szukaj
Wyszukaj w serwisie

Wielki Post 2020 z ks. Jełowickim #1 | Listy duchowe pierwszego Rektora PMK we Francji

Artur Hanula / 26.02.2020
Ks. Aleksander Jełowicki, oryginał fotografii ok. 1873 r, odbitka z ok. 1920 r., fot. wikimedia (domena publiczna), Pixabay.com
Ks. Aleksander Jełowicki, oryginał fotografii ok. 1873 r, odbitka z ok. 1920 r., fot. wikimedia (domena publiczna), Pixabay.com

Ks. Aleksander Jełowicki (1804-1877) to bezsprzecznie jeden z najciekawszych i najbardziej zasłużonych Polaków we Francji. Jest dziś uznawany za pierwszego rektora Polskiej Misji Katolickiej na francuskiej ziemi. Pozostawił po sobie szereg listów pisanych w latach 1843-1874, nad których fragmentami będziemy się pochylać w naszych tegorocznych zamyśleniach wielkopostnych. Wiele z nich możemy znaleźć w książce J. Klechty pt. “Powstaniec. Tułacz. Kapłan” poświęconej ks. Jełowickiemu. Serdecznie zapraszamy do wspólnego przeżywania Wielkiego Postu w oparciu o duchowość ks. Aleksandra.


Zamyślenia na podstawie wybranych listów ks. Jełowickiego

Symbol Zgromadzenia Księży Zmartwychwstańców, fot. wikimedia (domena publiczna)

List I, Castellamare, 2 X 1843, do ks. M. Kamockiego, o powołaniu ks. Aleksandra do Zgromadzenia Zmartwychwstania Pańskiego

Wielki Post to czas kiedy może bardziej niż zwykle powinniśmy pochylić się nad swoim powołaniem. Jest to ważne szczególnie wtedy, kiedy jeszcze nie wybraliśmy drogi życiowej, ale powinniśmy szukać woli Bożej także w odniesieniu do tych może mniej wiążących spraw, jak np. praca, wybór studiów czy wyjazd zagranicę. W jakim kierunku iść? Jak realizować w życiu wolę Bożą? Jak ją odkryć i zrozumieć? Młody Aleksander Jełowicki czując w sercu głos Boży wzywający go do kapłaństwa zakonnego (był już wówczas kapłanem, ale myślał o wstąpieniu do zmartwychwstańców), udał się do Neapolu i przez pół godziny modlił się przed relikwiami z odrobiną krwi “wielebnego Ojca Da Ponte”. Prosił Boga, żeby uczynił cud i wskazał mu swoją wolę: jeśli bowiem krew przeszłaby ze stanu stałego w ciekły miał to być znak, że Bóg wzywa Aleksandra do zakonu. Przez pewien czas nic się nie działo aż w końcu stał się cud ku niewypowiedzianej radości przyszłego zmartwychwstańca. Czytamy w liście (we wszystkich cytatach pisownia oryginalna):

Upokorzyłem się w tej niewierności mojej, a wzniósłszy serce do Boga, ofiarowałem się spełna świętej woli Jego, z upragnieniem cudu, któryby mię bardziej od ziemi i odemnie samego oderwawszy, już porwał ku Bogu. A skoro tak oczyszczonem sercem zacząłęm Litanię do Najświętszej Panny, wnet ta odrobina krwi zaschłej, rozpłynęła się w kroplę wielką, którą sam w około naczynia przelewałem przez kwadrans cały, wielbiąc miłosierdzie Boże mademną i wpatrując się niegodnemi oczyma w cud łaski Bożej z uczuciem nieporównywalenj a spokojnej radości.

Wobec powyższego nasuwają nam się wskazówki także co do przeżywania Wielkiego Postu: możliwie najczystsze oderwanie się od przywiązania do rzeczy światowych, oddanie się pod opiekę Matce Bożej i uwielbianie Boga za wszelkie Jego cuda, które już dokonał, dokonuje i będzie dokonywać w naszym życiu.

