szukaj
Wyszukaj w serwisie

Andrzej Wiktor Schally – noblista kilku narodów, w tym Polaków i Francuzów

Artur Hanula / 19.02.2020
Andrzej Wiktor Schally i medal noblowski, fot. wikimedia (domena publiczna) i Pixabay.com
Andrzej Wiktor Schally i medal noblowski, fot. wikimedia (domena publiczna) i Pixabay.com

19 lutego 2020 r. decyzją prezydenta RP Andrzeja Dudy obchodzony jest po raz pierwszy w historii jako Dzień Nauki Polskiej. To okazja nie tylko do uczczenia kolejnej rocznicy urodzin Mikołaja Kopernika, ale przede wszystkim podkreślenia i docenienia zasług licznych polskich naukowców. W tym szczególnym dniu warto pochylić się nad dokonaniami naukowca noblisty – biochemika i lekarza – który będąc Amerykaninem, miał w swoich żyłach polską, francuską, żydowską oraz szwedzką krew. Co więcej, przyszedł na świat w stolicy Litwy. Poznajmy Andrzeja Wiktora Schally’ego (znanego bardziej jako Andrew Victor Schally), jednego z zaledwie czwórki (spośród przynajmniej osiemnastu osób) polskich lub związanych z Polską noblistów, którzy żyją do dziś.


Kibice piłki nożnej kojarzą zapewne byłego reprezentanta Niemiec Kevina Kurányiego, który urodził się w Brazylii i był synem Panamki oraz Niemca wychowanego we Francji. Na dodatek jego dziadek był Węgrem, a pradziadek pochodził z Danii. W przypadku naszego dzisiejszego bohatera nie będziemy aż tak szczegółowo penetrować jego drzewa genealogicznego. W każdym razie, jak wiemy, w źródłach znajdziemy aż pięć (lub nawet sześć, włączając Litwinów) narodowości, które w mniejszym lub większym stopniu mogą czuć się dumne, że ich kraje zajmują gałąź lub przynajmniej gałązkę tego drzewa. Tak czy inaczej z dokonań Schally’ego powinniśmy być dumni bezsprzecznie także my – Polacy.

Uroczystość przyłączenia Wileńszczyzny do Polski w 1922 r.; 4 lata później w Wilnie urodził się Andrzej Wiktor Schally, przyszły noblista, fot. wikimedia (domena publiczna)

Andrzej Wiktor Schally urodził się w Wilnie 30 listopada 1926 r., z którego okolicami jak pamiętamy związany był Czesław Miłosz, inny wielki noblista. Jego ojcem był pochodzący z Nowego Sącza generał brygady Wojska Polskiego Kazimierz Piotr Schally, zaś matką Maria z Łąckich. Kazimierz Piotr studiował m.in. na słynnej École Spéciale Militaire de Saint-Cyr. Szczególnie wsławił się w walkach z bolszewikami w 1920 r. oraz w kampani wrześniowej 1939 r. Należał też do tzw. Błękitnej Armii gen. Hallera. O ile można wskazać nacje, w które wpisało się pochodzenie rodziny Schally, o tyle trudno określić przynależność religijną przyszłego noblisty.

Mały Andrzej Wiktor wczesne lata życia i dzieciństwo spędził w Warszawie, a konkretnie w Pałacu pod Blachą. Tam Kazimierz Piotr piastował stanowisko szefa gabinetu prezydenta Polski. Dodajmy, że nie tylko ze strony ojca późniejszy noblista miał związki ze sprawami wojskowymi; także dziadek ze strony matki – Karol Łącki – był polskim oficerem. Być może młody Andrzej Wiktor również poszedłby w ślady ojca i dziadka, ale poważną przeszkodą okazała się II wojna światowa, którą chłopak spędził w Rumunii. Jako osoba także żydowskiego pochodzenia musiał się ukrywać z matką i siostrą przed nazistami. Nie było z nimi ojca, który spełniał swoje żołnierskie obowiązki.

Po latach Schally wspominał, że możliwość przetrwania wojny wśród polskich rodzin w Rumunii była swego rodzaju szczęściem. Zdradził też swoje uzdolnienia językowe, gdyż w młodości posługiwał się prócz polskiego, także rumuńskim, jidysz, włoskim, rosyjskim i niemieckim; znakomicie znał również francuski. Później ze znajomością języków było już trochę gorzej, ale i tak naukowiec był w stanie prowadzić wykłady m.in. po hiszpańsku i portugalsku.

