W Paryżu, Lyonie, Strasburgu i Rennes demonstracje solidarności z protestami w Iranie

fot. @BFMTV / X (screen)
Tysiące ludzi demonstrowało w sobotę w Paryżu, Lyonie, Strasburgu i Rennes, by wyrazić solidarność z uczestnikami protestów w Iranie. Manifestacje we francuskich miastach zwołały organizacje uchodźców irańskich, obrońcy praw człowieka i stowarzyszenia lewicowe.
W Paryżu kilkuset uczestników protestu zebrało się pod Panteonem. Tłum skandował hasło: „Kobieta, życie, wolność”, które było motywem przewodnim wcześniejszej fali protestów w Iranie w 2022 roku. Skandowano także, w języku farsi (perskim) hasło: „Śmierć Chameneiowi!”, odnoszące się do ajatollaha Alego Chameneia, najwyższego przywódcy duchowego i politycznego w Iranie.
Une manifestation à Paris rassemble des centaines de personnes en solidarité avec la révolte en Iran pic.twitter.com/UadplHlNJy
— BFM (@BFMTV) January 17, 2026
Pochód przeszedł od Panteonu do południowej części Paryża. Demonstranci nieśli flagi irańskie i portrety młodych ludzi, którzy zginęli podczas obecnej fali represji. Krzyczano także: „Nie chcemy władzy mułłów!”, ale też hasło: „Ani szach, ani mułłowie, Iran będzie żył!”.
W Rennes manifestowało po południu około 150 osób. Uczestnicy protestu opowiadali mediom, że od dawna nie mają wiadomości z Iranu od swoich bliskich. Protestujący dokonali symbolicznego spalenia portretu ajatollaha Chameneia. Podczas gdy jedni przynieśli portret syna byłego szacha Iranu Cyrusa Rezy Pahlawiego, inni krzyczeli: „Nie – dla mułłów, nie – dla szacha!”.
W Strasburgu na demonstrację przyszło około 200 osób. Wśród członków diaspory, którzy zgromadzili się na centralnym placu Klebera, wielu przyniosło flagi kurdyjskie. W Lyonie manifestowało 230 osób; tu dominowały hasła poparcia dla Pahlawiego: przyniesiono jego zdjęcia, skandowano jego imię i wzywano do jego powrotu.
Fala protestów rozpoczęła się w Iranie 28 grudnia po gwałtownym spadku wartości lokalnej waluty. Demonstracje – początkowo związane z sytuacją gospodarczą i inflacją – rozlały się na wszystkie prowincje, nabierając antyrządowego charakteru. Były wymierzone również w duchownych rządzących Iranem od 45 lat. Władze zareagowały brutalnymi represjami. Zginęły tysiące ludzi. Mająca siedzibę w USA agencja informacyjna aktywistów na rzecz praw człowieka w Iranie HRANA ocenia, ze ofiar śmiertelnych jest ponad 2400. Inne ośrodki oceniają, że zginęło od ponad 3 tys. do nawet 20 tys. ludzi.
źródło: PAP
czytaj też: >>> Prokuratorka Paryża: nie powiedzieliśmy ostatniego słowa w śledztwie ws. kradzieży w Luwrze <<<
Dodaj komentarz