanie tej relacji zaczyna się już w okresie narzeczeńskim, gdyż relacja z dzieckiem jest bezpośrednio związana z relacją między rodzicami. – Dzieci powinny czuć między nimi jedność – powiedziała. Zwróciła też uwagę, jak ważne jest patrzenie na dziecko jako na dar, a nie kłopot, oraz odkrywanie jego własnych talentów, możliwości i trudności, a nie realizowanie własnych marzeń czy projekcji.

S. Kwiek mówiła o znaczeniu głębokiego wychowania religijnego, o kształtowaniu sumienia, o konieczności rozmów nt. sensu życia, a także o wychowaniu do samodzielności.

Na zakończenie sesji bogatą ofertę KUL dla Polonii przedstawił rektor uczelni, ks. prof. dr hab. Mirosław Kalinowski.

Podczas pierwszej części Kongresu abp Stanisław Gądecki, przewodniczący KEP wręczył też medale „Pro Polonia et Ecclesia” osobom i instytucjom zasłużonym w duszpasterstwie polskich emigrantów. Medal otrzymał Ośrodek „Marianum” centrum Ruchu Światło-Życie w Carlsbergu, Instytut Studiów nad Rodziną im. Arcybiskupa Kazimierza Majdańskiego w Łomiankach, Dom Samotnej Matki w Chicago a także ks. dr Władysław Szewczyk, inicjator szkoleń dla doradców życia małżeńskiego, Irena i Jerzy Grzybowscy, założyciele Spotkań Małżeńskich oraz Elżbieta i Bogumił Mura, zasłużeni w polskich misjach w Niemczech.

Dziś w ramach VI Światowego Kongresu Rodzin Polonijnych przewidziana jest jeszcze część warsztatowa oraz część poświęcona formacji duchowej w rodzinie w nawiązaniu do objawień Matki Bożej w Kibeho.

VI Światowy Kongres Rodzin Polonijnych w Gdańsku potrwa do niedzieli, 17 września.

Zdjęcia: Katarzyna Julien

Zdjęcia: KUL

źródło: KAI

 

czytaj też:

Łaniewscy z Paryża: Zdobytą na Kongresie wiedzą będziemy się dzielić >>>

Ekspert KUL: Zagrożenia dla rodzin potraktujmy jako szanse >>>

Kryzysy małżeństw polonijnych i ich przezwyciężanie >>>

Bernadeta z Francji o KRP: przyjazna atmosfera, ubogacające spotkania >>>

Katarzyna Julien z Metzu: trzeba pogłębiać wiedzę o rodzinie >>>

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Avatar użytkownika, wgrany podczas tworzenia komentarza.


2024-06-14 23:15:13