szukaj
Wyszukaj w serwisie

Mistrz Antoine de Paris Cierplikowski – trochę zapomniany artysta wśród fryzjerów cz. 2

Artur Hanula / 17.05.2019
Grób Antoniego Cierplikowskiego w Sieradzu, fot. Pabis64, wikimedia (na licencji CC BY-SA 3.0)
Grób Antoniego Cierplikowskiego w Sieradzu, fot. Pabis64, wikimedia (na licencji CC BY-SA 3.0)

Lista klientek odwiedzjących jego salon fryzjerski była naprawdę długa. Znalazły się wśród nich m.in. Coco Chanel, Mata Hari, Edith Piaf, Brigitte Bardot, a nawet pierwsza dama USA – Eleanor Roosevelt. Z kim przyjaźnił się Antoni Cierplikowski, w jak niecodzienny sposób przywitał się z rodzinnym Sieradzem i jaki był jego udział w koronacji króla i królowej Wielkiej Brytanii – m.in. o tym można przeczytać poniżej. Zapraszamy też do lektury pierwszej części poświęconej mistrzowi Antoine’owi de Paris >>>


Na bazie pierwszej części opowieści o Antonim Cierplikowskim znamy podstawowe fakty z życia króla fryzjerów aż do osiągniecia przez niego wielkiej sławy w Paryżu. Wiemy też kim były jego klientki i jakich zasad musiały przestrzegać korzystając z jego fryzjerskich usług. Być może pamiętamy jak niecodzienne zwyczaje ów fryzjer pielęgnował (np. sypianie w kryształowej trumnie). Teraz idźmy dalej w naszej opowieści.

Francusko-polskie koleje losu

Jednym z przyjaciół Antoniego Cierplikowskiego był polski rzeźbiarz i malarz Xawery Dunikowski, który w pewnym okresie swojego życia również był związany z Paryżem. Gdy w latach 20. XX w. polski “król fryzjerów” miał już ok. 60 salonów fryzjerskich, w ich urządzaniu pomagał mu właśnie Dunikowski. Dodajmy, że zakłady mistrza Antoine’a de Paris zlokalizowane były nie tylko w wielu państwach, ale i na różnych kontynentach: w Ameryce (USA, Kanada), Azji (Japonia), Europie (Francja, Wielka Brytania, Szwecja, Polska), a nawet w Australii.

Innym znanym przyjacielem Cierplikowskiego był francuski poeta, dramaturg i malarz Jean Maurice Eugène Clément Cocteau. Polak przyjaźnił się też m.in. z Pablo Picasso i Mauricem Chevalierem.

Ktoś może zapytać jak wiele łączyło mistrza Antoine’a z Polską. Czy tylko pochodzenie i filia salonu fryzjerskiego w Warszawie? Zdecydowanie nie tylko! Polski fryzjer znanych głów często gościł w Polsce. Dość znamienna była jego wizyta z lat 20. kiedy przyleciał do ojczyzny własnym samolotem. Mało tego: przelatując nad rodzinnym Sieradzem zrzucał na miasto kwiaty. Po wojnie udało mu się nawiązać relacje z polskimi fryzjerami. W 1963 r. ukazała się książka autorstwa Cierplikowskiego zatytułowana “Czesałem cały świat” (napisana po francusku). Jeśli weźmiemy pod uwagę kontynenty, na których mistrz Antoine posiadał salony fryzjerskie, to trzeba przyznać, że jest to tytuł jak najbardziej adekwatny.

Xawery Dunikowski, przyjaciel Antoniego Cierplikowskiego

Osobiście w ciągu swojej fryzjerskiej kariery pracował w Paryżu, Londynie i Nowym Jorku. W Ameryce założył sieć liczącą ponad 120 salonów. Natomiast jeśli chodzi o jego londyńskie wyczyny warto wspomnieć, że kierował pracą nad fryzurami aż 400 pań, a wszystko to z okazji koronacji ojca obecnej królowej brytyjskiej, czyli Jerzego VI. Ciekawe, że tego samego wyczynu dokonał również w trakcie uroczystości koronacyjnych Elżbiety II.