Założyciele Zakonu Zmartwychwstańców: Bohdan Jański, ks. Hieronim Kajsiewicz, ks. Piotr Semenenko, ks. Józef Hube, ks. Karol Kaczanowski, fot. wikimedia (domena publiczna)

List II, Monte Cassino, 26 X 1843, do ks. J. Hubego, o utwierdzeniu w powołaniu ks. Aleksandra

Wielki Post i całe nasze życie to nie tylko świadome szukanie Bożych znaków, ale i otwartość na te może mniej spodziewane sygnały z Wysoka. Tę otwartość miał przyszły zmartwychwstaniec Aleksander Jełowicki, który w jakiś czas po pierwszym cudzie z krwią o. Da Ponte był świadkiem analogicznego cudu, tym razem z krwią św. Alojzego. Choć tym razem Aleksander nie był już tak zdeterminowany żeby zobaczyć cud, Bóg i tak mu go zesłał, co jeszcze bardziej utwierdziło mężczyznę w przekonaniu, że powinien zasilić szeregi Zgromadzenia księży zmartwychwstańców. Czytamy:

Kapłan, który mi ją (relikwię) podawał, mocno się temu dziwował (że zmieniła swój stan skupienia) i powiedział że to jest znakiem osobliwszej łaski Bożej, dowodem niepospolitego ucieszenia się Świętego z mojego hołdu, i wróżbą szczególnego błogosławieństwa Bożego w świętych zamiarach moich...

Trzeba jednak pamiętać, że istnieje ryzyko popadnięcia w skrajności: z jednej strony w gonitwie za znakami i cudami możemy zatracić Boga skupiając się tylko na tym co spektakularne i widowiskowe; z drugiej strony przeciwnie: możemy być całkiem nieczuli na mniej lub bardziej subtelne wskazówki z Wysoka. Wielki Post to doskonały czas, żeby właściwie ustawić swój odbiornik Bożych znaków. Taki właśnie miał ks. Jełowicki.

Bracia Jełowiccy z ojcem, Wacławem; Maurin et Villain 1832 – Rodzinne; Powstancy z Podola 1831 rok, fot. wikimedia (na licencji CC BY-SA 4.0)

List III, Paryż, 20 XI 1843, do brata Edwarda, o powołaniu, o tym co naprawdę wartościowe, o odrywaniu się od spraw tego świata

Ten list jest kopalnią wskazówek, szczególnie na Wielki Post. Ks. Jełowicki pisze w zasadzie o sprawach oczywistych, które jednak tak trudno osiągnąć. Tak trudno bowiem zdobyć się na całkowite zwrócenie się ku Bogu, od którego odrywa każdego z nas tak wiele najróżniejszych spraw. Oddajmy głos ponownie pierwszemu rektorowi PMK we Francji:

Co mi mogą zabrać złodzieje, oszusty, zbójcy wszelkiego rodzaju, a nakoniec śmierć wolę ja dać to wszystko do schowania Panu Bogu, wyrzekając się dla miłości Jego wszystkiego na ziemi, żeby mieć wszystko w Niebie. Majątki, dostojności i uciechy światowe, chociażby godziwe, są to łachmany; kto się za niemi ubiega, podobien jest szaleńcowi, który ustroiwszy się w łachman, myśli że w purpurze. Pogarda świata, jest to Alfa i Omega mądrości, pierwsza i ostatnie prawda, którą ktokolwiek pozna i pokocha, musi być zbawionym, bo tak obiecał Chrystus.

Pięknie pisze też ks. Jełowicki o stanie kapłańskim:

Niecnota i ciemnota świata, wyobraża sobie ten stan jako nieszczęście i smutek; - a to jest najwyższe szczęście i wesele.

Już te pierwsze trzy listy rzucają nam światło na duchowość ks. Aleksandra. Zapraszamy na kolejne spotkania z jego Listami duchowymi. Następne ukaże się niebawem.

O zdarzeniu podobnym jak te, których świadkiem był ks. Jełowicki: Niecodzienny wpis #12 | 19 września – cud krwi, czyli nauka wymięka >>>

Cytaty oraz informacje wykorzystane w tekście pochodzą z książki: J. Klechta, Powstaniec. Tułacz. Kapłan. Ks. Aleksander Jełowicki (1804-1877) pierwszy rektor Polskiej Misji Katolickiej we Francji, Polska Misja Katolicka we Francji, Paryż 2004