Lourdes – posługa, która otwiera serce

MK - wolontariuszka w Lourdes
Do Lourdes przebywamy jako pielgrzymi. Ja również byłam tu wielokrotnie, jednak dopiero teraz, jako wolontariuszka w Hospitalité Notre-Dame de Lourdes, mam okazję zobaczyć to niezwykłe miejsce od zupełnie innej strony.
czytaj też: >>> Lourdes to powrót do normalności, również dla Papieża <<<
To, co najbardziej zaskakuje, to fakt, że funkcjonowanie sanktuarium w ogromnej mierze opiera się na pracy wolontariuszy. Każdy serwis odpowiada za inne zadania, a każdy może znaleźć przestrzeń do służby zgodną ze swoimi możliwościami i talentami.
Mój staż rozpoczęłam w serwisie św. Józefa, który zajmuje się przyjmowaniem pielgrzymów na dworcu kolejowym i lotnisku. Szczególną troską otaczani są chorzy – pomagamy im bezpiecznie dotrzeć z pociągu lub samolotu do autobusów, a następnie do miejsc zakwaterowania. Do Lourdes przybywają liczne pielgrzymki diecezjalne, często liczące nawet około tysiąca chorych wraz z personelem medycznym i wolontariuszami.
Kolejnym doświadczeniem była posługa w serwisie św. Jana Chrzciciela, czyli przy basenach, gdzie pielgrzymi mogą przeżyć znak wody związany z orędziem Lourdes. Chorzy wymagają tu szczególnej opieki, a wolontariusze z wielką delikatnością i szacunkiem pomagają im w tym wyjątkowym doświadczeniu.
Poznałam również pracę serwisu Notre-Dame, którego wolontariusze wspierają organizację procesji eucharystycznych i maryjnych, pomagają podczas nabożeństw przy Grocie Objawień oraz wykonują wiele codziennych prac w domach, w których mieszkają chorzy.
Z kolei serwis św. Michała dba o zaplecze administracyjne i techniczne – zajmuje się obsługą wolontariuszy, logistyką i drobnymi naprawami. Dzięki ich pracy wszystko może sprawnie funkcjonować.
Lourdes uczy, że nie ma tu posługi ważniejszej i mniej ważnej. Każde zadanie – od transportu chorych, przez przygotowanie uroczystości, po prace techniczne – ma ogromne znaczenie. To niezwykła lekcja pokory, bezinteresowności i odpowiedzialności za drugiego człowieka.
Szczególnie cieszy obecność wielu młodych ludzi, którzy przyjeżdżają tu jako wolontariusze z różnych krajów. Uczą się empatii, cierpliwości i szacunku wobec osób starszych oraz chorych. To doświadczenie pozostawia ślad w sercu i pokazuje, że pomagając innym, sami otrzymujemy znacznie więcej, niż jesteśmy w stanie dać.
zdjęcia: MK – wolontariuszka z Lourdes








Dodaj komentarz