„Le Monde”: USA zdobywają wpływy na Kaukazie, korzystając ze słabszej pozycji Rosji

fot. pixabay.com
Korzystając ze słabszej pozycji Rosji na Kaukazie, USA zdobywają wpływy w tym regionie – napisał w sobotę dziennik „Le Monde”. Dzień wcześniej przywódcy Armenii i Azerbejdżanu podpisali w Białym Domu deklarację pokojową, która przewiduje utworzenie tam szlaku tranzytowego im. Donalda Trumpa.
Szlak Trumpa na rzecz Międzynarodowego Pokoju i Dobrobytu (TRIPP), którego powstanie przewiduje podpisana w obecności prezydenta USA deklaracja, ma łączyć Azerbejdżan z jego eksklawą, Nachiczewańską Republiką Autonomiczną. Jest ona oddzielona od pozostałej części kraju szerokim na ok. 30 km pasem terytorium Armenii.
„Le Monde” ocenił, że dokument stanowi ulubiony przez Trumpa rodzaj „dealu”, ponieważ z „lukratywnej transakcji nieruchomościowej czyni instrument geopolityczny”. Jak podkreślił dziennik, w myśl deklaracji „budowa nowego szlaku, zarządzanie nim i jego bezpieczeństwo zostaną przekazane na 99 lat w gestię amerykańskich firm”.
Rosja była również głównym mediatorem w wojnie między Armenią a Azerbejdżanem o kontrolę nad Górskim Karabachem. Cytowany przez gazetę badacz Bayram Balci z uniwersytetu Sciences Po zwrócił uwagę, że Rosja jest osłabiona przez wojnę z Ukrainą i nie jest w stanie grać na wszystkie fronty – podobnie jak Iran, także obecny dotąd w regionie, który jest obecnie słabszy z powodu czerwcowego konfliktu zbrojnego z Izraelem.
„Le Monde” przypomniał, że w ostatnim czasie Armenia zawiesiła swoje członkostwo w Organizacji Układu o Bezpieczeństwie Zbiorowym (ODKB), oddalając się od Rosji, swojego dotychczasowego protektora politycznego.
Także stosunki Azerbejdżanu z Rosją uległy pogorszeniu, gdy na początku lipca azerbejdżańska policja zatrzymała w Baku siedem osób, w tym dwóch funkcjonariuszy rosyjskiej Federalnej Służby Bezpieczeństwa (FSB) i dziennikarzy propagandowej rosyjskiej agencji informacyjnej Sputnik w związku z podejrzeniem o oszustwa i pranie pieniędzy.
Zarówno Teheran, jak i Moskwa wyraziły niezadowolenie z planów Waszyngtonu. Kreml ocenił, że te działania prowadzą do zdestabilizowania regionu.
„Le Monde” podsumował, że Szlak Trumpa wydaje się ciosem zadanym Putinowi na kilka dni przed spotkaniem obu przywódców na Alasce, które ma odbyć się 15 sierpnia.
źródło: PAP
Dodaj komentarz