szukaj
Wyszukaj w całym serwisie

Pierwszy dzień parlamentarnej debaty nad reformą emerytalną we Francji przeszedł pod znakiem wzajemnych oskarżeń

AH / 06.02.2023
fot. pixabay.com
fot. pixabay.com

W trakcie poniedziałkowej debaty nad reformą systemu emerytalnego w Zgromadzeniu Narodowym, niższej izbie francuskiego parlamentu, doszło do wzajemnych oskarżeń, przekrzykiwań i obstrukcji. Przewodnicząca izby Yaël Braun-Pivet była zmuszona do zawieszenia sesji.


Przedstawiciele rządu próbowali bronić projektu reformy, zaproponowanej w połowie stycznia przez premier Élisabeth Borne, twierdząc, że alternatywą jest bankructwo całego systemu emerytalnego.

Zmiany, które zakładają podniesienie wieku emerytalnego z 62 do 64 lat, były atakowane przede wszystkim przez posłów centrolewicowej koalicji NUPES, którzy nie dawali dojść do głosu ministrowi pracy Olivierowi Dussopt.

„Dyskutujcie, proponujcie, zmieniajcie, ale na koniec zagłosujcie za tą reformą” – apelował do posłów, którzy wahają się, czy poprzeć reformę Gabriel Attal, minister ds. rachunków publicznych. Wezwał posłów, aby nie przedkładać interesu wyborczego nad interes ogólny.

„Debata będzie otwarta, chcemy pozostać otwarci na poprawki” – zapowiedział minister pracy, który jest gotowy na ustępstwa w sprawie systemu długich karier czy w kwestii ochrony seniorów. Dussopt, w przeszłości członek Partii Socjalistycznej, został przez lewicę nazwany „sprzedawczykiem”.

Według posłów skrajnie lewicowej partii Francja Nieujarzmiona (LFI) reforma zaproponowana przez rząd tylko „pogłębia chaos”.

Posiedzenie przebiegało wśród okrzyków, gwizdów i uderzeń dłońmi w blaty ław, a także wśród wzajemnych oskarżeń.

„To nie amfiteatr ani demonstracja, to jest Zgromadzenie Narodowe” – bezskutecznie apelowała przewodnicząca izby Yaël Braun-Pivet. „Czy uważacie, że spędzimy w takich warunkach 15 dni?” – spytała w szczytowym momencie napięć. „Tak” – odpowiedzieli niektórzy posłowie lewicy.

Zgromadzenie Narodowe zagłosowało przeciw wnioskowi LFI o odrzucenie projektu, a także propozycji skrajnie prawicowego Zjednoczenia Narodowego Marine Le Pen przeprowadzenia referendum w tej sprawie.

We wtorek i w sobotę ma dojść do kolejnych wielotysięcznych strajków i marszów protestacyjnych, których celem jest wywarcie presji na rządzących. Według operatorów w poważnym stopniu wpłyną one na funkcjonowanie pociągów i metra w Paryżu. Ponadto szacuje się, że jeden na pięć rejsów z lotniska Orly na południe od stolicy będzie odwołany.

Reforma systemu emerytalnego jest jednym z głównych punktów drugiej kadencji prezydenta Emmanuela Macrona.

źródło: PAP

 

czytaj też:

Parlament Francji rozpoczął debatę nad projektem reformy emerytalnej; związki zapowiadają protesty >>>