szukaj
Wyszukaj w serwisie

Chamonix 1924 – igrzyska, które zmieniły bieg historii

Artur Hanula / 25.01.2019
Oficjalny plakat zimowej olimpiady w Chamonix 1924, wyprodukowany w 500 egzemplarzach, fot. wikimedia (domena publiczna)
Oficjalny plakat zimowej olimpiady w Chamonix 1924, wyprodukowany w 500 egzemplarzach, fot. wikimedia (domena publiczna)

25 stycznia 1924 r. we francuskiej miejscowości Chamonix rozpoczął się Tydzień Sportów Zimowych, który potrwał do 5 lutego. Dwa lata później Międzynarodowy Komitet Olimpijski (MKOl) obradujący w Lizbonie zdecydował, że zmagania sportowców w Chamonix były tak naprawdę I zimowymi igrzyskami olimpijskimi. 16 konkurencji (7 dyscyplin), 258 zawodników (niektórzy podają większą liczbę) z 16 państw, a w tym 11 (lub jak podają inni – 13) kobiet oraz szereg ciekawostek, a przede wszystkim niebagatelny wpływ na bieg historii – oto spuścizna pierwszej olimpiady, której 95 rocznicę otwarcia dziś wspominamy.


W zeszłorocznych igrzyskach olimpijskich w Pjongczang wzięło udział blisko 3 tys. sportowców, rywalizujących w 102 konkurencjach (w ramach 15 dyscyplin). Nim jednak olimpiada zyskała współczesny rozmach, początki były skromne. Wszystko zaczęło się na mroźnej północy Europy zanim przystąpiono do rywalizacji w Chamonix.

 

Zimowe zapędy Skandynawów i śnieżno-lodowe dodatki latem

Jak na ludzi Północy przystało, Skandynawowie przejawiali szczególne skłonności i zamiłowanie do sportów uprawianych na śniegu i lodzie. Już od 1901 r. organizowali Igrzyska Nordyckie w takich miastach jak Oslo, Sztokholm czy Ostersund. Sportowcy rywalizowali w tych zawodach  początkowo co dwa, później co cztery lata. Oprócz skoków, biegów, łyżwiarstwa i hokeja zmagania odbywały się również o dziwo w takich dyscyplinach jak szermierka czy pływanie. Z rozczulającym uśmiechem zareagujemy zapewne na wieść o tym, że zawodnicy próbowali swoich sił także w wielokilometrowych wyścigach konnych (80 km!), wyścigach psich zaprzęgów, polowaniach i… jeździe na nartach za reniferami.

W 1896 r. zorganizowano pierwszą olimpiadę letnią w Atenach.  Do czasu zimowych igrzysk w Chamonix sportowcy rywalizowali aż siedmiokrotnie na olimpiadzie letniej (w 1924 r. także w Paryżu). Myliłby się jednak ten, kto uważa, że sportowe zmagania dotyczyły tylko dyscyplin stricte letnich. Otóż sporty kojarzone ze śniegiem i lodem pojawiały się sporadycznie również w ramach olimpiady letniej, tyle że rozgrywano je z oczywistych względów zimą.

Dopiero sukces Tygodnia Sportów Zimowych (będącego częścią paryskiej olimpiady letniej) w Chamonix w 1924 r. sprawił, że jak wiemy uznano tę imprezę jako I igrzyska zimowe.

Powyżej ceremonia otwarcia igrzysk w Chamonix

 

Chamonix 1924 – co szczególnie zapadło w pamięć potomnych

W Chamonix sprzedano 10 tys. biletów. Sportowa rywalizacja, jak łatwo można się domyślić, została zdominowana przez Skandynawów. Norwegowie zwyciężyli we wszystkich narciarskich konkurencjach, zdobywając łącznie w trakcie olimpiady 17 medali, w tym 4 złote. Drugie miejsce w klasyfikacji medalowej przypadło w udziale Finom, którzy zgromadzili o 6 krążków mniej. Po 4 medale zdobyli Amerykanie i Brytyjczycy. Gospodarze, Francuzi, zainkasowali 3 brązowe krążki.

Wielkim wyczynem popisał się legendarny norweski narciarz Thorleif Haug, zdobywca 3 złotych medali. Pierwsze złoto w historii zimowych igrzysk przypadło jednak w udziale sportowcowi spoza Skandynawii – zdobył je amerykański panczenista Charles Jewtraw.

Thorleif Haug, fot. wikimedia, Municipal Archives of Trondheim (Norwegia)

Wszystkie panie, które rywalizowały w Chamonix, toczyły zmagania w łyżwiarstwie figurowym. Najmłodszą uczestniczką olimpiady była Sonja Henie, mająca wówczas tylko 11 lat! W Chamonix zajęła ostatnie miejsce, jednakże już cztery lata później, w Sankt Moritz (Szwajcaria), sięgnęła po złoto. W swojej karierze była trzykrotną złotą medalistką olimpijską, aż dziesięć razy triumfowała w mistrzostwach świata i sześciokrotnie wygrywała mistrzostwa Europy. Warto dodać, że była również uznaną aktorką.

