szukaj
Wyszukaj w serwisie


Rozpoczął się sezon jesiennych wirusów – jak nie dać się przeziębieniu?

/ 18.09.2018
fot. Pixabay
fot. Pixabay

Jesień sprzyja przeziębieniom. Coraz bardziej zmienna, kapryśna pogoda przyczynia się do obniżenia odporności. Mamy coraz mniej energii, jesteśmy ospali, pozbawieni mocy. Wszystko to sprawia, że stajemy się bardziej podatni na złapanie infekcji. Wraz z nadejściem jesiennego sezonu powraca odwieczne pytanie: jak nie dać się przeziębieniu?


Zanim pobiegniemy do apteki po kolejny zestaw witamin w pigułce, warto rozejrzeć się za naturalnymi składnikami, które dodane do codziennej diety, pomogą zachować dobrą formę i nade wszystko uchronić nas przed chorobą. Oto niektóre z nich:

fot. Pixabay

KURKUMA

Od dawna nie było takiej zgody wśród różnorodnych naukowców i dietetyków. Wszyscy eksperci mówią jednomyślnie: zawarta w kurkumie substancja nazywana kurkuminą naprawdę działa, została nawet okrzyknięta naturalnym lekarstwem stulecia. Nie tylko wzmacnia odporność, działa przeciw zapalnie, ale także spowalnia rozrastanie się nowotworów, wspomaga organizm w walce z artretyzmem; a nawet ochrania przed chorobą Alzheimera.
Jest w tym wszystkim jednak haczyk. Niestety zawartość kurkuminy w sproszkowanej przyprawie jest stosunkowo nieduża. Po wtóre, kurkumina należy do substancji słabo przyswajalnych przez ludzki organizm.

Jak temu zaradzić? Specjaliści polecają dodawać do kurkumy odrobinę czarnego pieprzu lub sproszkowanego chilli. Inni polecają stosować surowy korzeń kurkumy, który zawiera naturalne olejki, sprzyjające wchłanianiu cennej kurkuminy. Jest dostępny nawet w dyskontach. Z wyglądu przypomina korzeń imbiru. Łyżkę startego korzenia można dodawać do sosów, sałatek; koktajli; czy jako składnik domowej pasty curry.

Nie oznacza to, że sproszkowana przyprawa pozbawiona jest wartości. Jej wartości smakowe, rozgrzewające i prozdrowotne są niezaprzeczalne. Zwyczajnie jeśli zamierzamy poważnie leczyć się kurkuminą, warto skonsultować się z lekarzem lub dietetykiem.

fot. Pixabay

CZOSNEK

Znany od wieków pogromca zła wszelkiego, naturalny antybiotyk. Już olejki eteryczne zawarte w świeżym czosnku udrażniają drogi oddechowe. Nawet poddany obróbce termicznej, zachowuje wiele ze swoich prozdrowotnych właściwości. Leczniczo jednak wskazany jest do jedzenia na surowo, najlepiej uprzednio zgnieciony lub starty. Znakomicie sprawdza się z dodatkiem oliwy, soku z cytryny i miodu, jako składnik sosu sałatkowego.

Niestety nie należy przesadzać z jego ilością. Dwa – trzy ząbki dziennie w zupełności wystarczą. Na czosnek powinny uważać osoby z problemami gastrycznymi, może on bowiem podrażnić błony śluzowe i spowodować wzdęcia.

fot. Pixabay

HERBATA

Zarówno czarna, jak i zielona herbata mają potwierdzone właściwości przeciwzapalne. Zawarta w nich katechina pomaga w walce z infekcjami dróg oddechowych, jak i z dolegliwościami żołądkowymi. Zielona, herbata, pita regularnie i przygotowywana w odpowiedniej temperaturze (najlepiej 70-75 stopni C) ma udowodnione działanie przeciwgrypowe, wzmacniające organizm, a także pobudza przemianę materii. Z dodatkiem świeżego soku z cytryny, startego imbiru i łyżeczki miodu staje się znakomitym orężem w walce z wirusami.

fot. Pixabay

MIÓD

Miód ma całe mnóstwo odżywczych substancji, pomaga w gojeniu się ran, jest sprzymierzeńcem w dbaniu o urodę. Jest również niezastąpiony przy przeziębieniu, zwłaszcza przy uporczywym kaszlu. Najlepiej działa podany z herbatą i cytryną. Warto jednak pamiętać, że wraz z podgrzaniem stopniowo traci swoje właściwości. Im bardziej ostudzony napar, tym więcej drogocennych walorów zachowa dodany doń miód. Na przeziębienie i grypę najlepiej sięgać po miód tymiankowy, lipowy bądź spadziowy.

Jedna odpowiedź do “Rozpoczął się sezon jesiennych wirusów – jak nie dać się przeziębieniu?”

  1. Magda pisze:

    Ja bym jeszcze dodała pierzgę pszczelą z miodem. Absolutna bomba witaminowa, która mi pozwoliła przetrwać w ubiegłym roku sezon jesienno-zimowo-wiosenny bez przeziębień, a i teraz się sprawdza. Nie wiem, czy jest gdzieś do kupienia we Francji. W Polsce na pewno dobra jest z Bartnika Sądeckiego. Nie jest tania, ale zdecydowanie wolę wydać pieniądze na nią, niż na antybiotyki…

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Avatar użytkownika, wgrany podczas tworzenia komentarza.


2024-07-24 23:15:13