szukaj
Wyszukaj w serwisie

Aby świętość nasza była jasna, pogodna i radosna

Ks. Tomasz Sokół / Artur Hanula / 25.09.2022



Rok 2022 jest bardzo ważny dla członków Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej. W tym roku przeżywa ono 90-lecie swojego istnienia. O przeszłości zgromadzenia, sytuacji obecnej i planach na przyszłość dla naszych czytelników opowiedział ks. Zbigniew Wcisło SChr – prowincjał Prowincji pw. Matki Bożej Częstochowskiej (we Francji, Hiszpanii i Portugalii) Księży Chrystusowców. W niedzielę 25 września obchodzimy Światowy Dzień Migranta i Uchodźcy. Posługa Chrystusowców dobrze wpisuje się w przesłanie tego dnia.


Ks. Tomasz Sokół: To zacznijmy od początku – Jak to wszystko się zaczęło?

Ks. Zbigniew Wcisło SChr: 29 sierpnia 1932 r. o. Ignacy Posadzy wraz z trzema kandydatami na braci zakonnych, z dworca głównego w Poznaniu, udał się pociągiem do Nakła obok Bydgoszczy, aby tam w Potulicach zakładać nowe zgromadzenie zakonne. Działał on z polecenia kard. Augusta Hlonda, który odczytywał wielką troskę i wołanie Polaków na emigracji, aby utworzyć zgromadzenie zakonne, jego struktury, by wysyłać polskich kapłanów do posługi dla tychże Polaków, szczególnie w Ameryce Łacińskiej i Południowej, np. do Brazylii, Argentyny czy Urugwaju. Dotyczy to również Francji, bo były to ogromne skupiska Polaków. Wysłani na „koniec świata” nie mieli możliwości powrotu do Polski, inaczej jak dzisiaj, gdy wsiada się do samochodu czy samolotu i za kilka chwil jesteśmy w swoich domach rodzinnych w Ojczyźnie. Wtedy, gdy Polacy wyjeżdżali na emigrację, wiedzieli jedno – że do Polski nie wrócą, dlatego kard. Hlond odczytując te wołania, odwiedzając te polskie ośrodki emigracyjne i wizytując je, zakłada nasze zgromadzenie zakonne. Dokładnie 8 września 1932 r. eryguje naszą rodzinę zakonną i wydaje dekret kanoniczny, na podstawie którego może nasz zakon Chrystusowców rozpocząć funkcjonowanie.

Ks. Zbigniew Wcisło SChr, fot. ks. Tomasz Sokół / polskif.fr

Na początku o. Posadzy zaczął zakon zakładać w Fundacji hrabiny Potulickiej w siedzibie rodu Potulickich, a dokładnie ok. 3 izby udostępniono, aby tam założyć zgromadzenie zakonne. Były więc bardzo trudne te początki zakonu. Nie było kandydatów, nie wiedziano, jak będzie się to wszystko rozwijało, ale do wybuchu II wojny światowej, zaledwie przez 7 lat działalności o. Posadzego, z początkowo 3 kandydatami na braci zakonnych, którzy udali się do Potulic, aby tam założyć zakon, już w 1939 r., tuż przed wybuchem wojny, było 20 księży, 90 kleryków i ponad 200 braci zakonnych. Przypomnijmy, że to się stało zaledwie w ciągu 7 lat działalności. Dla nas Chrystusowców jest to znak Opatrzności Bożej, że Pan Bóg działa i prowadzi, a Duch Święty kieruje naszym powołaniem, naszym życiem, uświęca nas.

Kard. Hlond miał zamiar wysyłać od 1 września 1939 r. kapłanów do Francji, bo były plany, że nasz kapłan Chrystusowiec miał objąć rektorat Polskiej Misji Katolickiej w Paryżu, ale to wszystko zostało zniweczone przez wybuch II Wojny Światowej. Później nastąpiły bardzo trudne czasy komunizmu, gdzie nasi księża lub bracia zakonni nie mogli wyjeżdżać na emigrację, bo władze ówczesne blokowały te zamiary i plany.

A jak wygląda działalność Księży Chrystusowców współcześnie?

