Ks. Paszenda: nagromadzenie świętych w jednym miejscu i czasie jest wymowne

fot. Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej
Nowi błogosławieni salezjańscy i związane z nimi osoby są „znakiem dla nas wszystkich, kiedy odchodzimy od zasad wiary, praktykowania wiary, kiedy czasami boimy się przyznać albo wytrwać przy wierze i poddajemy się różnym naciskom” – wskazał salezjanin pracujący we Francji ks. Jacek Paszenda SDB.
Ks. Jacek uczestniczył w beatyfikacji salezjanów – ks. Jana Świerca i ośmiu towarzyszy – męczenników II wojny światowej, która odbyła się 6 czerwca br. w sanktuarium św. Jana Pawła II w Krakowie. W imieniu papieża uroczystości przewodniczył prefekt Dykasterii Spraw Kanonizacyjnych kard. Marcello Semeraro. „Z radością pojechałem, bo to było nasze seminarium i byłem święcony w kościele na Dębnikach; tam, gdzie ci kapłani pracowali” – mówił ks. Paszenda.
Niemal wszyscy nowi błogosławieni byli związani z salezjańską parafią w Krakowie, na Dębnikach. Stamtąd zostali wywiezieni do Oświęcimia i tam straceni, z wyjątkiem jednego, który trafił do Dachau. Ks. Paszenda zwrócił uwagę na fakt, że z duszpasterstwem salezjańskim na Dębnikach związani byli także m.in. przyszły papież Karol Wojtyła, jak również czcigodny sługa Boży Jan Tyranowski.
Beatyfikacja podkreśleniem pracy i poświęcenia zgromadzenia
Zdaniem ks. Jacka Paszendy, sobotnia beatyfikacja dziewięciu salezjanów, męczenników II wojny światowej, stanowi podkreślenie znaczenia pracy i poświęcenia Towarzystwa Salezjańskiego. Dzięki uroczystości beatyfikacyjnej na nowo wybrzmiał charyzmat salezjański, związany ze św. Franciszkiem Salezym i ks. Janem Bosko, ukierunkowany szczególnie na pracę wychowawczą.
Jednocześnie męczeństwo jest darem świętości, który mobilizuje do gorliwości. „Jest to wezwaniem dla nas nie tylko do radości, ale też do wierności codziennej” – wskazał ks. Paszenda w rozmowie z Polskifr.fr.
Nowi błogosławieni związani ze św. Janem Pawłem II
Co ciekawe, z salezjańską parafią na Dębnikach związany był student Karol Wojtyła. To tam rozwijało się jego powołanie do kapłaństwa. Bardzo przeżywał fakt aresztowania kapłanów, których Niemcy zabrali, a pozostawili jedynie starszego księdza i prowincjała. Jak przypomniał ks. Paszenda, w książce „Dar i Tajemnica” Jan Paweł II podkreślił bardzo wyraźnie, że to świadectwo męczeństwa miało wpływ na jego kapłaństwo.
Niezwykłe historie życie i śmierci
Ks. Jacek Paszenda zachęcił do zapoznania się z życiorysami nowych błogosławionych. Rozmówca Polskifr.fr przywołał historię najmłodszego z męczenników, ks. Karola Goldy, który znał cztery języki. W niemieckim obozie Auschwitz-Birkenau udzielał sakramentu pokuty i pojednania. „Kiedy Niemcy się dowiedzieli, chcieli wyciągnąć od niego tajemnicę spowiedzi. Nie poddał się i został rozstrzelany” – podkreślił ks. Jacek. „Potrzeba ludzi takich, którzy wytrwali przy wartościach, przy wierze, która także ukształtowała nasze tysiąc lat historii Polski”- dodał.
Ks. Paszenda wskazał też, że męczennicy salezjańscy „pracowali z młodzieżą, nad wychowaniem, nad pilnowaniem polskości jako daru, także i wiary. I za to każdy z nich, zwłaszcza za wiarę, został stracony”. Dbali o przyszłość narodu w czasie, gdy Polska była zniewolona w czasie wojennej zawieruchy.
Święci są wśród nas
Z Dębnikami związany był również Sługa Boży Jan Tyranowski, kierownik duchowy młodego Karola Wojtyły. „Jest niesamowite, jak w tym samym czasie święci mogą się spotykać, ocierać się o siebie i wywierać na siebie wpływ” – mówił ks. Paszenda.
Salezjanie wśród świętych i błogosławionych
W uroczystości beatyfikacyjnej uczestniczyło również wielu salezjanów, w tym biskup kijowsko-żytomierski Witalij Krywycki SDB z Ukrainy. Ks. Paszenda przypomniał, że w gronie świętych i błogosławionych znajduje się już wielu przedstawicieli rodziny salezjańskiej. „Jest to spora grupa i to jest wielka radość, także dla nas samych” – podsumował ks. Jacek.
Zdjęcia: Biuro Prasowe Archidiecezji Krakowskiej



Dodaj komentarz