szukaj
Wyszukaj w serwisie


Podhale i Orawa: francuscy harcerze pomagają w sprzątaniu cmentarzy żydowskich

AH / 04.08.2025
fot. pixabay.com
fot. pixabay.com

Francuscy skauci biorą udział w sprzątaniu cmentarzy żydowskich. – Historia to nie tylko daty i wydarzenia, ale przede wszystkim ludzie. Chcemy, by ci, którzy zginęli, zostali zapamiętani jako osoby, a nie liczby – mówią zgodnie młodzi Francuzi.


Na miejscu, w Czarnym Dunajcu, harcerze rozbili namioty i zamieszkali „po harcersku” – rezygnując ze wszelkich wygód codziennego życia. Ich obecność nie jest przypadkowa. – Młodzi Francuzi zainspirowali się działaniami Fundacji Centrum Rodziny Popiela oraz jej poruszającym projektem „Ludzie, nie liczby”, który przywraca pamięć o ofiarach Holokaustu i opowiada historie osób, którym wcześniej odebrano tożsamość – mówi KAI Wojciech Głowacz, związany z realizacją projektu „Ludzie, nie liczby”.

Do Czarnego Dunajca przybyło czterech francuskich harcerzy, zafascynowanych historią i zaangażowanych w działalność społeczną. Dwie dziewczyny i dwóch chłopaków w wieku 18–19 lat pokonali autobusem długą drogę z Francji do Polski, która zajęła im aż półtora dnia.

– Celem ich wyprawy nie była jednak turystyka ani wypoczynek, ale wolontariat i służba pamięci. Harcerze – zafascynowani historią, aktywni badacze dziejów – postanowili włączyć się w działania fundacji i wspomóc innych wolontariuszy w porządkowaniu cmentarzy żydowskich w Czarnym Dunajcu, Podwilku i Nowym Targu. Ich praca to nie tylko fizyczny trud, ale przede wszystkim gest głębokiego szacunku wobec przeszłości. Poprzez działania na rzecz pamięci chcą budować mosty między narodami, kulturami i pokoleniami – dodaje Wojciech Głowacz.

– Historia to nie tylko daty i wydarzenia, ale przede wszystkim ludzie. Chcemy, by ci, którzy zginęli, zostali zapamiętani jako osoby, a nie liczby – mówią zgodnie harcerze. Laurette, Max, Sophie i Martin to czteroosobowa drużyna skautów i harcerek z Francji z grupy Fontainebleau-Avon.

– Możemy samodzielnie realizować projekty wolontariackie podczas naszego obozu letniego. Postanowiliśmy odwdzięczyć się w ramach obowiązku pamięci, który naszym zdaniem jest niezbędny dla pokoju na świecie, pomagając w renowacji cmentarzy żydowskich. Jeden z członków naszego zespołu dowiedział się o tym stowarzyszeniu od swojej polskiej rodziny, więc naturalnie skłoniliśmy się ku temu pomysłowi. Dziś jesteśmy dumni, że mogliśmy samodzielnie założyć i sfinansować ten projekt i cieszymy się, że mogliśmy odkryć tak życzliwych ludzi i wspaniałe polskie krajobrazy! – komentują młodzi Francuzi.

Wojciech Głowacz uważa, że obecność harcerzy z Francji w Czarnym Dunajcu to piękny przykład tego, jak młodzi ludzie z różnych stron Europy mogą wspólnie działać na rzecz dobra wspólnego, pielęgnować pamięć i przełamywać bariery historyczne. – To także dowód, że historia może łączyć, inspirować i uczyć wrażliwości. Ich zaangażowanie to cichy, ale wyraźny głos: przeszłość nie jest obojętna – zwłaszcza wtedy, gdy służy budowaniu lepszej przyszłości – dodał W. Głowacz.

W organizacji pobytu francuskich harcerzy w Polsce dopomogła Fundacja Centrum Rodziny Popielów i Forum Dialogu.

W ramach Projektu „Ludzie, nie liczby” zostało odnowionych kilka cmentarzy w Małopolsce, m.in. w Czarnym Dunajcu, Nowym Sączu, Nowym Targu, Krościenku nad Dunajcem i w Grybowie.

źródło: KAI

 

czytaj też: >>> Leon XIV do francuskich skautów: dawajcie świadectwo o swej wierze <<<

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


2026-02-09 00:15:18
Skip to content