szukaj
Wyszukaj w serwisie


Psalm na dziś: spojrzenie na Boga, które przemienia

Centrum Heschela KUL / 16.12.2025
fot. s. Amata J. Nowaszewska CSFN / Family News Service
fot. s. Amata J. Nowaszewska CSFN / Family News Service

Psalm 34 jest szczególnie dla tych, którym się wydaje, że nikt ich nie słyszy. Pokazuje, że droga do uzdrowienia zaczyna się nie od sukcesu, ale od szczerości wobec własnej biedy. Błogosławieństwo jest decyzją, nie emocją – podkreśla o. Piotr Kwiatek, kapucyn, doktor psychologii, inicjator psalmoterapii w komentarzu Centrum Heschela KUL do psalmu 34 śpiewanego we wtorek 16 grudnia.


Jak podkreśla o. Kwiatek, psalm 34 „rodzi się z doświadczenia człowieka, który stracił wszystko i właśnie wtedy odkrył Tego, który jest wszystkim”. Paradoksalnie, „z miejsca największego wstydu i upokorzenia może popłynąć najbardziej szczera i ufna modlitwa chwały”. Faktem jest, że „Bóg nie szuka bohaterów. Szuka tych, którzy mają odwagę przyznać, że są biedakami”.

Chwała jako tlen

Psalmista pisze: „Będę błogosławił Pana po wieczne czasy (w każdym czasie), Jego chwała będzie zawsze na moich ustach. Dusza moja chlubi się Panem, niech słyszą to pokorni i niech się weselą” (Ps 34, 2-3). O. Piotr Kwiatek komentuje, że „to nie jest ‘pozytywne myślenie’, które każe nam uśmiechać się do raka czy bankructwa”.

„Współczesne badania wskazują, że świadome praktykowanie wdzięczności to nie tylko religijny rytuał, ale potężne narzędzie wzmacniające dobrostan. Regularne ‘liczenie błogosławieństw’ zmienia architekturę naszego mózgu, obniża poziom kortyzolu i co kluczowe, buduje odporność psychiczną na wstrząsy” – czytamy w komentarzu dla Centrum Heschela KUL.

„Kiedy chwalisz Boga w trakcie kryzysu, dosłownie ‘hakujesz’ swój mózg. Nie zaprzeczasz rzeczywistości (zagrożenie jest realne), ale zmieniasz punkt skupienia. To jak otwarcie okna w dusznym, zadymionym pokoju – dodaje zakonnik. – W tradycji rabinicznej podkreślano, że chwalić Boga w ucisku to wejść w przestrzeń, w której wolność zaczyna wyprzedzać fakty. Kto błogosławi w ucisku, ten już jest wolny”.

Komentując fragment – „Niech słyszą to pokorni i niech się weselą” – o. Piotr Kwiatek podkreśla, że „w Biblii ‘pokorni’ (anawim) to ci, którzy znają smak ziemi, biedni Pana, ludzie przytłoczeni życiem, którzy nie mają ‘pleców’”. „Nasze stany emocjonalne rezonują z innymi – dodaje. – Chwała to nie religijny lukier na gorzkim cieście życia. To decyzja, by oddychać, nawet gdy świat próbuje cię udusić”.

Epoka luster

W dzisiejszych czasach ludzie często zamieszczają w internecie swoje upiększone zdjęcia. Tymczasem psalmista pisze dalej: „Spójrzcie na Niego, a rozpromienicie się radością, oblicza wasze nie zapłoną wstydem” (Ps 34, 6). „Ten werset to jedna z najpotężniejszych metafor uzdrowienia w całej Biblii”, która „mówi: zmień kierunek patrzenia. Brzmi zbyt prosto? Może, ale psychologia zna ten mechanizm doskonale”. Jak informuje autor psalmoterapii, „badania nad uwagą pokazują, że to, na czym się skupiamy, dosłownie kształtuje nasz mózg”. Poza tym „ruminacja – obsesyjne wpatrywanie się we własne błędy i porażki – jest jednym z najsilniejszych predyktorów depresji. Odwrócenie uwagi od siebie ku czemuś większemu to nie ucieczka. To strategia przetrwania”.