Kazimierz Piotr Schally (1895-1967), generał Wojska Polskiego, ojciec przyszłego noblisty, fot. wikimedia (domena publiczna)

W 1945 r. Schally przedostał się na Wyspy Brytyjskie. W Szkocji ukończył szkołę średnią, a w Anglii odbył studia chemiczne. Podobno próbował swoich sił jako piłkarz, ale brakowało mu czasu na treningi. Mimo to regularnie dbał o kondycję fizyczną. Zainteresował się również muzyką klasyczną.

Jako 23-latek przyszły noblista definitywnie wkroczył na niwę medyczną. Wstąpił do Narodowego Instytutu Badań Medycznych (NIMR, MRC) w Mill Hill (Londyn). Tam miał wyjątkową okazję pracy pod okiem najwybitniejszych osobistości świata medycyny, w tym wielu noblistów. Talent i wiedza syna polskiego generała szybko zostały zauważone i docenione przez ekspertów.

W 1952 r. Andrzej Wiktor wyemigrował do Montrealu i tam rozpoczął studia na uniwersytecie McGill. Udzielał się też w laboratorium eksperymentalnych terapii Instytutu Psychiatrii Allana Memorial. Prawdopodobnie tam zaczęła się przygoda z badaniami mózgu i jego właściwościami endokrynnymi, co w konsekwencji doprowadziło go do Nagrody Laskera (1975), a wreszcie Nagrody Nobla (1977, razem z Rogerem Guilleminem) w dziedzinie medycyny za odkrycie zjawiska wydzielania hormonów w podwzgórzu mózgu oraz badanie ich budowy i czynności. Dało to początek neuroendokrynologii. Naukowiec został wyróżniony również wieloma innymi międzynarodowymi nagrodami. W 2004 r. został oficerem Francuskiej Legii Honorowej.

Schally przez wiele lat pracował również w Stanach Zjednoczonych (już jako Andrew Victor), których obywatelstwo uzyskał w 1962 r. i gdzie już przebywał w momencie przyznania Nobla. W tamtejszej literaturze nazywany jest amerykańskim biochemikiem polskiego pochodzenia lub polskim endokrynologiem. Po latach przyznał, że zatracił znajomość języka polskiego. Nie zapomniał jednak, gdzie tkwiły jego korzenie. Jako świeżo upieczony noblista odwiedził Polskę z żoną (był dwukrotnie żonaty) oraz siostrą i jej mężem. W 2017 r. Schally przybył ponownie do Polski.

Ana Maria Comaru-Schally, jedna z żon amerykańskiego noblisty polskiego pochodzenia, zdradziła, że Nagroda Nobla nie zmieniała męża – nadal lubił w wolnym czasie uprawiać sport, słuchał muzyki. Podobno nigdy nie lubił golfa, wspinaczek wysokogórskich i narciarstwa, uważając te sporty za efekciarstwo. Z całym zaangażowaniem poświęcał się pracy badawczej, dużo czytał; dążył też do wynalezienia skutecznego leku na raka.

Schally posiada doktoraty honoris causa ponad 20 uczelni na świecie, w tym Uniwersytetu Jagiellońskiego i Sorbony. Jest uznanym naukowcem i noblistą, choć w Polsce zdecydowanie zbyt mało się o nim mówi i pisze, mimo że jest jednym z grona zalewdwie czterech żyjących laureatów Nagrody Nobla, którzy są Polakami lub pochodzą z Polski. Tymi pozostałymi są Lech Wałęsa, Olga Tokarczuk oraz zdecydowanie mniej znany w Polsce Roald Hoffmann – polsko-amerykański chemik żydowskiego pochodzenia, urodzony w 1937 r. w Złoczowie, noblista z chemii w 1981 r.

Warto pamiętać o Schallym i wielu innych polskich naukowcach; warto popularyzować ich dokonania nie tylko z okazji Dnia Nauki Polskiej. Na pewno na to zasługują.

Roald Hoffmann, fot. wikimedia (domena publiczna)

Zapraszamy też do lektury tekstu poświęconemu Georgesowi Charpakowi – innemu polsko-francuskiemu nobliście >>>

Najważniejsze źródła informacji na potrzeby tekstu: bialczynski.pl, evereth.home.pl, wprost.pl, polityka.pl, wiadomości.radiozet.pl, histmag.org, sejm-wielki.pl