szukaj
Wyszukaj w serwisie


Pokuta, życie i nadzieja. Przejmujący trzeci dzień Leona XIV we Francji

Vatican News / 28.09.2026
fot. Vatican Media
fot. Vatican Media

Pokuta! Pokuta! Pokuta! – wołał Leon XIV w Lourdes. Trzeci dzień podróży apostolskiej do Francji stał się jednym z najmocniejszych: Papież mówił o nawróceniu zdolnym zmieniać świat, bronił życia chorych, apelował o różaniec w intencji pokoju i wskazywał nadzieję, która nie gaśnie nawet pośród cierpienia. Były też spotkania bez kamer: z karmelitankami oraz z ofiarami wykorzystywania seksualnego. Wieczorem tysiące świateł rozbłysły w sanktuarium podczas różańcowej procesji.


Do Kościoła Francji: nie bójcie się zabierać głosu

Dzień Leona XIV w Lourdes rozpoczął się od spotkania z francuskimi biskupami. Papież nie unikał trudnych tematów. Mówił o spadku liczby powołań, edukacji katolickiej, jedności Kościoła i bolesnej kwestii wykorzystywania seksualnego małoletnich. Przypomniał też, że w coraz bardziej spolaryzowanym społeczeństwie Kościół nie może zamknąć się w sobie.

„Głos Kościoła ma pełne prawo być obecny w debacie publicznej we Francji” – podkreślił, zaznaczając, że nawet jeśli nie zawsze jest słuchany, pozostaje głosem potrzebnym.

Biskupom pozostawił prostą „mapę drogową”: sprawić, aby Chrystus był we Francji coraz lepiej poznawany i na nowo miłowany.

„Pokuta! Pokuta! Pokuta!”

Centralnym wydarzeniem przedpołudnia była Eucharystia sprawowana w sanktuarium. W homilii Leon XIV powrócił do wezwania, które w Lourdes Maryja skierowała do św. Bernadety: „Pokuta! Pokuta! Pokuta!”.

Papież wskazał, że nie jest to wezwanie należące jedynie do historii objawień. Modlitwa i pokuta pozostają drogą przemiany człowieka, a przez niego także świata. W miejscu, do którego od pokoleń przybywają chorzy i cierpiący, Leon XIV przypomniał zarazem o wartości każdego ludzkiego życia, także wtedy, gdy naznaczone jest ono chorobą, starością i cierpieniem.

Grota Massabielska – mówił – pozostaje sanktuarium chrześcijańskiej nadziei.

Różaniec o pokój na świecie

Z Lourdes popłynął także mocny apel o pokój. Leon XIV poprosił, aby w październiku wierni szczególnie modlili się na różańcu o ustanie wojen i pokój między narodami pozostającymi w konflikcie.

Nie chodzi jednak wyłącznie o wypowiadanie modlitwy. Papież wezwał, aby Różańcowi towarzyszyły konkretne uczynki pokuty i miłosierdzia oraz zaangażowanie na rzecz dialogu i pojednania.

To właśnie w Lourdes – przypomniał – Maryja ukazała się Bernadecie z różańcem w dłoni.

Spotkanie bez kamer

Jednym z najbardziej znaczących momentów dnia było spotkanie, którego nie transmitowano. Leon XIV rozmawiał prywatnie z ofiarami wykorzystania seksualnego.

Papież rozmawiał z siedmioma osobami: czterema mężczyznami i trzema kobietami, które padły ofiarą wykorzystania ze strony członków duchowieństwa i Kościoła we Francji.

Ojciec Święty indywidualnie wysłuchał ich historii, bólu i cierpienia, a także propozycji działań, które mają zapobiec podobnym przypadkom w przyszłości; z niektórymi osobami wspólnie się modlił.

Na zakończenie zapewnił o swojej bliskości ze wszystkimi zranionymi na skutek wykorzystania i ponowił zobowiązanie do działania, aby doświadczone przez nich zło nie powtórzyło się wobec innych.

„Nie jesteście ciężarem”

Szczególnie poruszające było spotkanie Papieża z chorymi oraz pracownikami i wolontariuszami Accueil Notre-Dame.

Leon XIV zwrócił się bezpośrednio do osób dotkniętych chorobą i cierpieniem: „Nie jesteście ciężarem, lecz bijącym sercem naszego człowieczeństwa i cennym skarbem dla Kościoła”.

Jednocześnie stanowczo wystąpił w obronie życia. „Żadne ludzkie prawo nie może pozbawić was pewności co do waszej godności” – mówił. Wzywał do odrzucenia pokusy zadawania śmierci „pod pozorem fałszywego współczucia” i przypomniał, że nie wszystko, co jest zgodne z prawem, jest moralnie słuszne.

Do lekarzy i całego personelu medycznego skierował jednoznaczny apel: „Bądźcie gorliwymi sługami życia!”. Zachęcił do rozwijania opieki paliatywnej, badań naukowych oraz pełnego czułości towarzyszenia cierpiącym.

Papież za klauzurą

W napiętym programie dnia znalazło się również spotkanie o zupełnie innym charakterze. Leon XIV udał się do klasztoru karmelitanek w Lourdes, gdzie prywatnie spotkał się z siostrami życia kontemplacyjnego.

Bez tłumów i oficjalnych przemówień był to czas spotkania Papieża z tymi, których misją w Kościele jest modlitwa ukryta przed światem. W dniu wypełnionym spotkaniami z tysiącami pielgrzymów obecność Leona XIV za klauzurą przypomniała o cichym, kontemplacyjnym wymiarze życia Kościoła.

Nadzieja pośród tysięcy świateł

Dzień zakończył się tam, gdzie przesłanie Lourdes staje się szczególnie widzialne, podczas wieczornego Różańca i procesji ze świecami.

Leon XIV mówił, że nadzieja jest światłem, które prowadzi człowieka i nigdy go nie opuszcza, także wtedy, gdy życie naznaczone jest próbami.

Szczególne miejsce w tej drodze mają chorzy. Papież nazwał ich uprzywilejowanymi świadkami przemiany życia przez wiarę i miłość. To właśnie uczestnicząc razem z nimi w procesji w Lourdes mówił, że można głębiej zrozumieć, że cierpienie nie ma ostatniego słowa.

Od „pokuty” do „nadziei”

Tak zamknął się trzeci dzień papieskiej podróży do Francji. Rozpoczęty rozmową o wyzwaniach i ranach Kościoła, prowadził przez wezwanie do pokuty, modlitwę o pokój, spotkanie z ofiarami wykorzystania, chorymi i osobami z niepełnosprawnościami oraz ciche spotkanie z karmelitankami.

Wieczorem wszystko znalazło swój obraz w tysiącach świateł niesionych przez pielgrzymów.

„Kontemplując Maryję w Jej Niepokalanym Poczęciu, czujemy, jak w naszych sercach rodzą się radość i niezłomna nadzieja” – mówił Leon XIV.

źródło: ks. Łukasz Bankowski, vaticannews.va/pl

zdjęcia: Vatican Media

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Avatar użytkownika, wgrany podczas tworzenia komentarza.


2026-10-31 00:15:21
Skip to content