szukaj
Wyszukaj w serwisie


Franciszek a ubodzy – papież pionier czy kontynuator?

Ks. Tomasz Sokół / Artur Hanula / 21.04.2026
fot. pixabay.com
fot. pixabay.com

Trzeba mieć „wyobraźnię miłosierdzia”. To słynne sformułowanie papieża św. Jana Pawła II. Natomiast Franciszek z różnych racji podejmuje ten temat jako priorytetowy w swoim pontyfikacie, ale na pewno nie jest to wymysł Franciszka – ocenił ks. Mirosław Tosza, analizując temat pomocy ubogim, postrzegany jako jeden z kluczowych w czasie pontyfikatu Franciszka – papieża, którego pierwszą rocznicę śmierci przeżywamy 21 kwietnia br.


czytaj też: >>> Zmarł Papież Franciszek, czas rozpoczynania procesów, nowych impulsów i otwartych drzwi <<<

„To, co bardzo intensywnie przekazywał Franciszek, to było też przekazywane przez wcześniejszych papieży. To nie był wymysł papieża” – ocenił rozmówca Polskifr.fr, dyrektor wspólnoty „Betlejem”, która oferuje dom ubogim i bezdomnym. Przypomniał, że istnieje słynny tekst św. Jana Pawła II – list apostolski „Novo millennio ineunte” (2001). Papież bardzo mocno w nim podkreśla, że Chrystusa spotykamy w świecie ludzi ubogich.

„Wyobraźnia miłosierdzia”

W „Novo millennio ineunte” Jan Paweł II nawiązuje do fragmentu Ewangelii, gdzie opisany jest sąd ostateczny, podczas którego okaże się, że wszystko, co czynimy dla potrzebujących, czynimy też Jezusowi.

Jak podkreślił ks. Mirosław Tosza, analizując słowa św. Jana Pawła II, „oprócz wierności prawdzie, to służba podjęta wśród ubogich jest równie ważnym tematem, który uwiarygadnia nas w świecie i Ewangelii. To była mocna myśl u papieża. On też powiedział taką rzecz, że gest pomocy nie może być traktowany jako poniżająca jałmużna, ale świadectwo braterskiej wspólnoty dóbr. Ten motyw często się u papieża pojawia, to słynne sformułowanie – wyobraźnia miłosierdzia”.

Zdolność bycia bliźnim dla cierpiącego człowieka

Ks. Tosza nawiązał też do adhortacji apostolskiej „Dilexi te” („Umiłowałem cię”), którą w październiku 2025 r. podpisał obecny papież Leon XIV. „Ja się cieszę, że to Leon sygnował ten dokument, a zaczął to pisać papież Franciszek” – mówił rozmówca Polskifr.fr. Ten dokument jest jego zdaniem dowodem na to, „że jednak ten duch służby i miłosierdzia nie odszedł wraz z Franciszkiem”. Dodał, że „linia miłosierdzia była bardzo mocno wyraźna w Kościele od początku”. Natomiast pontyfikat Franciszka był swoistym przypomnieniem, że „zapomnieliśmy tak naprawdę o ubogich albo sprowadziliśmy pomoc ubogim tylko do takiej działalności charytatywnej”.

Jak zaznaczył ks. Mirosław Tosza Franciszek i Leon XIV ponownie przypomnieli, „że to nie jest tylko taka przestrzeń charytatywna. To jest przestrzeń objawienia. To nie jest tylko pomoc, ale to jest spotkanie”. Dodał, że bardzo cieszy się z tego, jak bardzo Franciszek zaangażował się na rzecz ubogich mimo tego, że niektórzy mieli mu to za złe.

Wychodzić na peryferia, aby odzyskać świeżość i światło

Papież Franciszek często zachęcał do wychodzenia na peryferia Kościoła, aby tam szukać zagubionych i dotkniętych rozmaitymi problemami. „Takim przełomem dla mnie był moment, kiedy zrozumiałem, o co z tymi peryferiami chodzi, że to nie jest tak, że my tu w Kościele jesteśmy właścicielami światła i prawdy, a są ci maluczcy, którzy żyją w ciemnościach na tych peryferiach, którzy nie znają Ewangelii, nie znają Boga i są w jakichś biedach materialnych i Kościół wielkodusznie jest posłany do nich po to, żeby im pomóc, żeby im zanieść to światło” – zaznaczył ks. Tosza i powołał się na przesłanie papieża Franciszka, który mówił, że to myśmy w Kościele zgubili to światło, zbyt długo zajmując się sobą.

Jak wskazał ks. Tosza, z racji tego, że „za długo zajmowaliśmy się sobą i swoimi sprawami, utraciliśmy tę świeżość Ewangelii i grozi nam ta stęchlizna zamknięcia. Myśmy zgubili światło, które przygasło, bo ducha brakuje. To światło możemy odnaleźć dla naszych parafii, dla wiernych, dla wspólnot, idąc do ubogich”. Dyrektor wspólnoty „Betlejem”, który od 25 lat mieszka z ubogimi, podsumował: „W spotkaniu z nimi my to światło odnajdujemy, więc to nie była tylko troska o jakiś wąski wycinek, jakąś jedną grupę, na którą Franciszek był zafiksowany, ale to była metoda, dzięki której Kościół może odzyskać ducha, właśnie idąc do ubogich”.

*

Ks. Mirosława Tosza jest księdzem od 1994 r. Pochodzi z diecezji sosnowieckiej. Od 25 lat mieszka z bezdomnymi we wspólnocie „Betlejem”, która powstała 14 lutego 1996 r. Jest dyrektorem tego ośrodka. Pełni również posługę wikariusza biskupiego do spraw ubogich w diecezji. Otrzymał Nagrodę Tischnera. Słynie z niekonwencjonalnych pomysłów, np. wytwarzanie ikon ze spalonych kawałków drewna oraz „Pielgrzymka Pojednania” na minitraktorkach. Budzi godność i wolność w podopiecznych, w myśl przesłania ks. Tischnera.

Dodaj komentarz

Twój adres e-mail nie zostanie opublikowany. Wymagane pola są oznaczone *

Avatar użytkownika, wgrany podczas tworzenia komentarza.


2026-04-28 23:15:18
Skip to content