szukaj
Wyszukaj w serwisie


Bardella: jeśli staniemy na czele kraju, wzmocnimy współpracę z Polską

AH / 18.06.2026
fot. pixabay.com
fot. pixabay.com

Jeśli staniemy na czele kraju, nasze działania będą ukierunkowane na wzmocnienie współpracy z Polską – powiedział w czwartek przebywający w Polsce przewodniczący francuskiego Zjednoczenia Narodowego (RN) Jordan Bardella.


czytaj też: >>> Szefernaker: prezydent spotkał się z Jordanem Bardellą; wśród tematów rozmowy – przyszłość Europy i bezpieczeństwo <<<

Bardella w czwartek rozpoczął dwudniową wizytę w Polsce. Odpowiadając na pytania francuskich dziennikarzy przed siedzibą Frontexu ocenił, że urzędujący prezydent Emmanuel Macron zaszkodził wizerunkowi Francji. Zapytany przez PAP o to, czy jednak relacje Polski z Francją nie poprawiły się za prezydentury Macrona, m.in. dzięki podpisaniu w ubiegłym roku Traktatu z Nancy, przewodniczący RN nie zgodził się i podkreślił, że przyjaźń polsko-francuska wykracza poza ten dokument.

– Oczywiście, jeśli jutro staniemy na czele kraju, nasze działania będą ukierunkowane na wzmocnienie współpracy gospodarczej i wojskowej z Polską, zgodnie z postanowieniami Traktatu z Nancy. Ale doskonale pan wie, że stosunki te mają długą historię – zaznaczył.

Dopytany przez PAP o rok 1939, kiedy Francja mimo obowiązujących umów międzynarodowych nie przyszła na pomoc Polakom walczącym z Niemcami przyznał, że „historia była skomplikowana”, ale zaznaczył, że nie będzie jej pisał na nowo, „stojąc na chodniku”. – Jednak przyjaźń między Francją a Polską stanowi integralną część historii Europy. W obliczu wielkich niepewności na świecie, z którymi mamy obecnie do czynienia, w kontekście wysiłków Polski na rzecz ponownego zbrojenia, Francja i Warszawa mają za zadanie współpracować, ramię w ramię, aby budować przyszłą potęgę europejską – podkreślił.

Bardelli podczas wizyty w Polsce towarzyszy europarlamentarzysta Zjednoczenia Narodowego Fabrice Leggeri, który w latach 2015–2022 zajmował stanowisko dyrektora wykonawczego tej europejskiej agencji ds. granic.

Wcześniej w czwartek przewodniczący RN spotkał się z prezydentem Karolem Nawrockim. – Rozmowa była niezwykle owocna, zgadzamy się w wielu kwestiach. Mówiliśmy o potrzebie walki z ideologią przeciwdziałania wzrostowi, którą promuje Komisja Europejska, a także o konieczności obrony naszych granic wobec presji migracyjnej u bram Europy. Omówiliśmy sytuację wyborczą w Polsce, jak i sytuację wyborczą we Francji – powiedział Bardella podczas konferencji prasowej w Sejmie.

Konferencję w Sejmie zorganizowała Konfederacja, którą reprezentował wicemarszałek Sejmu Krzysztof Bosak i eurodeputowana tej partii Anna Bryłka. Wcześniej w siedzibie polskiego parlamentu Bardella spotkał się z Bosakiem w jego gabinecie.

Bardella na pytanie PAP, czy Nawrocki wesprze go, gdyby ubiegał się o urząd prezydenta w wyborach, które we Francji są zaplanowane na 2027 rok, przewodniczący RN odpowiedział, że „popieranie kandydata w wyborach prezydenckich nie leży w kompetencjach prezydenta”. Po zwróceniu uwagi, że prezydent USA Donald Trump wsparł w trakcie kampanii wyborczej w Polsce Nawrockiego, wyjaśnił, że obecnie z Nawrockim „podążają ścieżką, która polega na dialogu i dyskusji”. Zaznaczył, że zgadza się z polskim prezydentem w wielu kwestiach.

– Tak, prezydent Trump tak zrobił. Ale obecnie podążamy ścieżką, która polega na dialogu i dyskusji. Oczywiste jest, że między prezydentem Nawrockim a Zjednoczeniem Narodowym są wspólne opinie, o których warto mówić. Przede wszystkim to miłość do naszej cywilizacji, jak i do naszej europejskiej tożsamości, czy to francuskiej, czy polskiej – powiedział.

Bardella zapytany przez PAP, czy planuje odwiedzić Ukrainę odparł, że ze względu na wojnę nie powinna ona być traktowana jako „teatr komunikacji (politycznej)”. – Zdaję sobie sprawę, że wielu kandydatów w wyborach prezydenckich we Francji, podejmuje decyzje, aby pokazać się w świetle teatru wojny (w Ukrainie). Co się liczy to propozycje, jakie chcemy przedstawić, aby doprowadzić do pokoju u bram Europy – odpowiedział.

Zwrócił także uwagę na potrzebę dania Kijowowi solidnych gwarancji bezpieczeństwa. – Aby pozwolić Ukrainie, uzyskać gwarancje bezpieczeństwa, ponieważ ta wojna trwa od 2022 roku, doprowadziła do dużej liczby ofiar i musimy umożliwić Ukrainie obronę swoich granic i chronienie swojej integralności terytorialnej. Musimy oczywiście zrobić to gwarancjami bezpieczeństwa, które będą wystarczającą solidne, żeby odstraszyć Rosję przed podjęciem nowych ambicji imperialnych na ziemi europejskiej – podkreślił.

O wizycie Bardelli w Polsce poinformowała 11 czerwca dziennikarka portalu Politico Marion Solletty. W rozmowie z nią przewodniczący RN tłumacząc, dlaczego udał się do kraju nad Wisłą, powiedział, że „Polska jest państwem, które liczy się i z każdym dniem coraz bardziej nabiera na znaczeniu na scenie europejskiej”.

Wcześniej w czwartek francuski polityk udał się złożyć wieńce przed Grobem Nieznanego Żołnierza wraz z Bosakiem i jego współpracownikami, z którymi zasiada w Parlamencie Europejskim w jednej grupie Patrioci dla Europy. Następnie skierował się na warszawski Muranów, gdzie oddał hołd bohaterom getta warszawskiego przy monumencie ich upamiętniającym – Pomnik Bohaterów Getta Warszawskiego. W piątek przewodniczący RN uda się na granicę Polski z Białorusią.

We Francji rozpoczęła się już kampania wyborcza, której zwieńczeniem będą wybory prezydenckie w 2027 roku. Bardella zostanie najprawdopodobniej kandydatem skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego – obecnie największego ugrupowania we francuskim Zgromadzeniu Narodowym – na ten urząd, jeśli liderka tego ugrupowania Marine Le Pen nie będzie mogła ubiegać się o to stanowisko ze względu na wyrok sądowy, który zostanie ogłoszony na początku lipca br.

Na rok przed wyborami prezydenckimi we Francji w rankingach prowadzą politycy Zjednoczenia Narodowego. Bez względu na to, czy w wyborach wystartuje Bardella, czy historyczna liderka partii – Le Pen, każde z nich może liczyć, według obecnych sondaży, na ponad 30 proc. głosów. Po drugiej stronie sceny politycznej przywódca skrajnie lewicowej Francji Nieujarzmionej Jean-Luc Melenchon uzyskuje w sondażach około 15 proc. głosów.

źródło: PAP

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


2026-07-06 23:15:09
Skip to content