Nasze zgromadzenie zakonne przygotowuje się do nadzwyczajnej kapituły generalnej. Nie będzie to kapituła wyłącznie wyborcza, ale kapituła, która ma nadać nowe spojrzenie na kształt, charakter i misję naszego zgromadzenia zakonnego. Ma również spojrzeć na nasze struktury, jak to wszystko wygląda w naszych prowincjach. Nie wiem w jakim kierunku pójdą prace tej kapituły, bardzo dużo rożnego typu materiałów jest już przygotowanych, opracowanych w prowincjach, z zarządami prowincji, ze współbraćmi, jest sporo wniosków czy duchowych owoców. W jaki sposób pójdzie teraz kapituła generalna nie wiemy dziś do końca, to Duch Święty nas natchnie i mamy właśnie taką nadzieję, o to się modlimy, aby w listopadzie w Poznaniu, w domu macierzystym księży Chrystusowców, przeżywać tę kapitułę nadzwyczajną, aby pomóc naszym współbraciom i całej Polonii na nowo spojrzeć i odczytać misję, a ta misja to służba Polakom, którzy opuścili swój kraj – naszą Ojczyznę.

To może powiedzmy trochę o Chrystusowcach we Francji.

Zacznę od kwestii świętowania naszego okrągłego Jubileuszu w prowincji pw. Matki Bożej Częstochowskiej, która obejmuje Francję, Hiszpanię i Portugalię. W niedzielę 11 września większość współbraci z Francji zgromadziła się w Domu Prowincjalnym. Wraz z polskimi parafianami z Aulnay-sous-Bois odśpiewaliśmy uroczyste nieszpory w kościele, a później spotkaliśmy się na kolacji i spotkaniu braterskim. 12 września br. przeżywaliśmy nasz dzień skupienia z adoracją Najświętszego Sakramentu, sakramentem pokuty i pojednania, dalej sprawowaliśmy uroczystą Mszę św., dziękując Bogu za to, że ciągle istniejemy, że On dał nam wielką łaskę – 90 lat istnienia zgromadzenia Księży Chrystusowców, że mamy wciąż kapłanów, którzy pełnią ofiarnie swoją misję Towarzystwa Chrystusowego na całym świecie od wielu lat.

A jak rysuje się przyszłość Chrystusowców?

Najbardziej palącym problemem jest sprawa powołań, bo tych powołanych jest mniej, a misji jest dużo. My, jako zgromadzenie zakonne, nie koncentrujemy się tylko i wyłącznie na jednym państwie, my patrzymy na duszpasterstwo polonijne, czyli dużo szerzej, bowiem jesteśmy obecni na całym świecie. Widzimy na przykład, iż we Francji jest bardzo duży spadek liczebności w naszych ośrodkach polonijnych. Jest spory problem ze starzejącymi się ośrodkami duszpasterskimi, które kiedyś były ogromnie duże i potężne, a w których posługiwali zarówno księża diecezjalni jak i zakonni. Dzisiaj tam z nimi jesteśmy, ale widzimy wielki problem, aby te ośrodki na dłuższą metę mogły się same utrzymać. Owszem region paryski czy tutejsze parafie są licznymi i wspaniałymi Wspólnotami: jest tu tzw. nowa i młoda Polonia, my im cały czas towarzyszymy, w kwestiach duchowych, duszpasterskich i patriotycznych. Naglący problem powołań w Towarzystwie Chrystusowym również i tu daje o sobie mocno znać.

Czego możemy życzyć Księżom Chrystusowcom?

Tego, co kard. August Hlond do nas powiedział: Aby „świętość nasza była jasna, pogodna i radosna”.

*

15 września ks. Zbigniew Wcisło SChr udał się do Hiszpanii i Portugali, aby ze współbraćmi świętować zakonny Jubileusz, modlić się i dziękować Bogu z tamtą częścią prowincji za 90 lat istnienia Towarzystwa Chrystusowego.

Galeria zdjęć: Parafia Księży Chrystusowców w Aulnay-sous-Bois

Msza św. jubileuszowa

Nieszpory jubileuszowe

 

czytaj też:

90. rocznica powstania Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej >>>

Obchody 90-lecia powstania Towarzystwa Chrystusowego dla Polonii Zagranicznej >>>

Przełożony generalny Księży Chrystusowców: głównym celem pracy troska o Polaków >>>

Ks. Zbigniew Wcisło SChr: trwałem z myślą, że chcę wyjechać za granicę >>>

 

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Avatar użytkownika, wgrany podczas tworzenia komentarza.


2024-05-17 23:15:12