W Paryżu zaprezentowano francuskie wydanie korespondencji Marii Skłodowskiej-Curie i Alberta Einsteina

Maria Skłodowska-Curie wśród innych wielkich uczonych początku XX wieku podczas I konferencji Solvayowskiej w Brukseli w 1911 r. (m.in. Wien, Einstein, Maurice de Broglie – brat Louisa de Broglie, Nernst, Planck, Poincaré, Rutherford); pierwszy z prawej: Paul Langevin; drugi z prawej: Albert Einstein, fot. wikimedia (domena publiczna)
Francuskie wydanie korespondencji między Marią Skłodowską-Curie i Albertem Einsteinem zaprezentowano w piątek w Stacji Naukowej PAN Paryżu. Dwoje gigantów nauki korespondowało w latach 1911-1932, a ich listy, które nie dotyczyły głównie nauki, odsłaniają ich przyjaźń i społeczne zaangażowanie.
czytaj też: >>> Skłodowska-Curie może zostać uwieczniona na Wieży Eiffla <<<
Książkę wydały wspólnie Fundacja Rozwoju Edukacji dla Przemysłu i Muzeum Marii Skłodowskiej-Curie w Warszawie. Na okładce wykorzystano zdjęcia ze wspólnego spaceru Skłodowskiej-Curie i Einsteina nad Jeziorem Genewskim w 1924 roku.
Francuskie wydanie (podobnie jak edycje wcześniejsze: polska, angielska i japońska, a także zaplanowane już wydania: niemieckie i portugalskie) opiera się bezpośrednio na pracy polskich i izraelskich naukowców. Współautorem kalendarium życia i dzieła obojga uczonych oraz autorem jednego z kluczowych esejów w tej publikacji jest biograf Marii Skłodowskiej-Curie — prof. Tomasz Pospieszny (Uniwersytet im. Adama Mickiewicza w Poznaniu).
– Dużo byśmy dzisiaj dali, żeby się dowiedzieć, o czym rozmawiali — powiedziała szefowa fundacji dr Ewa Łabno-Falęcka. Jak dodała, tego nie wiemy, ale dzięki listom „wiemy, o czym do siebie pisali”. Dwoje uczonych — jak opisywała — łączyła „głęboka i szlachetna przyjaźń”; Einstein „zwierzał się Marii ze swoich niepokojów, dręczących myśli i dylematów, a ona cierpliwie tłumaczy, zachęca i czasem strofuje”.
– Na szczególną uwagę zasługuje list Einsteina, który zapoczątkował tę korespondencję — mówił w wystąpieniu prof. Hanoch Gutfreund z Uniwersytetu Hebrajskiego w Jerozolimie. Jak przypomniał, list przyszedł „w wyjątkowo trudnym momencie” dla Skłodowskiej-Curie, która w tym czasie „padła ofiarą nagonki paryskiej prasy z powodu romansu z Paulem Langevinem”. Prof. Gutfreund podkreślał, że Einstein wyraził w tym liście gniew z powodu ataków na uczoną i radził jej je po prostu ignorować.
Po wybuchu I wojny światowej korespondencja urwała się, ale Skłodowska-Curie i Einstein wznowili ją po wojnie. Gdy w 1922 roku Einstein stał się celem ataków antysemickich, postanowił odejść z Międzynarodowego Komitetu Współpracy Intelektualnej Ligi Narodów.
– Maria Skłodowska-Curie była pierwszą i przez pewien czas nawet jedyną osobą, z którą dzielił się (wówczas) swoimi odczuciami — opisywał prof. Gutfreund. – Czasem zastanawiam się, jak potoczyłyby się ich relacje, ich wzajemne zrozumienie i wspólne wartości, gdyby ona przeżyła jeszcze 20 lat — powiedział naukowiec.
Listy, które powstawały na przestrzeni 21 lat, Einstein pisał z Pragi, Zurychu, Berlina, Rio de Janeiro, po niemiecku. Skłodowska-Curie odpowiadała mu po francusku. Przez 100 lat pozostawały w rozproszeniu. Najpierw badał wybrane fragmenty prof. Jan Piskurewicz, a w 2024 roku wydawcy podjęli działania, by zebrać całość korespondencji. Po wydaniu polskim, angielskim, japońskim i francuskim planowane są edycje niemieckojęzyczna oraz portugalska.
źródło: PAP
Dodaj komentarz