szukaj
Wyszukaj w serwisie

B. prezydent Sarkozy uznał wezwanie do sądu za niekonstytucyjne

AH / 02.11.2021
Nicolas Sarkozy à un sommet du Parti populaire européen, Par European People's Party — EPP Congress Rome 2006, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=12451693
Nicolas Sarkozy à un sommet du Parti populaire européen, Par European People's Party — EPP Congress Rome 2006, CC BY 2.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=12451693

We wtorek rozpoczął się w Paryżu proces w sprawie tzw. afery sondażowej, w której na świadka sąd wezwał byłego prezydenta Nicolasa Sarkozy’ego. Ten jednak odmówił składania zeznań, a wezwanie do sądu uznał za niezgodne z konstytucją.


Sarkozy został we wtorek wezwany nakazem do paryskiego sądu w celu złożenie zeznań w tzw. aferze sondażowej, w której Pałac Elizejski za czasów jego prezydentury 10 lat temu miał zamawiać sondaże przedwyborcze bez przetargów u swoich dwóch krewnych: Pierre’a Giacomettiego i Patricka Buissona.

Wniosek o przesłuchanie b. prezydenta złożyło stowarzyszenia Anticor. Sarkozy kilkakrotnie odmawiał stawienia się w sądzie z powodu immunitetu. Jak przypominają media, w podobnych okolicznościach jego poprzednik, Jacques Chirac podał ten sam argument za odmową składania zeznań w dwóch sprawach.

Sąd uważa jednak, że zeznania byłego prezydenta są „konieczne dla ujawnienia prawdy” i utrzymuje, że jego immunitet „nie wyklucza przesłuchania w charakterze świadka”.

O zeznania Sarkozy’ego trwa spór konstytucjonalistów. Na łamach dziennika „Le Monde” prof. Olivier Beaud i prawnik Daniel Sgez Larivière zauważyli, że, „immunitet prezydenta przewidziany w art. 67 ust. 1 (konstytucji – red.) nie jest osobisty, lecz funkcjonalny i obowiązuje po wygaśnięciu jego mandatu”. Obaj prawnicy uważają, że sędzia tutaj zlekceważył konstytucję, a spór o przesłuchanie byłego prezydenta w charakterze świadka mógł być rozstrzygnięty jedynie przez Radę Konstytucyjną.

Przed udzieleniem odpowiedzi na pytania sędziego Sarkozy poprosił o głos w celu wygłoszenia wstępnego oświadczenia. Następnie donośnym głosem poinformował sąd, że w imię prezydenckiego immunitetu ocenił, że „naruszeniem ducha i litery konstytucji” byłoby odpowiadanie na pytania sędziego. „Czy uważa pan za normalne, że prezydent musiałby wyjaśniać skład swojego gabinetu przed sądem?” – pytał Sarkozy nie kryjąc irytacji.

Rozprawa będzie kontynuowana w środę po południu.

źródło: PAP

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


2024-04-11 23:15:11