„Le Monde”: wojna na Bliskim Wschodzie sprzyja Rosji, ale też pokazuje granice jej wpływów

fot. pixabay.com
Francuski dziennik „Le Monde” podkreśla w czwartek, że wojna na Bliskim Wschodzie i napięcia związane ze wzrostem cen ropy sprzyjają Rosji, ale też pokazują granice wpływu Moskwy, która nie jest w stanie wesprzeć Iranu, swojego sojusznika.
czytaj też: >>> Ministerstwo gospodarki Francji: dystrybutorzy paliw obiecali obniżki i limity cen <<<
„Napięcia wokół cen paliw (…) w krótkiej perspektywie są na rękę (przywódcy Rosji) Władimirowi Putinowi. Gospodarz Kremla mógł być zadowolony, widząc, jak Waszyngton 4 marca pozwala Indiom zaopatrywać się w ropę z Rosji” – wskazuje „Le Monde” w artykule redakcyjnym, który w druku ukaże się w piątek.
Dziennik przypomina też wypowiedzi ministra finansów USA Scotta Bessenta o możliwości złagodzenia sankcji dotyczących rosyjskiej ropy, by obniżyć globalne ceny surowca. Zarówno te sygnały, jak i wzrost cen ropy następują „w idealnym momencie” dla Rosji – przyznaje „Le Monde”. Podkreśla, że wojna z Iranem „stawia pod presją zapasy broni przeciwlotniczej USA, których Ukraińcy ogromnie potrzebują”.
Zarazem – ocenia francuski dziennik – Putin „może jedynie uznać, że jego wpływy są ograniczone”. Pierwszym tego przejawem był upadek prezydenta Syrii Baszara al-Asada w 2024 roku. Następnie Rosja straciła „ważny punkt oparcia” na Karaibach, jakim była Wenezuela. Kubie zaś zagraża „neoimperializm, do którego rości sobie prawo na kontynencie amerykańskim (prezydent USA) Donald Trump”.
Teraz Moskwa nie może poprzeć Iranu, który wspierał ją swym doświadczeniem w zakresie dronów w wojnie przeciw Ukrainie. „Co warte jest w efekcie »niezachwiane wsparcie« , o jakim Władimir Putin zapewnił nowego najwyższego przywódcę Iranu Modżtabę Chameneiego tuż po jego nominacji?” – pyta „Le Monde”.
źródło: PAP
Dodaj komentarz