Upały we Francji wciąż wyjątkowe, ale stopniowo słabną

fot. NoName_13, pixabay.com
We Francji czwartek był kolejnym dniem wyjątkowo wysokich temperatur, które w ponad połowie kraju przekroczyły 35 st. Celsjusza. W piątek, najpierw na zachodzie, zaczną słabnąć. Prezydent Emmanuel Macron przyznał, że obecna fala upałów jest bezprecedensowa.
czytaj też: >>> Premier Francji: system ochrony zdrowia jest maksymalnie zmobilizowany z powodu upałów <<<
Macron, wypowiadając się w Antibes, gdzie spotkał się z premier Włoch Giorgią Meloni, przekonywał, że podczas obu jego kadencji władze podjęły działania na rzecz adaptacji do zmian klimatu i została wykonana „wielka praca” w tym kierunku. Jednak – jak dodał – nie można dostosować się do maksymalnych temperatur takich, jakie obserwowane są obecnie, które „nigdy nie miały odpowiednika” we Francji i w Europie.
61 departamentów objętych będzie w piątek najwyższym, czerwonym alertem pogodowym – zapowiedział urząd meteorologiczny Meteo France. Będzie to więc mniej niż w czwartek, gdy ostrzeżenie dotyczyło 72 departamentów.
„Najgorętsze powietrze będzie stopniowo przesuwać się w kierunku wschodniej części kraju” – poinformowały służby meteorologiczne. Jak dodały, od zachodu i wybrzeża Atlantyku następować będzie stopniowy spadek temperatur.
Upały utrzymywały się w czwartek na podobnym poziomie, jak dzień wcześniej, ale rozszerzyły się na większy obszar. W ponad połowie kraju przekroczyły próg 35 st. Celsjusza. Najgoręcej w czwartek było w Beaulieu-sur-Layon w zachodniej Francji – 43,2 st. Celsjusza. W Paryżu termometry pokazały 40,2 st. Celsjusza. Ponad 40 st. było również w: Rouen, Rennes, Nantes, Caen i Tours.
W czwartek zamkniętych było we Francji 3,5 tys. szkół, a 10 tys., głównie szkół podstawowych, skróciło godziny lekcji. We Francji rok szkolny kończy się w pierwszym tygodniu lipca.
źródło: PAP
Dodaj komentarz