Aktywiści Greenpeace zakłócili szczyt w Paryżu, przypomnieli o uranie kupowanym od Rosji

fot. pixabay.com
Aktywiści organizacji ekologicznej Greenpeace zakłócili na krótko międzynarodowy szczyt poświęcony energetyce jądrowej, odbywający się we wtorek pod Paryżem. Protestowali przeciwko energetyce jądrowej i zarzucili Francji, że kupuje uran od Rosji.
czytaj też: >>> Prezydent Macron: konflikt na Bliskim Wschodzie może potrwać kilka dni, może tygodni <<<
Aktywiści pojawili się, gdy prezydent Francji Emmanuel Macron i Rafael Grossi, szef Międzynarodowej Agencji Energii Atomowej (MAEA), witali szefów państw i rządów. Dwaj mężczyźni w oficjalnych strojach (nosili garnitury i krawaty) wyciągnęli bannery, z których jeden głosił: „Energia nuklearna zasila rosyjską wojnę”, a drugi: „Energia nuklearna to niepewność energetyczna”.
Zostali szybko wyprowadzeni przez ochronę, ale jeden z nich zdążył zapytać prezydenta Francji: „Dlaczego kupujemy uran od Rosji?”. Macron odparł, że Francja sama produkuje energię nuklearną.
Protest z udziałem działaczy Greenpeace’u odbył się również na zewnątrz; demonstranci przynieśli takie same banery.
Organizacja w komunikacie wyjaśniła, że uważa sam szczyt za „anachronizm”. Jest to „wydarzenie zupełnie oderwane od rzeczywistości i od wniosków, jakie należy wyciągnąć z tragicznych sytuacji: agresji rosyjskiej na Ukrainie, ataków w Iranie i skutkami pogłębiania się zaburzeń klimatycznych” – oświadczyli działacze.
Greenpeace krytykuje Francję i Unię Europejską za utrzymywanie relacji handlowych z Rosatomem – państwowym koncernem rosyjskim, który zarządza okupowaną ukraińską Zaporoską Elektrownią Atomową. W raporcie opublikowanym w styczniu organizacja szacowała, że rosyjski wzbogacony uran stanowi około 18 procent dostaw sprowadzanych przez Francję.
źródło: PAP
Dodaj komentarz