szukaj
Wyszukaj w serwisie

Jan Dziedziczak: „Do Polski wracają prezydenci przez dziesięciolecia dbający o ciągłość legalnych władz”

AH / 12.11.2022
fot. pixabay.com
fot. pixabay.com

Do Polski wracają prezydenci przez dziesięciolecia dbający o ciągłość legalnych władz o to, żeby głowa państwa była cały czas zgodnie z przepisami wolnej, niepodległej Polski, II RP reprezentowana – powiedział w sobotę pełnomocnik rządu ds. Polonii i Polaków za Granicą Jan Dziedziczak.


Pełnomocnik rządu ds. Polonii i Polaków za Granicą Jan Dziedziczak opowiadał w TVP Info o sobotniej uroczystości ponownego pochówku prezydentów II RP na uchodźstwie Władysława Raczkiewicza, Augusta Zaleskiego i Stanisława Ostrowskiego, których szczątki sprowadzono do kraju z inicjatywy premiera Mateusza Morawieckiego. “Wracają prezydenci przez dziesięciolecia dbający o ciągłość legalnych władz Polski, o to, żeby głowa państwa była cały czas zgodnie z przepisami wolnej, niepodległej Polski, II RP reprezentowana. Pamiętajmy, prezydentura na uchodźstwie zaczęła się w 1939 r. Była przewidziana przez przepisy Konstytucji II RP. Początkowo pierwszy rok – we Francji, później od 1940 r. do 1990 r. – pięćdziesiąt lat urzędowania w Londynie legalnych władz Polski” – przypomniał.

Według Dziedziczaka, “wydarzenia związane z powrotem prezydentów do kraju mają kilka wymiarów”. “Przede wszystkim wolna, niepodległa, demokratyczna Polska dzisiaj, w XXI w. mówi wyraźnie, kto ma rację, z kim się utożsamiano. Utożsamiano się z tymi legalnymi prezydentami działającymi na podstawie Konstytucji przyjętej przez parlament wybrany przez Polaków, a nie tymi narzuconymi przez sowieckie czołgi. To jest pierwsza rzecz, ale druga to jest wymiar edukacyjny i informacyjny. Choćby nasza rozmowa dzisiejsza, strona misjawolnapolska.pl przygotowana specjalnie na te uroczystości, konkursy edukacyjne czy powrót tej historii do podręczników szkolnych, wreszcie przedmiot historia i teraźniejszość, który sprawia, że młodzi ludzie poznają historię ostatnich dziesięcioleci, która najbardziej nas dotyczy” – stwierdził.

Pełnomocnik rządu ds. Polonii i Polaków za Granicą przyznał, że sprowadzenie do Polski szczątków prezydentów było bardzo szeroką operacją. “Musieliśmy się porozumieć dyplomatycznie i z naszymi rodakami tam w Londynie, bo traktujemy ich podmiotowo jako partnera, a nie jako przedmiot, z ich rodzinami, ze stroną brytyjską. I u nas w kraju kwestia rozmów z Kancelarią Prezydenta, bo to w końcu poprzednicy naszego pana prezydenta obecnego dzisiaj na uroczystościach. To kwestia rozmów z wojskiem, pełna oprawa przynależna głowie państwa. To wreszcie kwestia choćby rozmów ze Świątynią Opatrzności Bożej i powstanie mauzoleum godnego głowy państwa polskiego” – podsumował.

Samolot ze szczątkami prezydentów II RP na uchodźstwie Władysława Raczkiewicza, Augusta Zaleskiego i Stanisław Ostrowskiego wylądował na warszawskim lotnisku wojskowym w sobotę. Na płycie lotniska trumny zostały przywitane przez Pułk Reprezentacyjny Wojska Polskiego oraz przedstawicieli władz i duchowieństwa.

O godz. 14 kondukt żałobny wyruszy do Świątyni Opatrzności Bożej w Wilanowie. Godzinę później rozpocznie się msza święta żałobna, której będzie przewodniczył abp Stanisław Gądecki, przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski. Homilię wygłosi metropolita warszawski kardynał Kazimierz Nycz. Po zakończeniu mszy głos zabiorą prezydent Andrzej Duda i premier Mateusz Morawiecki.

O godz. 16.45 w Mauzoleum Prezydentów RP nastąpi złożenie trumien do sarkofagów, poprzedzone salwą honorową. Będą też biły dzwony kościołów całej metropolii warszawskiej. Tuż po zakończeniu uroczystości pogrzebowych dla zwiedzających zostanie otwarta Izba Pamięci prezentująca dorobek kontynuatorów II RP na uchodźstwie.

Uroczystości w Świątyni Opatrzności Bożej będą zwieńczeniem pożegnania prezydentów spoczywających w brytyjskim Newark, które odbyły się 6 listopada. Na tamtejszym cmentarzu, największej nekropolii polskich lotników, w Wielkiej Brytanii, spoczywało trzech pierwszych prezydentów RP na uchodźstwie. 3 listopada zostali ekshumowani, ale na cmentarzu w Newark pozostaną ich symboliczne mogiły.

źródło: PAP