Cécile Kohler i Jacques Paris potępiają „codzienny horror” swojego ponad trzyletniego uwięzienia w Iranie

fot. pixabay.com
Obywatele Francji, Cécile Kohler i Jacques Paris, którzy w środę wrócili do kraju po ponad 3,5 roku w irańskim więzieniu, potępili „codzienny horror” i „nieludzkie warunki”, które temu towarzyszyły – podała agencja AFP.
Przemawiając w ogrodach Pałacu Elizejskiego, kilka godzin po powrocie do Paryża, Cécile Kohler wyraziła „ogromną radość” z ponownego spotkania z najbliższymi oraz „wdzięczność” wobec rodzin, komitetu wsparcia oraz prezydentowi Emmanuelowi Macronowi za działania na rzecz ich uwolnienia.
– Jest to dla nas nowy początek. Nie jesteśmy złamani – powiedział Jacques Paris, podkreślając, że chcą mówić o swoich doświadczeniach. Kohler dodała, że „do samego końca mieli nadzieję”.
Kohler i Paris przybyli do stolicy Francji na pokładzie samolotu pasażerskiego i wylądowali na paryskim lotnisku Charles de Gaulle. Po powitaniu przez rodziny i ekipy z Centrum Kryzysowego francuskiego MSZ, zostali przewiezieni do Pałacu Elizejskiego na spotkanie z prezydentem Emmanuelem Macronem.
Para została aresztowana w maju 2022 r. podczas podróży turystycznej do Iranu i skazana za domniemane szpiegostwo. W listopadzie 2025 r. doszło do ich zwolnienia z więzienia, ale nie pozwolono im opuścić Iranu. Od tego czasu oboje przebywali w ambasadzie Francji w Teheranie.
We wtorek we wpisie na platformie X prezydent Macron oświadczył, że Kohler i Paris „są wolni i zmierzają do Francji po trzech i pół roku aresztu w Iranie”.
Według oficjalnej irańskiej agencji IRNA uwolnienie pary nastąpiło na podstawie porozumienia pomiędzy Teheranem a Paryżem. W zamian za to Francja miała uwolnić Mahdieh Esfandiari, obywatelkę Iranu, skazaną w lutym w Paryżu na rok więzienia za pochwalanie terroryzmu.
źródło: PAP
Dodaj komentarz