Szef MSZ Francji: 900 osób wróciło do kraju z Bliskiego Wschodu lotami czarterowymi

fot. pixabay.com
Szef MSZ Francji Jean-Noël Barrot powiedział w poniedziałek, że po rozpoczęciu nalotów amerykańsko-izraelskich na Iran władze francuskie pomogły w powrocie do kraju około 900 obywatelom, organizując siedem rejsów czarterowych. Dodał, że około 15 tys. osób przybyło do Francji lotami komercyjnymi.
czytaj też: >>> Linia lotnicza Etihad Airways częściowo wznawia loty do Europy, w tym do Paryża <<<
– Od początku wojny umożliwiliśmy 900 obywatelom francuskim (…) powrót do Francji, dzięki wyczarterowanym przez nas siedmiu rejsom – powiedział minister w radiu France Inter. Wyjaśnił, że chodziło o osoby najbardziej potrzebujące pomocy. – Przygotowujemy się do wyczarterowania siedmiu dodatkowych rejsów w najbliższych dniach – zapowiedział.
Dodał, że dzięki temu, że w niektórych częściach regionu wciąż otwarta jest przestrzeń powietrzna, lotami komercyjnymi przybyło do Francji 15 tys. osób. Znaczna część z nich to obywatele francuscy. MSZ Francji zarejestrowało około 7,5 tys. próśb o pomoc w powrocie do kraju od osób, które wciąż pozostają w regionie – wyjaśnił Barrot.
Szef MSZ był też pytany o wybór nowego przywódcy Iranu, którym został Modżtaba Chamenei – syn ajatollaha Alego Chameneiego, który zginął 28 lutego w atakach Izraela i USA. Barrot wyraził przekonanie, że nie chodzi o to, kto jest nowym przywódcą, lecz o to, że władze irańskie powinny zgodzić się na ustępstwa, radykalną zmianę polityki i poszanowanie praw obywateli irańskich.
– Trzeba, by reżim (irański) zgodził się na ustępstwa (…), ale też by ta eskalacja została przerwana, ponieważ przynosi ona bez wątpienia dalsze ryzyko dla bezpieczeństwa i stabilności regionu – powiedział Barrot.
Irański Korpus Strażników Rewolucji Islamskiej (IRGC) zadeklarował lojalność wobec nowego przywódcy. Jeszcze przed ogłoszeniem nazwiska Chameneia prezydent USA Donald Trump powiedział stacji ABC, że następny przywódca Iranu nie przetrwa długo, jeśli nie będzie miał poparcia Waszyngtonu. Izrael zapowiadał z kolei, że nowy najwyższy przywódca Iranu – niezależnie od tego, kto nim zostanie – automatycznie stanie się celem dla jego sił zbrojnych.
źródło: PAP
Dodaj komentarz