szukaj
Wyszukaj w serwisie

Liczymy, że w kolejnych mistrzostwach, spotkamy reprezentację Francji – relacja z piłkarskich Mistrzostw Europy Księży

ks. Tomasz Sokół / 07.03.2019
arch. diec. Zamojsko-Lubaczowska
arch. diec. Zamojsko-Lubaczowska

Z brązowymi medalami powrócili reprezentanci Polski Księży w halowej piłce nożnej z XIII Mistrzostw Europy. Turniej odbywał się w Czarnogórze.


Wzięło w nim udział 17 drużyn. W meczu o 3 miejsce polscy księża zagrali z drużyną z Chorwacji i zwyciężyli 2:1. W finale Portugalia pokonała Bośnię i Hercegowinę zdecydowanym wynikiem 3:0. Tym samym reprezentacja Polski Księży na Mistrzostwach Europy zdobyła drugi brązowy medal. Na swoim koncie mają jeszcze 4 srebrne i 6 złotych medali.

„Wiara pomaga mi na boisku, ale też i poza nim, aby być po prostu dobrym człowiekiem i popełniać jak najmniej błędów” – wyznaje Robert Lewandowski, reprezentant Polski w piłce nożnej.

Mistrzostwa Europy Księży, obok strony piłkarskiej czy meczowej, są bardzo dobrą okazją, aby spotkać kapłanów z innych państw Europy. -Warto tu zaznaczyć, że również w innych reprezentacjach występują księża, którzy swoimi korzeniami rodzinnymi sięgają Polski. Nawet nie ma tutaj bariery językowej. Oczywiście rozmawiamy ze sobą wszyscy na różnego rodzaju tematy duszpasterskie i sportowe. Jest to także okazja, aby się spotkać z tymi, którzy co roku uczestniczą w tych mistrzostwach – mówi uczestnik tych mistrzostw ks. Maciej Lewadowski pochodzący z diec. Zamojsko-lubaczowskiej.

-Jeżeli chodzi o przebieg Mistrzostw Europy w Czarnogórze w naszej grupie były 4 zespoły, trafiliśmy na drużyny: Włoch, Ukrainy i Chorwacji. Pierwszy mecz rozegraliśmy z Ukrainą i wygraliśmy 2:0, potem z Włochami 2:1 i z Chorwacją zremisowaliśmy 0:0. Tym sposobem z 2 miejsca prześlijmy dalej i graliśmy ze Słowacją w ćwierć finale wygrywając 1:0. W półfinale spotkaliśmy się z Portugalią, z którą najczęściej walczyliśmy w finałach. Zaczęło się nieźle strzeliliśmy pierwsi bramkę, ale oni szybko wyrównali, ten wynik utrzymał się jednak do końca spotkania. O przejściu do finału decydowały żuty karne i okazali się od nas lepsi. Potem wygrali cały turniej Mistrzostw Europy pokonując w finale z Bośnią 3: 0 – wspomina dla portalu polskiFR ks. Lewanowski.

W rozgrywkach piłkarskich było obecnych ok. 270 księży. -Każde tego typu mistrzostwa przebiegają następująco: w poniedziałek się zjeżdżamy i jest sprawowana Msza św. na rozpoczęcie rozgrywek i wspólna kolacja. Drugiego dnia są mecze w grupie i ćwierć finały. W środę – w przerwie turnieju – mamy taki dzień, gdzie coś możemy zobaczyć w kraju, w którym jesteśmy na mistrzostwach. W tym roku księża z Czarnogóry zaproponowali nam wycieczkę po Zatoce Kotorskiej. Odbyliśmy rejs statkiem, z którego mogliśmy obejrzeć piękne wybrzeża oraz zatrzymać się na wyspie, na której był wybudowany zachwycający kościół.  W czwartek graliśmy mecze półfinałowe i finałowe, a wieczorem odbyło się zakończenie europejskich zmagań. Ponieważ odlatywaliśmy do Polski w sobotę, więc w piątek, zaproponowano nam dalej podróż do Ultim i pokazano jego zabytki z przepięknym krajobrazem gór i morza, tam też mieliśmy okazję na dłuższy odpoczynek.

Warto wspomnieć, iż następne Mistrzostwa Europy Księży, odbędą się w Czechach, a za 2 lata planuję się te rozgrywki Księży w Rumuni. -Cały czas liczymy na to, że w kolejnych mistrzostwach, spotkamy również reprezentację Francji – dodaje uczestnik tychże mistrzostw w Czarnogórze ks. Maciej Lewandowski.