Listy Meli Muter do Josette Bournet

fot. polskifr.fr / MB
Spotkanie wokół książki „Listy Meli Muter do Josette Bournet: świadectwa artystycznej przyjaźni” odbyło się w środę, 28 stycznia w paryskim Muzeum Montmartre, w którym od października eksponowane są obrazy polskiej malarki z okazji wystawy poświęconej tzw. Szkole Paryskiej. Prezentacja wydanej w grudniu publikacji z udziałem jej autorów była okazją do spojrzenia na niezwykłą przyjaźń dwóch cenionych artystek XX wieku.
Książka jest zbiorem niespełna osiemdziesięciu listów, przez pryzmat których możemy poznać sylwetki obu kobiet: Meli Muter, jednej z najwybitniejszych polskich malarek ubiegłego wieku, która od 1901 roku żyła i tworzyła w Paryżu oraz Francuzki Josette Bournet, cenionej portrecistki i pejzażystki. W przedstawionej relacji epistolarnej większą część zbioru stanowią listy Muter zaadresowane do przyjaciółki. Wydanie opatrzone jest zdjęciami obrazów obu artystek oraz indeksem zawierającym wykaz nazwisk ich licznych przyjaciół z kręgu sztuki zidentyfikowanych na podstawie zawartości listów.
Autorami publikacji są dr Ewa Bobrowska, historyk sztuki (Université Paris Panthéon-Sorbonne) i psycholog (Uniwersytet Jagielloński), od lat zafascynowana twórczością polskich artystów poza granicami Polski oraz François Trouilleux, wykładowca i badacz naukowy w dziedzinie lingwistyki francuskiej na Uniwersytecie Clermont Auvergne, który w 2015 roku we współpracy ze spadkobiercami Josette Bournet założył w Saint-Félix muzeum poświęcone jej twórczości.
Obie malarki rozwijały się i tworzyły w artystycznym środowisku Montparnasse’u dzieląc ten sam krąg przyjaciół, wśród których znajdowały się znane postacie tzw. École de Paris, a więc międzynarodowej grupy artystów, pochodzących głównie z Europy Środkowo-Wschodniej, którzy w stolicy Francji znajdowali szansę na rozwój umiejętności malarskich i zaistnienie w świecie twórców (Chaïm Soutine, Marc Chagall, Leopold Gottlieb, Adameo Modligliani). Przyjaźń między dwiema kobietami zrodziła się i przetrwała pomimo dzielącej je 30 lat różnicy wieku.
W pełnych serdeczności i czułości listach Meli Muter do francuskiej przyjaciółki dostrzec można niezwykłą zażyłość, jaka istniała w tej przyjaźni osadzonej w świecie paryskich, choć nie tylko kręgów artystycznych, intelektualnych, arystokratycznych. Wspólne dla obu z nich trudności życiowe wynikające z wyzwań konkretnej epoki stanowiły element cementujący ich relację.
Podczas spotkania z autorami książki zostały przybliżone sylwetki i biografie obu malarek. Zgromadzeni mieli także szansę wysłuchać fragmentów kilku listów wsłuchując się w ich pełen życzliwości ton świadczący o głębokości tej wyjątkowej przyjaźni. Był też czas na pytania i dyskusję.
W rozmowie z autorką książki, dr Ewą Bobrowską zapytaliśmy o to, jak zrodził się pomysł na wydanie publikacji.
„Pracuję nad twórczością Meli Muter od przeszło dwudziestu lat. Praca historyka sztuki to praca długodystansowa i taki czas jest konieczny. Pomógł nam tu przypadek: fakt, że moi wydawcy, czyli państwo Górzyńscy, mieszkają w pobliżu muzeum Josette Bournet. Ponieważ wiele zwiedzają i śledzą wszystkie polskie tropy, w związku z tym trafili do wspomnianego muzeum w Saint-Félix, zaczęli rozmawiać i w ten sposób odkryli, że znajdują się tam listy, bez których nic nie mogłoby się wydarzyć. Potem należało zdecydować, czy owe listy zasługują na wydanie, czy też nie. Jest ich dużo – siedemdziesiąt osiem. Tworzą całą historię i są bardzo osobiste, pełne ludzkiej dobroci i czułości – to właśnie stanowi o ich wyjątkowości. Historycy sztuki nie zawsze mają czas, czy ochotę się nad tym zatrzymywać, a to jest niezwykle ważne”.
Zapytaliśmy również o przesłanie, jakie z listów między dwiema malarkami może płynąć dla dzisiejszych czasów.
„Głównym przesłaniem jest to, że istnieje przyjaźń między ludźmi. Te listy są dowodem głębokiej relacji w tragicznych okolicznościach, bo trzeba powiedzieć, że życie prywatne Meli Muter było naznaczone samotnością i pełne osobistych dramatów. Mimo to malarka znalazła przyjaciół w osobach, które do tego nie pretendowały: między dwiema artystkami jest różnica wieku trzydziestu lat, na pewno też jakiś rodzaj konkurencji, a mimo wszystko te dwie panie potrafiły się wspierać. Niestety nie posiadamy listów Josette Bournet do Meli Muter poza jednym, jednak jego ton jest już wystarczający, żeby stwierdzić, że obie kobiety łączył ten sam rejestr dobroci, życzliwości i czułości”.
Dwujęzyczne wydanie książki, które ukazało się nakładem wydawnictwa DiG, jest dostępne w sprzedaży od grudnia, również w księgarni Muzeum Montmartre w Paryżu.
Relacja zdjęciowa: Polskifr.fr / MB












czytaj też: >>> Montmartre spotyka Konstancin. Polska kolekcja, która przywraca École de Paris puls Europy <<<
Dodaj komentarz