szukaj
Wyszukaj w serwisie

“W stanie wojennym Francja przodowała w pomocy Polsce” – mija 38 lat od pamiętnego 13 grudnia

Artur Hanula / 13.12.2019
Prezydent Francji François Mitterrand i gen. Wojciech Jaruzelski, fot. wikimedia (domena publiczna)
Prezydent Francji François Mitterrand i gen. Wojciech Jaruzelski, fot. wikimedia (domena publiczna)

13 grudnia 1981 r. to zapewne jedna z najmroczniejszych dat w nowożytnej historii Polski. Trwale w pamięci Polaków zapisało się słynne przemówienie gen. Jaruzelskiego, który ogłaszał obywatelom wprowadzenie stanu wojennego. Często jednak bywa tak, że tam, gdzie jest najciemniej, szczególnie wyraźnie dostrzegamy rodzące się światło. Niewątpliwie takim światłem były przejawy pomocy, jaką Polacy uzyskali choćby z zachodniej Europy. Warto w tym kontekście przypomnieć słowa premiera Mazowieckiego sprzed kilku lat: “W stanie wojennym Francja przodowała w pomocy Polsce”.


Nim gen. Jaruzelski zagościł wczesnym rankiem na ekranach polskich telewizorów wojsko opuściło już koszary i wkroczyło na ulice; zamykano fabryki i wiele instytucji. Około 3 tys. działaczy opozycji zostało aresztowanych przez służby bezpieczeństwa. Wśród zatrzymanych znaleźli się m.in.: Lech Wałęsa, Lech Kaczyński, Bronisław Komorowski, Tadeusz Mazowiecki, Władysław Bartoszewski, Bronisław Geremek, Karol Modzelewski i wielu innych.

Czołgi T-55 w Zbąszyniu podczas stanu wojennego, fot. wikimedia (domena publiczna)

W zrozumieniu postawy państwa francuskiego w obliczu wybuchu stanu wojennego w Polsce ważne jest uzmysłowienie sobie sytuacji na scenie politycznej Francji. Grudzień 1981 r. to czas, kiedy w Paryżu na fotelu prezydenta Republiki zasiadał François Mitterand o lewicowych poglądach. Ówczesny francuski rząd również reprezentował opcję lewicową, a w parlamencie zasiadali m.in. przedstawiciele Francuskiej Partii Komunistycznej, choć zajmowali mniej ważne stanowiska. Tak czy inaczej pierwszy raz od ok. 20 lat nad Sekwaną do władzy doszła lewa strona sceny politycznej.

Gdy minęło pierwsze zaskoczenie władze w Paryżu odetchnęły z ulgą dowiadując się o interwencji wojsk polskich nad Wisłą, bez pomocy ze wschodu. Tak czy inaczej dla nikogo nie było tajemnicą, że ZSRR było w jakimś stopniu zamieszane w polskie problemy, które nasiliły się 13 grudnia 1981 r. Dla Mitteranda kryzys w Polsce o podłożu komunistycznym był okazją do zmniejszenia znaczenia jego komunistycznych koalicjantów, których chciał odsunąć w cień sceny politycznej.

Claude Cheysson, fot. Claude Truong-Ngoc / Wikimedia Commons – cc-by-sa-3.0

Francuski rząd oficjalnie potępił decyzję gen. Jaruzelskiego i wyrażał swoje ubolewanie nad sytuacją w Polsce. Deklarował również solidarność z Polakami. We Francji pojawili się nawet z wizytą przedstawiciele “Solidarności”. Niemniej jednak ówcześni premier i minister spraw zagranicznych, odpowiednio Pierre Mauroy i Claude Cheysson, sądzili, że Francja nie powinna się czynnie angażować w kwestie polskie, które są jej wewnętrzną sprawą. Prezydent Republiki podkreślał gotowość Francji do niesienia Polsce pomocy duchowej i materialnej; zadeklarował również starania o uwolnienie więzionych działaczy. Jego stanowisko poparli nawet komunistyczni ministrowie, którzy narazili się własnej partii, potępiającej działania “Solidarności”.

