szukaj
Wyszukaj w serwisie


W Paryżu odbył się pierwszy wiec b. premiera Attala jako pretendenta do prezydentury

AH / 30.05.2026
Gabriel Attal w lutym 2023 (drugi z lewej), fot. Par HUGUES DE BEAUCHESNE — Travail personnel, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=128838742
Gabriel Attal w lutym 2023 (drugi z lewej), fot. Par HUGUES DE BEAUCHESNE — Travail personnel, CC BY-SA 4.0, https://commons.wikimedia.org/w/index.php?curid=128838742

Były premier Francji Gabriel Attal spotkał się w sobotę ze swymi zwolennikami na wiecu w Paryżu – pierwszym od oficjalnej deklaracji, że zamierza kandydować w wyborach prezydenckich wiosną 2027 roku. Organizatorzy podali, że w manifestacji wzięło udział 5 tys. osób.


czytaj też: >>> Deputowani we Francji uchylili przepisy z czasów niewolnictwa <<<

Media – jak dziennik „Le Parisien” i agencja AFP – oszacowały liczbę zgromadzonych na 3-4 tysiące.

Attal przekonywał, że będzie kandydatem „nadziei”, „przyszłości” i „optymizmu”. – Krew i łzy pozostawiam innym i obiecuję wam działanie i nadzieję – oświadczył polityk. Media uznały to za aluzję do postawy innego pretendenta do prezydentury i również byłego premiera, Eduarda Philippe’a. Wywodzący się z tego samego, co Attal obozu centrowego, Philippe prowadzi na razie ostrożną kampanię, o bardziej surowym tonie.

Attal był ministrem edukacji, a potem premierem w rządzie powołanym przez prezydenta Emmanuela Macrona w 2024 roku. Jego kadencję przerwały rozpisane niespodziewanie przez Macrona latem tego samego roku przedterminowe wybory parlamentarne. W sobotnim wystąpieniu Attal wymienił edukację jako jeden z czterech priorytetów swego programu. Pozostałe kwestie to: zatrudnienie, granice i sztuczna inteligencja (AI).

Były premier mówił na wiecu, że jego celem jest to, by Francja za 10 lat stała się „pierwszą potęgą w Europie”.

37-letni Attal kieruje centrową partią Macrona – Odrodzenie (Renaissance). Krytycy zarzucają mu, że pod względem poglądów i stylu jest „kopią” obecnego szefa państwa i aby zdobyć poparcie, Attal musiałby zmienić ten wizerunek. Jego relacje z Macronem – którego notowania są niskie – ochłodziły się po rozwiązaniu parlamentu – sam Attal dystansował się od tej niepopularnej decyzji. Jednak na sobotnim wiecu były premier zapewnił, że „nigdy nie zapomni, że prezydent mu zaufał”, powierzając kierowanie rządem.

Macron nie wskazał dotąd, kogo widziałby jako swojego następcę.

Na rok przed wyborami prezydenckimi w rankingach prowadzą politycy skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego (RN). Bez względu na to, czy w wyborach wystartuje szef RN Jordan Bardella, czy historyczna liderka partii Marine Le Pen, każde z nich może liczyć, według obecnych sondaży, na ponad 30 proc. głosów. Po drugiej stronie sceny politycznej przywódca skrajnie lewicowej Francji Nieujarzmionej, Jean-Luc Melenchon uzyskuje w sondażach około 15 proc. głosów.

Pomiędzy nimi sytuuje się cała grupa polityków centrum i tradycyjnej prawicy, w tym właśnie obaj byli premierzy Macrona. Philippe ma na razie pewną przewagę nad Attalem, uzyskując poparcie rzędu 17-19 proc., podczas gdy poparcie dla Attala wynosi 14-15 procent. Według doniesień medialnych na początku 2027 roku dwaj politycy zdecydują, kto z nich ma większe szanse w pojedynku ze skrajną prawicą i jeden z nich wycofa się z wyścigu prezydenckiego.

źródło: PAP

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *


2026-06-02 23:15:20
Skip to content