Komentator psalmu 34 dla Centrum Heschela KUL wyjaśnia, że „w kulturze starożytnego Bliskiego Wschodu twarz była wszystkim. Stracić twarz znaczyło stracić siebie. Honor i wstyd pisały się na obliczu jak na tablicy”. Dodaje: „W tradycji żydowskiej istnieje piękna intuicja dotycząca wstydu. Rabin Nachman z Bracławia komentował: ‘Wstyd to ciemność duszy, ale gdy zwracasz twarz ku Światłu, ciemność nie może na niej pozostać’ (Likutey Moharan I, 4). Oblicze, które patrzy na Boga, przejmuje Jego blask. To nie magia – to podstawowy mechanizm psychologiczny: internalizujemy to, w co się wpatrujemy. Dlatego wybór obiektu naszego skupienia jest aktem o konsekwencjach egzystencjalnych”.
Bliskość Boga w samym środku rozbicia

„Pan jest blisko ludzi skruszonych w sercu, ocala upadłych na duchu… Pan odkupi dusze sług swoich, nie zazna kary, kto się do Niego ucieka” (Ps 34, 19.23) – czytamy dalej w psalmie. „Hebrajskie niszbrej-lew oznacza serce pęknięte jak naczynie, które upadło na kamień. Człowiek z takim sercem nie może udawać, że wszystko jest w porządku. I właśnie w tym miejscu psalm odkrywa najgłębszą prawdę o Bogu: On nie odsuwa się od słabości. Przeciwnie, przychodzi tam, gdzie człowiek jest najbardziej bezbronny” – wskazuje o. Piotr Kwiatek. „Gdy serce jest ‘całe’, w sensie zamknięte, samowystarczalne, pewne siebie to nie ma w nim miejsca na nic więcej. Jest pełne siebie, ale gdy pęka, powstają szczeliny. I właśnie przez nie wchodzi światło – dodaje. – Bóg, nie przychodzi, gdy już się pozbieramy, przychodzi, gdy jesteśmy w kawałkach”.

„Myślimy zazwyczaj tak: najpierw się ogarnę, potem przyjdę do Boga. Najpierw przestanę grzeszyć, potem się wyspowiadam. Najpierw stanę na nogi, potem poproszę o pomoc. Psalm mówi dokładnie odwrotnie. Bóg nie przychodzi do tych, którzy już się pozbierali. Przychodzi do tych, którzy leżą. Łaska nie jest nagrodą za wysiłek. Jest darem dla bezsilnych” – zaznacza kapucyn.

Spojrzenie na Boga jest źródłem przemiany nie tylko oblicza

„Skruszone serce nie jest przeszkodą dla łaski, jest jej warunkiem. Psychologia współczesna potwierdza to, co psalmista śpiewał trzy tysiące lat temu: wdzięczność uzdrawia, obecność leczy, a bycie wysłuchanym przywraca godność” – wskazuje o. Kwiatek. „Jezus, znający ten psalm, wpisał jego przesłanie w samo serce Ewangelii: ‘Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie’ (Mt 5, 3). Nie błogosławieni silni, ludzie sukcesu, niezależni, ale ci, którzy wiedzą, że sami sobie nie wystarczą. Psalm 34 jest zaproszeniem: nie czekaj, aż wszystko naprawisz. Przyjdź taki, jaki jesteś. Biedak, który woła – zostaje usłyszany” – podsumowuje autor psalmoterapii.

Piotr Kwiatek OFMCap – doktor psychologii, kapłan i zakonnik Krakowskiej Prowincji Zakonu Braci Mniejszych Kapucynów. Ukończył trzyletni program terapii Gestalt w Filadelfii (USA). Ponadto odbył szkolenie w Instytucie Alberta Ellisa z Racjonalno-Emotywnej Terapii Behawioralnej (REBT) w Nowym Jorku. Prowadzi zajęcia z interwencji pozytywnych na Uniwersytecie SWPS – studia rekomendowane przez założyciela nurtu psychologii pozytywnej, prof. Martina E.P. Seligmana. Jest autorem książek z serii psychologia pozytywna i wiara oraz „Psalmoterapia” i „Zeszyt ćwiczeń do psalmów”. Twórca darmowej aplikacji „Dobroteka 2.0” wzmacniającej dobrostan, więcej: www.piotrkwiatek.com

 

czytaj też: >>> Psalm na niedzielę: Bóg towarzyszy ludziom z marginesu <<<

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Avatar użytkownika, wgrany podczas tworzenia komentarza.


2026-01-15 00:15:18
Skip to content