Co ważne, wraz z upływem kolejnych dni i tygodni postawa francuskich władz stawała się coraz bardziej aktywna i konkretna w działaniach na rzecz Polski. Już od 17 grudnia radio France Internationale emitowało codziennie 30-minutowy program poświęcony Polsce. C. Cheysson stworzył specjalne biuro mające za zadanie koordynację działań organizacji humanitarnych wspierających Polaków. Przekazano też 10 mln franków z funduszu europejskiego na te cele. Co więcej, większość krajów ówczesnej Wspólnoty Europejskiej pozytywnie odpowiedziała na apel Francji o pomoc dla Polski. Tego typu inicjatywy można długo wymieniać: kredyt dla Polaków w wysokości 3,5 mld franków na żywność i zboże. Z inicjatywy Francji i innych państw europejskich przekazano Polsce mąkę, mleko w proszku oraz lekarstwa. Za rozprowadzanie produktów odpowiedzialny był Czerwony Krzyż. Podkreślano, że pomoc europejska skierowana jest do ofiar reżimu, a nie polskich władz. Warto dodać, że po 1989 r. niewykorzystane w 1981 r. środki pomocowe zostały skonsumowane jako wsparcie przemian nad Wisłą służących m.in. integracji Polski z Europą po epoce komunizmu.

Prezydent Francji otwarcie krytykował działania komunistów w Europie, co uznano za przejaw wielkiej odwagi wobec dość ostrożnej postawy wielu polityków europejskich. Tak czy inaczej pojawiły się głosy, że mimo wszystko francuski prezydent nie był dostatecznie jednoznaczny w swojej krytyce.

Pierre Mauroy, fot. Olivier2000, wikimedia (na licencji CC BY-SA 1.0)

Widzimy więc, że francuski rząd pomimo różnorodnych politycznych uwarunkowań starał się wspierać ofiary kryzysu w Polsce. Musiał jednak brać pod uwagę nastroje polityczne i czynniki, jakie od zawsze determinują polityków. Te czynniki nie blokowały natomiast społeczeństwa Francji, które wykazało się wielką solidarnością z ofiarami komunistycznego reżimu między Odrą i Wisłą. Wielka pomoc płynęła również od francuskiego Kościoła i związków zawodowych takich jak: CFDT, FO, CGC, CFTC i FEN. Zachowały się z tamtych czasów informacje, wedle których wespół ze związkami zawodowymi działały organy Amnesty International i polskie wspólnoty, które współorganizowały manifestacje.

Dodajmy, że katolicki dziennik “La Croix” zachęcał do pisania listów ze słowami wsparcia dla Polaków lub podpisywania się pod gotowym tekstem. Wysyłano je na adres Polskiej Misji Katolickiej we Francji i prymasa Polski kard. Józefa Glempa. Wiele z nich znajduje się dziś w Archiwum PMK. Tego typu korespondencja jest dzisiaj bardzo wymownym przykładem solidarności zwykłych Francuzów z Polakami. Warto zapoznać się z bogatymi zbiorami przechowywanymi w Archiwum.

Już w pierwszym okresie trwania stanu wojennego w prosolidarnościowych manifestacjach wzięło udział grubo ponad 115 tys. Francuzów. Właściwie każdego grudniowego dnia 1981 r. zwłaszcza w większych miastach francuskich organizowano manifestacje. 13 grudnia 1981 r. przed Ambasadą Polską w Paryżu członkowie CFDT (Francuskiej Demokratycznej Konfederacji Pracy) zorganizowali wielką manifestację. Na szczególną uwagę zasługują też działania Stowarzyszenia „Solidarité France-Pologne. Jego przedstawiciele, których zadaniem było wspieranie młodego ruchu “Solidarność”, zbierali we Francji datki dla Polaków, żeby przyjść z pomocą tym, których szczególnie dotknęły problemy gospodarcze. Warto również przypomnieć postawę Simone Signoret i Michela Foucaulta – artystów i intelektualistów – którzy osobiście dostarczali Polakom potrzebne produkty i badali sytuację w Polsce.

