Nazwiska osób z elit pojawiały się w aktach Epsteina, który regularnie odwiedzał Paryż

fot. pixabay.com
W najnowszych dokumentach dotyczących amerykańskiego przestępcy seksualnego Jeffreya Epsteina pojawiają się nazwiska osób z francuskich elit, bez żadnych dowodów, by były zamieszane w jego proceder. Epstein od początku lat 2000. regularnie odwiedzał Paryż i miał tam nieruchomość.
Do piątku następstwem sprawy Epsteina było we Francji ustąpienie ze stanowiska Caroline Lang, córki byłego ministra kultury Jacka Langa. Lang zdecydowała się zrezygnować z kierowania organizacją producentów filmowych, gdy portal śledczy Mediapart poinformował o jej powiązaniach biznesowych z Epsteinem. Jack Lang kierował ministerstwem kultury Francji w latach 80. i 90., był też deputowanym i rzecznikiem rządu. Od 2013 roku jest szefem paryskiego Instytutu Świata Arabskiego. Po publikacji dokumentów pojawiły się apele o jego dymisję. Instytut podlega MSZ i Lang ma stawić się w niedzielę w resorcie, by przedstawić wyjaśnienia.
W mediach Lang tłumaczył, że znał Epsteina – poznał go dzięki reżyserowi Woody’emu Allenowi – i że nic nie pozwalało podejrzewać, czym Epstein się zajmował. Relacje Langów z Amerykaninem wydają się przyjacielskie, po raz ostatni spotkali się z nim w lipcu 2019 roku, trzy miesiące później Epstein został aresztowany. Byli tym oszołomieni; Caroline Lang powiedziała dziennikowi „Le Monde”, że Epstein miał podwójną naturę, jak doktor Jekyll i pan Hyde.
Były minister finansów Francji Bruno Le Maire – jak wynika z dokumentów – był w 2013 roku w domu Epsteina w Nowym Jorku, zachęcony przez byłego doradcę w Pałacu Elizejskim i swego kolegę ze studiów, Oliviera Coloma. Wspominając to spotkanie, Le Maire tłumaczył, że został zaprowadzony na spotkanie z biznesmenami, a gdy zorientował się, kto jest gospodarzem, szybko wyszedł. Do kolejnego spotkania nie doszło.
Colom, który w latach 2007-12 doradzał ówczesnemu prezydentowi Nicolasowi Sarkozy’emu, później pracował dla grupy bankowej Edmond de Rothshild. Korespondował z Epsteinem w latach 2013-18 i dziennik „Le Monde” na podstawie dokumentów określa go jako jeden z kontaktów Amerykanina we Francji. Pisali między sobą o sprawach osobistych, łącznie z żartami w tonie seksistowskim i rasistowskim. Z dokumentów nie wynika, by Epsteinowi udało się nawiązać kontakt z Sarkozym. Epstein korespondował też z szefową grupy bankowej, Ariane de Rothshild w latach 2013-19.
Wśród znanych artystów pojawia się nazwisko dyrygenta Frederica Chaslina, który w latach 2013-19 kilka razy spotkał się z Epsteinem w USA i Paryżu, w nadziei – jak wyjaśnił – że zachęci go do sfinansowania opery. W korespondencji znajduje się list z 2013 roku, w którym Chaslin informuje Epsteina: „Znalazłem wspaniałą dziewczynę na twój następny pobyt w Paryżu”. 3 lutego Chaslin opublikował wyjaśnienie, w którym odrzucił wszelkie domysły dotyczące „dziewczyny” – chodziło o tłumaczkę podczas wizyty w muzeach, która jednak ostatecznie nigdy nie pracowała dla Epsteina.
Reżyser filmowy Michel Hazanavicius poznał Epsteina w 2012 roku po tym, gdy jego film „Artysta” został nagrodzony Oscarami. Filmowiec pamięta wizytę w mieszkaniu finansisty w Paryżu – ten zaproponował mu, by przyszedł na kolację, gdzie będzie Woody Allen. Hazanavicius zapamiętał, że Epstein mówił mu o nieletnich masażystkach. Żona reżysera zadecydowała, że nie będą się z nim więcej spotykać.
W Paryżu Epstein bywał dość regularnie od 2001 roku. Najpierw wynajął nieruchomość koło Pól Elizejskich, którą potem kupił. Jej wartość ocenił w testamencie na prawie 8 mln euro.
Z dokumentów wynika, że Epstein próbował zbliżyć się do polityków i pytał osoby, z którymi się kontaktował, czy znają Le Maire’a, Sarkozy’ego, a także prezydenta Emmanuela Macrona.
W parlamencie Francji skrajnie lewicowa partia Francja Nieujarzmiona (LFI) wezwała do powołania parlamentarnej komisji śledczej w sprawie afery Epsteina.
źródło: PAP
czytaj też: >>> Córka byłego ministra kultury Francji Langa odeszła ze stanowiska w związku z aferą Epsteina <<<
Dodaj komentarz