Trzy lata od śmierci Benedykta XVI. Kard. Koch: miłość jest silniejsza od śmierci

fot. Vatican Media
W 3. rocznicę śmierci Benedykta XVI kard. Kurt Koch sprawował Mszę świętą w Grotach Watykańskich w Bazylice św. Piotra. W homilii przedstawił on zmarłego Papieża jako tego, który nieustannie poszukiwał w swoim życiu oblicza Pana.
Prefekt Dykasterii ds. Popierania Jedności Chrześcijan w czasie Mszy odprawianej przy ołtarzu Grobu św. Piotra powierzał zmarłego przed trzema latami Papieża miłosierdziu Bożemu i dziękował za dar jego życia. Przypominając, że data śmierci Benedykta XVI zbiegła się z ostatnim dniem roku kalendarzowego i nawiązując do słów czytanego dziś w liturgii Prologu Ewangelii św. Jana, kard. Koch wskazał na to, że koniec ziemskiego życia nie oznacza końca ludzkiej egzystencji; wręcz przeciwnie: jest on początkiem wiecznego życia z Bogiem.
Życie wieczne konsekwencją miłości Boga do człowieka
W wygłoszonej w języku niemieckim homilii kard. Koch powiedział, że Benedykt XVI poprzez teologię i przykład wiary przekazał nam bardzo cenną intuicję dotyczącą śmierci: „Życie wieczne jest konsekwencją miłości Boga do nas”. Powołując się na słowa papieża Benedykta wygłoszone w 2010 r. podczas modlitwy przy Całunie Turyńskim, Szwajcarki purpurat przypominał: „Chrystus, przynosząc Bożą miłość do miejsca śmierci, daje życie pośród śmierci i nowy początek u kresu ziemskiego życia”, i dodał: „To, czego Chrystus dokonał w królestwie śmierci w Wielką Sobotę, dokonuje się także w śmierci każdego pojedynczego człowieka”.
Poszukiwanie Bożego oblicza przygotowaniem do wspólnoty z Panem
W homilii celebrans wskazał na Benedykta XVI jako przykład człowieka, który przygotowywał się na spotkanie z Bogiem poprzez poszukiwanie Jego oblicza już tu na ziemi: „Joseph Ratzinger zawsze szukał i odnajdywał oblicze Pana w spotkaniu z Jezusem Chrystusem. Bo w nim Bóg objawił się i pokazał swoje prawdziwe oblicze”. Przytaczając słowa niemieckiego papieża z jego ostatniego wywiadu-rzeki z Peeterem Seewaldem, kard. Koch mówił: „Jeśli życie wieczne polega na zanurzeniu się w wielkim oceanie radości i miłości, to konieczne jest, aby już w tym życiu szukać oblicza Pana i żyć twarzą w twarz z Nim”.
Chrzest granicą między życiem a śmiercią
Prefekt Dykasterii ds. Popierania Jedności Chrześcijan przypominał, że dla chrześcijan śmierć przybiera nowe oblicze dzięki doświadczeniu sakramentu chrztu: „Chrzest jest przede wszystkim procesem śmierci. W nim stary człowiek musi umrzeć, aby zmartwychwstać wraz z Chrystusem do nowego życia jako nowy człowiek. A to bycie nowym człowiekiem polega na życiu w Chrystusie i w Jego Ciele, którym jest Kościół”. Wg kard. Kocha zrozumienie głębi sakramentu chrztu pozwala dostrzec którędy przebiega prawdziwa granica między życiem a śmiercią: „Ta linia podziału polega na prawdziwym życiu w Chrystusie i z Chrystusem, który jest prawdziwym życiem, albo na dalszym życiu w izolacji grzechu, który odrzuca tę komunię”.
Dodaj komentarz