Już jako leciwy mężczyzna Antoine de Paris wrócił do Polski. Było to w 1969 r., po śmierci jego żony Marii Berthe (spędzili razem pół wieku).

Pożegnanie “króla fryzjerów” w Paryżu przebiegało nader okazale. W Théâtre des Champs-Élysées zorganizowano specjalnie dla niego wyjątkową uroczystość. Wręczono mu Legię Honorową. Oczywiście to nie jedyne francuskie odznaczenie, jakie przypadło mu w udziale. Jeśli chodzi o polskie laury, to warto wspomnieć choćby Krzyż Kawalerski Orderu Odrodzenia Polski, ale to tylko przykład równie licznych jak francuskie odznaczeń.

Zmierzch

I tak właściwie dobiegła końca wielka i długoletnia kariera mistrza nożyczek, która zaczęła się od przygotowania fryzury dla jednej z klientek wuja, który akurat był nieobecny w łódzkim salonie. Młody krewniak zastąpił go tak, że od razu zaczęło się o nim robić głośno.

Wielki Paryżanin ostatnie kilka lat życia spędził w stosunkowo skromnych, sieradzkich warunkach. Uwielbiany nad Sekwaną i nie tylko, w Polsce Ludowej nie był tak doceniany. Przyjaźnił się z ks. infułatem Apolinarym Leśniewskim.

Cierplikowski zmarł 5 lipca 1976 r. Jego ciało spoczęło w Sieradzu, natomiast prawą rękę przewieziono i pochowano na cmentarzu w Passy w Paryżu. Tam też stała duża rzeźba dłuta Dunikowskiego (kwartał III, przy Placu Trocadéro). Natomiast jego grób w Sieradzu sąsiaduje z miejscem wiecznego spoczynku ks. Leśniewskiego.

Na zawsze w pamięci

Francuski historyk Hubert Demory napisał książkę “Monsieur Antoine”. Do jego opracowania zainspirowały go właśnie losy wielkiego Polaka z Sieradza. Wszystko zaczęło się od wizyty na cmentarzu Passy. W pewnym momencie Demory spostrzegł okazałą rzeźbę Dunikowskiego i polskie nazwisko na nagrobku. Potem postanowił zgłębić temat i tak powstała książka.

Pomnik to niejedyna pamiątka po Antoine de Paris w Sieradzu. W jego rodzinnym mieście odbywa się specjalne wydarzenie ku jego pamięci – Open Hair Festiwal. Jego cechą rozpoznawczą jest przygotowywanie fryzur w otwartej przestrzeni, gdzie każdy może przyjść i zobaczyć wyczyny à la Cierplikowski.

Osoby interesujące się modą być może kojarzą album “The Fashion Book” (Phaidon, Londyn 1998). Na jednej ze stron możemy tam znaleźć informacje poświęcone wielkiemu Polakowi z Sieradza wraz ze zdjęciem jednej z klientek prezentującej się z fryzurą jego autorstwa. Chodzi o Josephine Baker.

W polskim bohaterze, o którego losach mówiliśmy sobie w trakcie naszych dwóch spotkań, przenikają się jakoby dwie płaszczyzny: ta swojska i ta międzynarodowa. Wszak Antek Cierplikowski i mistrz Antoine de Paris to ta sama osoba. Tak czy inaczej ten wielki Polak na pewno zasługuje na miejsce w naszej pamięci.

Jeśli ktoś chce pogłębić wiedzę na temat Antoine’a powinien sięgnąć po książkę pt. “Antoine Cierplikowski. Król fryzjerów, fryzjer królów” autorstwa Marty Orzeszyny.

Niech podsumowaniem naszych rozważań o mistrzu Antoine będzie cytat z opisu internetowego powyższej książki:

Zanim pani do mnie przyszła, była pani brzydka, nikt nawet nie chciał na panią spojrzeć, ja panią odmieniłem, proszę spojrzeć w lustro. Jeśli to się pani nie podoba, proszę wyjść i nie wracać! (słowa Antoniego Cierplikowskiego do pewnej klientki)

W tekście wykorzystano informacje zaczerpnięte m.in. z: polskieradio.pl, culture.pl, materiały YouTube

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Avatar użytkownika, wgrany podczas tworzenia komentarza.


2024-04-17 23:15:11