W Paryżu protestowali dziennikarze zagrożeni zwolnieniami i wpływem AI na ich pracę

fot. pixabay.com
W Paryżu kilkuset dziennikarzy i pracowników prasy francuskiej wzięło w czwartek udział w proteście, którego powodem były plany zwolnień i zmiany w zawodzie wywołane możliwościami sztucznej inteligencji (AI). Protest odbył się pod hasłem „obrony informacji jako dobra służącego demokracji”.
czytaj też: >>> Czy sztuczna inteligencja zatriumfuje nad człowiekiem? <<<
– Kiedy atakowana jest informacja, to demokracja jest zagrożona – powiedział agencji AFP założyciel portalu śledczego Mediapart, Edwy Plenel. Jak dodał, zajmuje się dziennikarstwem od 50 lat i nigdy wcześniej zawód ten nie był tak zagrożony.
Model ekonomiczny prasy jest w kryzysie – podkreśla AFP, wyliczając przyczyny: spadek popytu na informację płatną i zmniejszenie dochodów z reklam, przechwyconych przez wielkie platformy cyfrowe. W rezultacie w ostatnich miesiącach kolejne media we Francji – prasa regionalna i czasopisma – zapowiadają oszczędności i zmniejszenie zatrudnienia.
Kolejnym powodem niepokoju dziennikarzy jest AI. Grupa Infopro Digital zamierza zlikwidować 19 stanowisk redaktorów, którzy korygują i edytują teksty. Zostaną oni zastąpieni przez pięciu kierowników edycji, którzy będą w pracy posługiwać się narzędziami AI.
Problem nie sprowadza się tylko do miejsc pracy – prasa ma napięte relacje z wielkimi koncernami rozwijającymi AI, które niechętnie płacą za używanie stworzonych przez nią treści – przypomina AFP. Jednym z haseł na paryskiej demonstracji było pytanie: „Czy ChatGPT ma legitymację prasową?”.
Protestujących poparła szefowa opozycyjnej partii Ekolodzy Marine Tondelier, która oceniła, że sytuacja prasy jest poważnym problemem dotyczącym demokracji i że powinno to niepokoić wszystkich polityków.
źródło: PAP
Dodaj komentarz