Spłonęło 900 hektarów terenów zielonych we Francji; premier zwołał spotkanie kryzysowe

fot. pixabay.com
Pożar, który wybuchł w środę wieczorem na południu Francji w departamentach Aude i Hérault, strawił 900 hektarów pól i lasów – poinformowała w czwartek agencja AFP. Premier Sébastien Lecornu zwołał tego samego dnia spotkanie kryzysowe rządu.
czytaj też: >>> Co najmniej cztery osoby zginęły w pożarze w centrum Lyonu <<<
– Ogień nasilił się wczesnym popołudniem – przekazali strażacy, tłumacząc sytuację Lecornu, który przyjechał w czwartek do Marsylii, gdzie znajduje się sztab międzyresortowy, odpowiedzialny za bezpieczeństwo i obronę południowej części kraju.
Pięć samolotów, dwa śmigłowce gaśnicze i setki strażaków walczy z pożarem, który ze względu na warunki klimatyczne i silny wiatr, osiągający prędkość 70 km na godzinę, postępuje.
W ubiegłym roku w departamencie Aude doszło do największego pożaru we Francji w XXI wieku. Wówczas spłonęło ponad 16 tys. hektarów lasów, zarośli i upraw.
W spotkaniu w sztabie, prócz premiera, wzięli zdalnie udział m.in. minister spraw wewnętrznych Laurent Nunez i ministra zdrowia Stéphanie Rist.
Jak zwróciła uwagę agencja AFP, rząd jest pod presją, ponieważ w związku z upałami politycy partii Ekologów złożyli w czwartek w Zgromadzeniu Narodowym (niższa izba parlamentu) wotum nieufności. W rozmowie z AFP ocenili, że działania rządu nie przygotowały państwa na zmiany klimatu i fale upałów.
Do przegłosowania wotum nieufności potrzebnych jest 289 głosów. Jak zauważyła AFP, do tej pory nie wydaje się, aby ta inicjatywa uzyskała wystarczające poparcie, żeby doprowadzić do obalenia rządu Lecornu.
źródło: PAP
Dodaj komentarz