„La Croix”: po ataku w Waszyngtonie nic raczej nie zatrzyma spirali przemocy politycznej w USA

fot. pixabay.com
Francuski dziennik „La Croix” ocenia w poniedziałek, że po strzelaninie na gali korespondentów Białego Domu w Waszyngtonie nic raczej nie zatrzyma spirali przemocy politycznej w USA. Zarzuca też prezydentowi Donaldowi Trumpowi, że sam uczestniczył w „brutalizacji społeczeństwa amerykańskiego”.
czytaj też: >>> Szef MSW Francji: widzę związek między udaremnionym zamachem w Paryżu i wojną na Bliskim Wschodzie <<<
„Skrajna polaryzacja, banalizowanie mowy nienawiści, coraz częstsze przejście (od słów) do czynu. Dokąd prowadzi to dramatyczne potęgowanie się (wydarzeń)? Jedno jest pewne – w Stanach Zjednoczonych zakorzenia się przemoc polityczna” – ocenia „La Croix”.
Romain Huret, historyk i amerykanista, ostrzegł w rozmowie z dziennikiem, że „to, co widzimy po drugiej stronie Atlantyku jest nadzwyczaj poważne”.
„W społeczeństwie, gdzie polaryzacja osiągnęła szczyt i gdzie rozgrywa się prawdziwa wojna kulturalna, coraz więcej Amerykanów żyje tak, jakby należało do dwóch obozów, które nie mogą się pogodzić” – podkreśla „La Croix”.
Zdaniem Hureta brutalizacja społeczeństwa amerykańskiego istnieje od lat 90. XX wieku, ale przyspieszyła w ostatnich latach. Ekspert zwrócił uwagę na niepokojące zmiany znaczeń: oponent polityczny coraz częściej nie jest już „przeciwnikiem”, którego należy przekonać, ale „wrogiem”, którego można zabić.
Zdaniem „La Croix” Trump „sam uczestniczył w tej brutalizacji społeczeństwa”, systematycznie zaliczając swych krytyków do „wrogów wewnętrznych”. Dziennik zarzuca prezydentowi USA, że „uczynił z agresywności i braku respektowania wszelkich form grzeczności swój znak firmowy”.
Dziennik wyraża też ocenę, że atak może być korzystny dla Trumpa w czasie, gdy „grzęźnie w Iranie i ponosi coraz więcej niepowodzeń w sferze gospodarczej”. „La Croix” ocenia, że atak powinien skłonić Republikanów do zjednoczenia się wokół Trumpa, a Demokratów – do uciszenia krytyki ze względów przyzwoitości. Huret prognozuje, że Trump „będzie próbował wyciągnąć z tego korzyść polityczną” i to się uda, jednak kraj i demokracja płacą „wygórowaną cenę”.
W sobotę powstrzymany został atak podczas corocznej gali korespondentów akredytowanych przy Białym Domu. Sprawca, Cole Thomas Allen był uzbrojony w broń palną i noże i prawdopodobnie zamierzał zabić członków administracji Trumpa i samego prezydenta.
źródło: PAP
Dodaj komentarz