Władze Żyrondy: czwartek był pierwszym „nieco optymistycznym” dniem w walce z pożarem

Zdjęcie ilustracyjne, fot. brokolinos, pixabay.com
Władze Żyrondy, departamentu na południowym zachodzie Francji, oceniły, że czwartek był pierwszym „nieco optymistycznym” dniem w walce z pożarem, trwającym od 22 lipca. Jak powiedziała szefowa prefektury Żyrondy, Sophie Brocas, pożar wciąż aktywny jest w dwóch miejscach.
czytaj też: >>> Strażacy w Żyrondzie walczyli z odnawiającym się pożarem, w czwartek oczekiwane ochłodzenie <<<
Wypowiadając się dla prasy, Brocas powiedziała, że czwartek jest dniem po raz pierwszy „nieco optymistycznym”, ponieważ pojawia się wrażenie, że sytuacja „wyraźnie się poprawia”. Między innymi, zezwolono, by 84 tysiące osób (spośród wcześniej ewakuowanych prewencyjnie 220 tysięcy) mogło wrócić do domów.
Jak opisywała szefowa prefektury, na obszarze, przez który przeszedł pożar obecnie aktywne są dwa punkty. Podczas nachodzącej nocy wciąż będzie trwała praca nad tworzeniem pasów przeciwpożarowych i zabezpieczeniem skrajów pożaru.
Jednak ta linia skraju pożaru, do której dotarł ogień liczy obecnie 240 km – poinformował w czwartek komendant straży pożarnej w Żyrondzie Marc Vermeulen. Podkreślił, że na razie trudno powiedzieć, kiedy będzie można uznać, iż żywioł jest pod kontrolą.
Szef MSW Francji Laurent Nunez powiedział ze swej strony, że wydaje się, iż w Żyrondzie „najgorsze jest za nami”.
Pożar, z którym strażacy walczą od ośmiu dni i który zniszczył 42 tys. hektarów terenu, jest obecnie ustabilizowany. Jak się ocenia, jest to najgroźniejszy pożar we Francji od 1949 roku. Wymusił on w minionych dniach ewakuację miejscowości położonych na zachód od Bordeaux, głównego miasta departamentu.
źródło: PAP
Dodaj komentarz