Uczestnikiem bezprecedensowego zdarzenia był Norweg Anders Haugen, który reprezentował USA. W konkursie skoków narciarskich zajął najgorsze dla sportowca czwarte miejsce – tuż za podium. Po 50 latach okazało się jednak, że sędziowie tamtych zawodów “nieco” pomylili się w obliczeniach i koniec końców pół wieku po igrzyskach w Chamonix Haugen odebrał brązowy medal jako 85-letni mężczyzna.

Jeśli 50 lat to w naszym odczuciu spory kawał czasu, to co powiedzieć o sytuacji, jaka spotkała reprezentantów Wielkiej Brytanii w curlingu. Przyznano im złoty medal, ale stało się to dopiero w… 2006 r.

W 1924 r. rodził się biathlon. Wówczas zwano go “patrolem wojskowym”. W skład drużyny wchodził oficer, podoficer i dwóch szeregowców. Wszyscy prócz oficera nieśli z sobą plecaki o wadze ponad 20 kg i z pomocą strzelb trafiali do tarcz.

Warto wspomnieć mistrza świata w skokach narciarskich z tamtych igrzysk. Był to oczywiście Norweg – Jacob Tullin Thams. Co ciekawe, jest on jednym z niewielu sportowców, którzy mają na koncie również medal igrzysk letnich. Thams zdobył srebro jako żeglarz w Berlinie (1936 r.).

W Chamonix bodaj w żądnej dyscyplinie nie doszło do tak wielkiej dominacji jednego uczestnika nad innymi jak miało to miejsce w hokeju na lodzie. Kanadyjczycy po rozegraniu sześciu spotkań mieli na koncie ponad 100 goli strzelonych i jedynie 3 stracone. Był to czas, gdy w Europie ta dyscyplina dopiero raczkowała.

 

Polacy w Chamonix

Trzeba przyznać, że polska ekipa składająca się  8 sportowców rywalizujących w 3 dyscyplinach sportowo nie osiągnęła jakichś oszałamiających wyników. Najlepszy rezultat osiągnął Leon Jucewicz, zajmując w łyżwiarstwie szybkim 8 miejsce. Wbrew pozorom o wiele ważniejsze niż wyniki sportowe było dla Polaków coś innego – możliwość reprezentowania wolnej i niepodległej ojczyzny na arenie międzynarodowej.

Dodajmy jeszcze w ramach ciekawostki, że spore szanse na dobry wynik w skokach narciarskich miała Elżbieta Ziętkiewiczowa. Nie mogła jednak wystartować w tej dyscyplinie ze względu na zakaz ze strony MKOl. Uważano, że skoki to dyscyplina zbyt niebezpieczna dla kobiet.

Grupa polskich narciarzy podczas zawodów w Worochcie w 1922 roku. Ela Ziętkiewiczowa w środku, fot. wikimedia (domena publiczna)

W Chamonix chorążym polskiej reprezentacji nie był żaden sportowiec, gdyż ci spóźnili się na ceremonię otwarcia. W związku z tym polską flagę niósł dumnie dziennikarz Kazimierz Smogorzewski.

 

Spuścizna Chamonix 1924

Być może stwierdzenie stanowiące tytuł niniejszego artykułu wyda się komuś przesadzone i na wyrost. Trzeba jednak przyznać, że choć współczesne igrzyska w sposób niezwykle wyraźny różnią się choćby od tych z Chamonix, to jednak sukces tamtej imprezy z 1924 r. zmienił sposób postrzegania świata przez człowieka. Nie chodzi tylko o to, że pojawiły się nowe, dynamicznie rozwijające się zawody sportowe w wydaniu zimowym, które stały się bardzo szybko właściwie najważniejszymi w skali globu, na których występ jest spełnieniem marzeń tysięcy młodych sportowców. Co ważniejsze, ruch olimpijski wniósł coś zupełnie nowego w szarą codzienność, kultywował szereg wartości, jak np. pokój, równość, rywalizacja w duchu poszanowania i braterstwa, itp. Oczywiście prawdą jest, że wiele z tych szczytnych ideałów jest bezczeszczonych choćby przez stosowanie dopingu. Przedmiotem do refleksji może być również współczesne przesadzone dążenie do zaszczytów, gonitwa za zyskiem, cała otoczka marketingowo-celebrycka.

Niemniej najdobitniej o wielkim sukcesie Chamonix świadczy też sentyment, z jakim możemy tamte czasy powspominać. Nic to, że poziom sportowy odbiegał zapewne od współczesnego. Nic to, że technologia i infrastruktura pozostawiały wiele do życzenia. Ważne, że wielu pasjonatów sportu i nie tylko myśląc z uśmiechem na twarzy o tamtych czasach ukradkiem wyciera łezkę spływającą po policzku.

 

Artykuł powstał w oparciu o informacje zaczerpnięte głównie ze stron: PolskieRadio, sport.tvp.pl, polski-sport.pl i wartowiedziec.pl