Luwr wprowadził podwyższone ceny biletów dla turystów spoza Europy

fot. pixabay.com
W paryskim Luwrze obowiązują od środy wyższe ceny biletów dla turystów spoza Europy. Goście z Azji, Ameryki Południowej czy USA muszą teraz płacić za bilet 32 euro, w miejsce 22 euro. Niektórzy turyści przyjęli nową cenę ze zrozumieniem, inni uważają ją za trochę niesprawiedliwą.
Młody mężczyzna, który na co dzień pracuje w Tokio, powiedział PAP, że zwiedzał Luwr w grupie, więc nie znał nawet ceny nowego biletu. 32 euro to dla niego dość drogo, tym bardziej, że jen spada w stosunku do euro. Uważa jednak, że cena ta jest „w porządku”.
– To jest drogo, ale było włamanie do Luwru (w październiku 2025 roku – PAP) – przypomina, dodając, że teraz muzeum ponosi wydatki na bezpieczeństwo. Odnosi się też ze zrozumieniem do problemu nadmiernej turystyki. – Nie wiem, dlaczego Luwr każe turystom spoza UE płacić więcej, niż ludziom z UE (faktycznie różnica nie dotyczy UE, ale całej Europy – PAP), ale mieszkam w Japonii i tam ludzie nie mogą iść do popularnych miejsc turystycznych, więc mogę zrozumieć, co myślą ludzie we Francji – zauważa.
Na pytanie, czy przy kolejnej wizycie jest gotów zapłacić cenę 32 euro, odpowiada twierdząco. – Dziś nie mogłem zobaczyć wszystkich dzieł, więc muszę tu wrócić – wyjaśnia. Inna turystka z Japonii, przedstawiająca się jako Marina, ocenia bilet wejściowy jako kosztowny, 22 euro byłoby dla niej odpowiednią kwotą. Z powodu ceny ona i jej koleżanka nie wróciłyby do Luwru odwiedzając ponownie Paryż.
Augustin z Hiszpanii i jego towarzyszka uważają, że różnica stawek jest zbyt duża, choć sami płacą niższą cenę, i nie byłoby dla nich problemem zapłacić więcej.
Para turystów z Chile uznała, że w przypadku placówki publicznej różnica cen jest „trochę niesprawiedliwa”. – Finansowanie pochodzi od rządu Francji i taki rodzaj rozróżnienia wydaje się trochę niesprawiedliwy – powiedział mężczyzna. Jego zdaniem gdyby różnica w cenie była mniejsza, cena byłaby „w porządku”. Para zwiedziła muzeum dzięki zbiorczemu biletowi, umożliwiającemu wstęp także do wielu innych muzeów.
Nowe taryfy uzasadniono m.in. potrzebą dofinansowania ambitnego projektu przebudowy i renowacji Luwru. Projekt ten, o nazwie Nowe Odrodzenie, przewiduje oddzielną salę dla słynnej Mony Lisy. Luwr spodziewa się dodatkowych dochodów z biletów rzędu 15-20 mln euro rocznie. Podwyżkę cen dla turystów z innych kontynentów wprowadził też pałac w Wersalu, ale jest ona mniejsza – różnica między stawką „dla Europy” i spoza niej wynosi trzy euro.
źródło: PAP
czytaj też: >>> W styczniu Luwr i Wersal podniosą ceny biletów dla turystów spoza Europy <<<
Dodaj komentarz