MSZ Francji: wezwiemy ambasadora USA ws. komentarzy na temat śmierci prawicowego aktywisty

fot. pixabay.com
Francja wezwie ambasadora USA Charlesa Kushnera, aby zaprotestować przeciwko komentarzom administracji Donalda Trumpa dotyczących śmiertelnego pobicia skrajnie prawicowego aktywisty – powiedział francuski minister spraw zagranicznych Jean-Noël Barrot, cytowany w niedzielę przez agencję AP.
czytaj też: >>> Policja: w marszu w Lyonie upamiętniającym zabitego „nacjonalistę” wzięło udział 3200 ludzi <<<
Oświadczenie Barrota jest odpowiedzią na wpis amerykańskiego Biura Antyterrorystycznego Departamentu Stanu USA na portalu X, w którym napisano, że „doniesienia, potwierdzone przez francuskiego ministra spraw wewnętrznych, że Quentin Deranque został zabity przez lewicowych bojowników, powinny niepokoić nas wszystkich”.
Amerykańska administracja stwierdziła też w poście, że „radykalna lewica rośnie w siłę, a jej rola w śmierci Quentina Deranque’a pokazuje, jak duże zagrożenie stwarza dla bezpieczeństwa publicznego”. „Będziemy nadal monitorować sytuację i spodziewamy się, że sprawcy przemocy zostaną postawieni przed sądem” – dodano.
23-letni Deranque został pobity 12 lutego w Lyonie przez zamaskowanych sprawców podczas bójki i dwa dni później zmarł. O zabójstwo podejrzani są młodzi mężczyźni powiązani ze skrajnie lewicową grupą Młoda Gwardia, zdelegalizowaną w 2025 roku. W czwartek sześciu mężczyznom postawiono zarzut umyślnego zabójstwa, natomiast siódmy, który jest asystentem posła skrajnej lewicy Raphaëla Arnaulta, usłyszał zarzut dotyczący współudziału.
Prezydent Francji Emmanuel Macron zaapelował w sobotę o spokój, gdy ponad 3 tys. osób dołączyło do marszu w Lyonie zorganizowanego przez grupy skrajnie prawicowe, aby oddać hołd Deranque’owi.
„Odrzucamy jakąkolwiek instrumentalizację tragedii, która pogrążyła francuską rodzinę w żałobie, dla celów politycznych” – powiedział Barrot.
Przyznał, że ma także inne tematy do omówienia z amerykańskim ambasadorem, w tym decyzję USA o nałożeniu sankcji na Thierry’ego Bretona, byłego komisarza UE odpowiedzialnego za nadzór nad mediami społecznościowymi, oraz Nicolasa Guillou, francuskiego sędziego Międzynarodowego Trybunału Karnego. Francuskie MSZ nie podało, kiedy dojdzie do spotkania z przedstawicielem rządu USA.
źródło: PAP
Dodaj komentarz