Dwie osoby zginęły w wyniku burz we Francji, które zakończyły falę upałów

fot. pixabay.com
Dwie osoby zginęły we Francji podczas gwałtownych burz, do których doszło w nocy z czwartku na piątek po 12 dniach wyjątkowych upałów. W departamencie Haute-Vienne na zachodzie kraju zginęła kobieta, a w Isere na wschodzie mężczyzna stracił życie w pożarze wywołanym uderzeniem pioruna.
czytaj też: >>> WHO: przez tydzień w Europie 1,3 tys. dodatkowych zgonów łączonych z upałami <<<
Agencja AFP podała, powołując się na źródło zbliżone do władz, że w czwartek po południu kobieta zginęła w miejscowości Saint-Victurien w departamencie Haute-Vienne. Źródło to nie podało szczegółów tragedii.
W miejscowości Dolomieu w departamencie Isere po uderzeniu pioruna wybuchł pożar w warsztacie zajmującym się obróbką metali. Po akcji gaśniczej, utrudnionej ze względu na obecność w warsztacie butli z gazem, odkryto ciało 38-letniego właściciela.
Urząd meteorologiczny Meteo France ocenił, że epizod burz był ostry, z opadami gradu, które wyrządziły liczne szkody. Na północ od miasta Saint-Etienne (50 km od Lyonu) wystąpiło niewielkie tornado. W piątek rano wciąż około 53 tys. gospodarstw domowych nie miało prądu. W regionie Owernia-Rodan-Alpy, na południowym wschodzie Francji, nadal utrzymują się zakłócenia w ruchu samochodowym i kolejowym, ponieważ upadające słupy i drzewa zablokowały trasy.
Pomiędzy czwartkowym popołudniem i piątkowym porankiem naliczono niemal 50 tys. błyskawic. Burzom towarzyszyły silne porywy wiatru dochodzące nawet do 120 km/godz., ulewy i opady dużego gradu o wielkości bryłek od 2-5 cm, a niekiedy większej.
W piątek jedynie siedem departamentów Francji objętych jest z powodu upałów pomarańczowym alertem (o jeden stopień niższym od maksymalnego czerwonego). Jest to południowo-wschodnia część kraju oraz Korsyka. Wcześniej w całym kraju utrzymywały się wysokie temperatury zarówno w dzień, jak i w nocy. Była to trzecia fala upałów we Francji od maja.
źródło: PAP
Dodaj komentarz