szukaj
Wyszukaj w serwisie

Jan Matejko we Francji

Artur Hanula / 24.06.2020
Fragment obrazu Jana Matejki "Dziewica Orleańska" oraz jego autor (przed 1883), fot. wikimedia (domena publiczna)
Fragment obrazu Jana Matejki "Dziewica Orleańska" oraz jego autor (przed 1883), fot. wikimedia (domena publiczna)

Prawdopodobnie 24 czerwca 1838 r. w Krakowie przyszedł na świat Jan Alojzy Matejko – postać nieobca Polakom, gdyż już od najmłodszych lat na lekcjach dzieci poznają ją i jej dorobek mający niebagatelne znaczenie dla polskiej kultury. Mało tego – Matejko miał i nadal ma wielbicieli poza granicami Polski. Czy również we Francji? O tym poniżej.


Nazwisko Jana Matejki najczęściej kojarzone jest z tzw. malarstwem historycznym. To fakt, że ten wybitny syn czeskiego emigranta i przedstawicielki spolonizowanej rodziny niemieckiej jak mało kto wsławił się, krzewiąc pamięć o najwspanialszych okresach dziejów Polski. To było szczególnie ważne w czasie politycznego niebytu Rzeczypospolitej. O ile powstańcy walczyli mieczem, o ile pisarze tacy jak Sienkiewicz toczyli batalie z pomocą pióra, o tyle mistrz Jan stosował oręż, którym potrafił się posługiwać najwybitniej w swoim zawodzie – chodzi oczywiście o pędzel i farby.

Plac Jana Matejki w Krakowie powstał w XIX w. w okresie modernizacji i przebudowy miasta, fot. By Jakub Hałun – Praca własna, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=10406104

Patriotyzm i umiłowanie polskiej kultury oraz historii Matejko wyniósł z domu rodzinnego, w którym zawsze kultywowano i ceniono polskie wartości. Nie bez znaczenia było również to, że artysta dorastał w nader historycznym Krakowie. To wszystko sprawiło, że przywiązanie do polskiej tradycji i kultury miało podatny grunt i mogło bujnie się rozwijać w osobie Jana Matejki.

W 1858 r. Matejko uzyskał stypendium, dzięki któremu mógł wyjechać do Monachium. Do tej pory zgłębiał tajniki malarstwa w krakowskiej Szkole Sztuk Pięknych. W tym okresie napotykamy być może pierwszy francuski wątek w życiu artysty: młody Jan uległ fascynacji malarstwem historycznym wybitnego malarza Francuza Paula Delaroche’a. Potem był jeszcze Wiedeń i powrót do Krakowa.

Paul Delaroche, Kardynał Richelieu (1829), Wallace Collection Londyn, fot. wikimedia (domena publiczna)

Warto pamiętać, że rozwój talentu Matejki przebiegał tak szybko, iż jeszcze przed trzydziestką jego nazwisko stało się rozpoznawalne nie tylko w Polsce, ale i poza jej granicami. Zaznaczmy, że już wówczas we Francji włączono Jana Matejkę do najwybitniejszych malarzy historycznych tamtego czasu, co było osiągnięciem naprawdę wybitnym zważywszy na wspomniany wyżej młody wiek artysty. Z Francją powiązane są także pierwsze bardzo poważne sukcesy Matejki. W 1865 r. Matejko został laureatem złotego medalu na prestiżowym Salonie paryskim za obraz “Kazanie Skargi”. W 1867 r. kolejny sukces: złoty medal I klasy na Wystawie powszechnej w Paryżu tym razem za obraz ukazujący protest Rejtana na sejmie 1773 r.

Mistrz Jan wielokrotnie prezentował wystawy w najzacniejszych ośrodkach kulturalnych Europy XIX w. Był wśród nich oczywiście Paryż, gdzie co kilka lat można było podziwiać prace artysty z Krakowa. Szczególnie ważną nagrodą, jaką odznaczono Matejkę, był wielki honorowy złoty medal na paryskiej Wystawie powszechnej w 1878 r. Osiem lat wcześniej “Unia Lubelska” pędzla Jana Matejki przyniosła Krzyż Kawalerski Legii Honorowej. Podobne zaszczyty spadły na głowę wybitnego Polaka także na innych europejskich salonach.

Édouard Joseph Dantan, Salon 1880, 1880, fot. wikimedia (domena publiczna)

To nie koniec wyróżnień, także francuskich, które przypadły w udziale mistrzowi z Krakowa. Otóż Matejko został członkiem Académie des Beaux-Arts (1873) oraz Institut de France (1874).