Michel Foucault (1971), fot. wikimedia (na licencji CCO)

Kilka lat temu ukazała się książka “W twoim kraju wojna!” autorstwa Małgorzaty Niezabitowskiej. Jest to relacja dwójki dziennikarzy, którzy z pomocą francuskiego dyplomaty Oliviera de la Baume przekazali zachodniej prasie reportaż fotograficzny o sytuacji w Polsce.

Warto też sięgnąć po książkę autorstwa Magdaleny Heruday-Kiełczewskiej pt. “Reakcja Francji na wprowadzenie stanu wojennego w Polsce: grudzień 1981 – styczeń 1982”, gdzie można poczytać o szczegółach sprawy, którą wspólnie poruszamy. Książka zwyciężyła w plebiscycie “Najlepszy Debiut Historyczny Roku 2009”.

Obwieszczenie Rady Państwa o wprowadzeniu stanu wojennego, fot. wikimedia (domena publiczna)

Na koniec sięgnijmy pamięcią do przemówienia byłego premiera Tadeusza Mazowieckiego, jednej z ofiar stanu wojennego, który kilka lat temu w trakcie przemówienia na Uniwersytecie Warszawskim w ramach konferencji “13 grudnia 1981 r. w oczach Polaków i Francuzów. Nie ma wolności bez solidarności” podkreślał bardzo wyraźnie duże znaczenie pomocy Francji w tamtym trudnym okresie. Mówił m.in.:

W stanie wojennym wielka solidarność naszych przyjaciół z zagranicy polegała na izolacji systemu politycznego w Polsce i na ludzkiej pomocy dla "Solidarności" i Polaków. Francja przodowała w tej pomocy.

To znaczące słowa z ust kogoś, kto był tak bardzo bezpośrednim uczestnikiem tamtych wydarzeń z grudnia 1981 r.

Premier Tadeusz Mazowiecki, fot. wikimedia (domena publiczna)

Wśród gości zaproszonych na konferencję, w trakcie której padły powyższe słowa, nie zabrakło Marcela Grignarda, zastępcy sekretarza generalnego Francuskiej Demokratycznej Konfederacji Pracy (CFDT), organizującego po ogłoszeniu stanu wojennego wsparcie dla Polaków oraz korespondenta dziennika “Le Monde” w Polsce w latach 1979-1983 Bernarda Guetty.

Premier Mazowiecki podkreślił też znaczenie działań Bernarda, który pilnie informował Francuzów o sytuacji w Polsce. Guetta z kolei przypomniał, że wpieranie Polski niezwykle zjednoczyło Francuzów, zarówno tych z prawej jak i lewej strony sceny politycznej (nie wyłączając o dziwo wielu komunistów), nie mówiąc już o zwykłych obywatelach.

Bernard Guetta, French journalist, at the Libération 2008 forum, fot. David.Monniaux – Praca własna, wikimdia (na licencji CC BY-SA 3.0)

Obecna na konferencji małżonka prezydenta Bronisława Komorowskiego – Anna Komorowska – także doceniała pomoc francuskich przyjaciół w tamtym czasie, trudnym również dla jej rodziny choćby z racji internowania męża. Pierwsza Dama przypomniała powiedzenie, że “prawdziwych przyjaciół poznaje się w biedzie”.

Pomimo mniej lub bardziej uzasadnionych głosów krytyki co do postawy Francuzów wobec różnorodnych polskich “bied” nigdy nie brakowało przykładów niezwykłej solidarności z Polakami jaką wykazywali się Francuzi. Podobnie było także pamiętnego 13 grudnia 1981 r. i w trakcie kolejnych dni trwania stanu wojennego.

Źródła, które wykorzystano na potrzeby niniejszego materiału: tytus.edu.pl, pl.ambafrance.org, ipn.gov.pl, dzieje.pl, polskieradio.pl, histmag.org, nowahistoria.interia.pl