Dodajmy, że francuska stolica była miastem często odwiedzanym przez mistrza Jana – artysta nad Sekwanę zawitał m.in. w 1870 r., 1878 r. oraz 1880 r. Oprócz tego Matejkę można było spotkać także w Wiedniu, Budapeszcie, Pradze i miastach włoskich, jak również Stambule.

Przez 20 lat, od 1873 r. do końca życia w 1893 r. Matejko był dyrektorem krakowskiej Szkoły Sztuk Pięknych. Wykształcił wielu później wybitnych malarzy, m.in. Malczewskiego, Wyspiańskiego, Mehoffera. Co ciekawe, w 1882 r. we Lwowie ufundowano stypendium im. Matejki dla młodego artysty, wybranego przez mistrza Jana, który mógł wyjechać na zagraniczne studia artystyczne.

Można przypuszczać, że jeśli zapytalibyśmy Polaków jaki jest największy pod względem rozmiarów obraz Matejki, zapewne otrzymalibyśmy wiele (może najwięcej) odpowiedzi, że to “Bitwa pod Grunwaldem”. To jednak nie byłoby zgodne z prawdą. I teraz dla wielu z nas zapewne ciekawostka: otóż miano największego obrazu Matejki dzierży “Joanna d’Arc, Dziewica Orleańska”, a zatem obraz wyjątkowo niezwiązany z dziejami Polski, ale Francji! Wymiary tego gigantycznego dzieła to 484 cm x 973 cm.

Jan Matejko, Dziewica orle­ań­ska (Joanna d’Arc), fot. wikimedia (domena publiczna)

Przyznać trzeba, że “Dziewica Orleańska” reprezentuje już raczej schyłkowy okres twórczości Matejki. Zaprezentowana na Salonie paryskim w 1887 r. została przyjęta dość chłodno nad Sekwaną, ale i w ojczyźnie autora. Inna sprawa, że w tamtym okresie boom na malarstwo historyczne już nieco przygasł. Prawdziwi miłośnicy twórczości Matejki oraz znawcy tematu potrafili jednak docenić kunszt artysty także i w tym dziele, które prezentowało triumfalny wjazd Joanny d’Arc do Reims, przed koronacją Karola VII.

Wspomnijmy jeszcze, że polsko-francuski wątek napotykamy m.in. w portrecie Marceliny Czartoryskiej, która była uczennicą Fryderyka Chopina. Artysta przedstawił ją przy otwartym pianinie, nad którym widzimy zawieszony medalion z maską pośmiertną wielkiego kompozytora.

Marcelina Czartoryska, portret pędzla Jana Matejki (1874 r.), obecnie w posiadaniu Muzeum Narodowego w Krakowie, fot. wikimedia (domena publiczna)

Opowieść o mistrzu Janie, w jej różnorodnych wątkach, można by ciągnąć niemal w nieskończoność. To nasze spotkanie z jej francuskim rysem, spuentujmy następującym spostrzeżeniem: Matejko nad Sekwaną miał i ma nadal bardzo wielu sympatyków. Zwłaszcza przedstawiciele nurtu akademickiego szczególnie mocno cenili jego dzieła, co skutkowało szeregiem różnorodnych wyróżnień i odznaczeń. Nie brakowało również głosów krytycznych, co jest oczywiście nieuniknione, które zarzucały Matejce nadużywanie i przesyt wątkami historycznymi, które rzekomo tłumiły artystyczną stronę obrazów. Mimo to prawda jest jedna: kunszt artystyczny Matejki, jego olbrzymia wiedza umiejętnie włączana w wymowę dzieł, niezwykły talent – to wszystko słusznie zapewniło mu miejsce wśród najwybitniejszych artystów nie tylko Polski, ale i Europy, a nawet świata.

W związku z powyższym polskie dzieci z dumą recytują słowa wiersza Władysława Bełzy, snując plany na własne dorosłe życie:

Może też inną
Pójdę kolejką:
Będę malarzem,
Jak nasz Matejko.

Tak, “nasz Matejko”. Nasz człowiek, który jak mało kto rozsławiał Polskę i jej dzieje wśród rodaków, ale i nad Sekwaną oraz w wielu innych licznych miejscach, gdzie zawitał on sam albo jego dorobek artystyczny. I choć czasy się zmieniły, Matejko nie przestanie być ważną postacią polskiej kultury.

Matejko, Malczewski i Wyspiański w Louvre-Lens >>> 

450 rocznica unii lubelskiej i jej obchody we Francji >>>

Podstawowe źródła informacji: culture.pl, opolnocywparyzu.pl, niezlasztuka.net, polityka.pl


2024-03-01 00:15:11